Reklama

Późnym wieczorem w środę, 11 lutego dowiedzieliśmy się o śmierci Jamesa Van Der Beeka. Aktor już od dłuższego czasu mierzył się z chorobą nowotworową. Niestety jego stan z czasem zaczął się pogarszać, a gwiazdor „Jeziora marzeń” musiał ograniczyć swoją aktywność zawodową. Coraz rzadziej pojawiał się publicznie. Cała rodzina artysty skupiła się na leczeniu, co wiązało się z ogromnymi wymaganiami. Pod koniec życia Van Der Beek trafił do hospicjum i był już bardzo słaby.

Ostatnie dni Jamesa Van Der Beeka. Aktor „Jeziora marzeń” przebywał w hospicjum

Według ustaleń „Daily Mail” James Van Der Beek wymagał profesjonalnej opieki medycznej i trafił do hospicjum na kilka tygodni przed śmiercią. W rozmowie z brytyjskim tabloidem wypowiedziała się osoba z bliskiego otoczenia aktora. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał głównie leżeć i bardzo rzadko przyjmować posiłki.

James przebywał w hospicjum przez kilka tygodni i był wychudzony, kiedy odszedł. Przeważnie leżał w łóżku, bo był bardzo osłabiony i nic nie jadł
przekazało źródło „Daily Mail”.

Przy Van Der Beeku cały czas obecny był ktoś z najbliższej rodziny. Aktor w ostatnich tygodniach był już jednak bardzo słaby.

Byli w hospicjum, trzymali go za rękę i oczywiście byli przy nim, ale było ciężko, ponieważ James był tak chory, był słaby. Miał tak wielką charyzmę, był wspaniałą duszą i brakuje jego obecności. Te biedne dzieciaki
powiedział informator.

James Van Der Beek zostawił żonę i sześcioro dzieci. Miał tylko 48 lat

Po Jamesie Van Der Beeku rozpaczają żona, 44-letnia Kimberly Van Der Beek oraz szóstka dzieci. Aktor i jego ukochana wychowywali wspólnie 15-letnią Olivię, 13-letniego Joshuę, 12-letnią Annabel, 9-letnią Emilię, 7-letnią Gwendolyn oraz 4-letniego Jeremiah. Wszyscy mieszkali na ranczu w okolicach Austin, w stanie Teksas. Wcześniej żyli w Los Angeles, skąd wyprowadzili się w 2020 roku.

Leczenie gwiazdy „Jeziora marzeń”, która zmagała się z nowotworem jelita grubego, pochłonęło ogromne środki finansowe. Rodzina Jamesa Van Der Beeka apeluje o pomoc po śmierci aktora, ponieważ musi poradzić sobie z dużymi wyzwaniami w związku z trudną sytuacją ekonomiczną. Wdowa po artyście podkreśla, że przede wszystkim chce zapewnić bezpieczeństwo swoim dzieciom.

Zobacz także: Ostatni wpis Jamesa Van Der Beeka porusza do łez. Napisał to dwa tygodnie przed śmiercią

Tak wyglądały ostatnie chwile Jamesa Van Der Beeka. Trafił do hospicjum
Tak wyglądały ostatnie chwile Jamesa Van Der Beeka. Trafił do hospicjum IMAGO/James Van Der Beer Has Passed Away/Imago Stock and People/
Reklama
Reklama
Reklama