James Van Der Beek ostatnie chwile spędził w hospicjum. Wyznanie łamie serce
Wiadomość o śmierci Jamesa Van Der Beeka złamała serce fanom słynnego „Jeziora marzeń”. Aktor od lat mierzył się z bardzo poważną chorobą. Jak się dowiedzieliśmy, gwiazdor pod koniec życia wymagał intensywnej opieki medycznej i trafił do hospicjum. Tam 48-latek spędził ostatnie tygodnie.

Późnym wieczorem w środę, 11 lutego dowiedzieliśmy się o śmierci Jamesa Van Der Beeka. Aktor już od dłuższego czasu mierzył się z chorobą nowotworową. Niestety jego stan z czasem zaczął się pogarszać, a gwiazdor „Jeziora marzeń” musiał ograniczyć swoją aktywność zawodową. Coraz rzadziej pojawiał się publicznie. Cała rodzina artysty skupiła się na leczeniu, co wiązało się z ogromnymi wymaganiami. Pod koniec życia Van Der Beek trafił do hospicjum i był już bardzo słaby.
Ostatnie dni Jamesa Van Der Beeka. Aktor „Jeziora marzeń” przebywał w hospicjum
Według ustaleń „Daily Mail” James Van Der Beek wymagał profesjonalnej opieki medycznej i trafił do hospicjum na kilka tygodni przed śmiercią. W rozmowie z brytyjskim tabloidem wypowiedziała się osoba z bliskiego otoczenia aktora. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał głównie leżeć i bardzo rzadko przyjmować posiłki.
James przebywał w hospicjum przez kilka tygodni i był wychudzony, kiedy odszedł. Przeważnie leżał w łóżku, bo był bardzo osłabiony i nic nie jadł
Przy Van Der Beeku cały czas obecny był ktoś z najbliższej rodziny. Aktor w ostatnich tygodniach był już jednak bardzo słaby.
Byli w hospicjum, trzymali go za rękę i oczywiście byli przy nim, ale było ciężko, ponieważ James był tak chory, był słaby. Miał tak wielką charyzmę, był wspaniałą duszą i brakuje jego obecności. Te biedne dzieciaki
James Van Der Beek zostawił żonę i sześcioro dzieci. Miał tylko 48 lat
Po Jamesie Van Der Beeku rozpaczają żona, 44-letnia Kimberly Van Der Beek oraz szóstka dzieci. Aktor i jego ukochana wychowywali wspólnie 15-letnią Olivię, 13-letniego Joshuę, 12-letnią Annabel, 9-letnią Emilię, 7-letnią Gwendolyn oraz 4-letniego Jeremiah. Wszyscy mieszkali na ranczu w okolicach Austin, w stanie Teksas. Wcześniej żyli w Los Angeles, skąd wyprowadzili się w 2020 roku.
Leczenie gwiazdy „Jeziora marzeń”, która zmagała się z nowotworem jelita grubego, pochłonęło ogromne środki finansowe. Rodzina Jamesa Van Der Beeka apeluje o pomoc po śmierci aktora, ponieważ musi poradzić sobie z dużymi wyzwaniami w związku z trudną sytuacją ekonomiczną. Wdowa po artyście podkreśla, że przede wszystkim chce zapewnić bezpieczeństwo swoim dzieciom.
Zobacz także: Ostatni wpis Jamesa Van Der Beeka porusza do łez. Napisał to dwa tygodnie przed śmiercią
