Karol ze "ŚOPW" o Anicie i Adrianie: "Widziałem emocje, łzy"
Karol Maciesz ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przypomina o trwającej zbiórce na leczenie Adriana Szymaniaka. Dołączył też do całości wymowny wpis: "Wiem też, że znowu poleje się fala komentarzy o weselu, bo ten temat dalej żyje w social mediach. Powiem więc raz i konkretnie".

Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" kontynuuje leczenie. Od połowy 2025 roku choruje na nowotwór mózgu - glejaka IV stopnia. W sieci trwa zbiórka, która wciąż nie osiągnęła jeszcze zaplanowanego celu. Dzięki zebranym już środkom, Adrian mógł rozpocząć terapię TTFields, zabrał głos w sieci:
To właśnie na tą szansę zbieraliśmy ogromne środki i razem z Wami udało się. To nie koniec, bo trzeba płacić te sumy każdego miesiąca, ale dziś chcemy Wam ogromnie podziękować za tą szansę! Z Optune można chodzić na spacery, bawić się z dziećmi, jeździć na rowerze, po prostu żyć, wbrew temu co mówią statystyki. Medycyna i technologia idą do przodu, a ja mam od dziś swojego osobistego ochroniarza! DZIĘKUJĘ!
W sprawie pomocy dla Adriana, zabrał głos także Karol ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia".
Karol ze "ŚOPW" o weselu Anity i Adriana
"Dziękuję to za mało.. to nie tylko sprzęt, to szansa na życie. Dzięki Wam rozpoczynam terapię TT Fields Optune - jako jedna z zaledwie kilku osób w Polsce prywatnie mam szansę na innowacyjną i skuteczną terapię, znaną już w wielu innych krajach, gdzie jest kolejnym krokiem refundowanym przez służbę zdrowia, dla osób z nowotworem mózgu. (...)" - napisał Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". W sieci wciąż trwa zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka. W jej sprawie zabrał głos Karol Maciesz:
Zachęcam Was do pomocy i wpłacenia choćby złotówki na dalsze leczenie Adriana. Wiem też, że znowu poleje się fala komentarzy o weselu, bo ten temat dalej żyje w social mediach. Powiem więc raz i konkretnie. Ten ślub i to wesele były najlepszą formą pokazania miłości i szacunku, jaki łączy Anitę i Adriana. Nie byliby w stanie zorganizować tak pięknego czasu bez ludzi, którzy poświęcili swój prywatny czas i nie wzięli za to ani złotówki.
Dalej kontynuował:
W zamian chcieli tylko promocji swoich usług. W świecie social media to jest normalne. Jeżeli obie strony na tym korzystają, to zastanówcie się czy sami zrezygnowalibyście z możliwości spełnienia swoich marzeń o takim dniu? Chwil, które wydarzyły się 12.12.25. Widziałem to z bliska. Widziałem emocje, łzy szczęścia i dumę tych ludzi, bo wiedzieli, że stworzyli coś wyjątkowego. Jestem wdzięczny, że mogliśmy tam być. Wspieram ich jak mogę i trzymam kciuki za pokonanie tego cholerstwa.
Zamieszanie wokół ślubu Anity i Adriana ze "ŚOPW"
12 grudnia 2025 roku Anita i Adrian Szymaniakowie, znani z trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, wzięli ślub kościelny. Uroczystość odbyła się w rodzinnej miejscowości Adriana - w Szczecinie. Ceremonia była dla pary spełnieniem marzeń i symbolicznym przypieczętowaniem ich relacji. Adrian Szymaniak zmaga się z glejakiem IV stopnia. Jak zdradziła Anita na Instagramie, na miesiąc przed ślubem jej mąż przechodził radio- i chemioterapię, a ona sama miała chwile zwątpienia co do możliwości organizacji ślubu. Pomimo ciężkiej sytuacji zdrowotnej, Adrian zdecydowanie nalegał na zorganizowanie ceremonii. Dla Anity ten dzień był „nocą cudów”, a mąż był pierwszym z nich - jako osoba, która mimo choroby nie straciła nadziei i dała przykład siły i determinacji.
Cztery dni po ślubie Anita opublikowała poruszający wpis na Instagramie. Choć w jej relacji dominowały emocje wdzięczności i wzruszenia, nie zabrakło także gorzkiego tonu. Kobieta przyznała, że zarówno ona i Adrian, jak i osoby pomagające w organizacji ślubu, stali się obiektem nieprzychylnych komentarzy. Internauci skrytykowali rozmach uroczystości, zestawiając go z trwającą zbiórką na leczenie Adriana. Anita zaznaczyła jednak, że wiele usług weselnych zostało przekazanych charytatywnie, aby nie obciążać budżetu przeznaczonego na leczenie.
Na krytyczne komentarze odpowiedziała również świadkowa Anity, która zna ją od 20 lat. W emocjonalnym wpisie na Instagramie broniła przyjaciółki i jej męża przed falą hejtu. Kobieta przyznała, że Anita w trudnych momentach pokazuje prawdziwą siłę i determinację, wspierając Adriana w walce z ciężką chorobą. Podkreśliła, że Anita to nie tylko osoba znana z mediów społecznościowych, ale przede wszystkim mama i żona, która każdego dnia mierzy się z rzeczywistością pełną wyzwań.
Zobacz także:
- Niepokojące wyznanie Anity ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Takiej przeszkody się nie spodziewała
- Adrian Szymaniak przekazał radosne wieści! Na ten moment czekali z żoną od dawna
