Reklama

Kolejny sezon "Sanatorium miłość" wystartował, a rosnące z odcinka na odcinek zainteresowanie telewidzów udowadnia, że program ten po raz kolejny nie pozostaje obojętny dla widzów Telewizji Polskiej. Dzięki rozmowie z jednym z uczestników, wyszło na jaw, jak popularne show wygląda od kulis. Czy uczestnicy wiedzą, na co mogą się przygotowywać oraz czy muszą podążać za określonym scenariuszem? Teraz wszystko stało się jasne.

Henryk odkrywa kulisy "Sanatorium miłości". Mówi o scenariuszu

Henryk z "Sanatorium miłości" w wywiadzie dla Pomponika odniósł się do spekulacji, które często pojawiają się w myślach telewidzów. Zapytany o to, czy kolejne odcinki show są realizowaniem z góry narzuconego scenariusza, otwarcie przyznał, jak wyglądało nagrywanie programu z perspektywy uczestnika.

Nic nie było reżyserowane. Wszystko było autentyczne, a niespodzianka naprawdę była od początku do końca
przyznał Henryk.

Dodał również, że nawet kolejne atrakcje dla uczestników skrywane były przez produkcję do ostatniej chwili.

Mieliśmy praktycznie codziennie coś takiego, że nie wiedzieliśmy, gdzie jedziemy ani co będzie na nas czekać. Mówili nam tylko, jak mamy się ubrać, i po stroju próbowaliśmy zgadywać, co może nas czekać. Kiedy dojeżdżaliśmy na miejsce, część tych domysłów się sprawdzała i czasami faktycznie udawało nam się coś zgadnąć. Ale poza tym wszystko było jedną wielką niewiadomą
zrelacjonował uczestnik 'Sanatorium miłości'.

W dalszej części rozmowy Henryk przyznał, że mimo wszystko uczestnicy programu słyszeli od produkcji drobne sugestie. O co chodziło?

Henryk wprost o zaleceniach produkcji "Sanatorium miłości"

W tej samej rozmowie wybrzmiało, że choć uczestniczy mieli pełną swobodę wypowiedzi i to oni decydowali o tym, co i jak chcą komentować, to dostawali też od produkcji drobne uwagi. Jak zaznaczył Henryk, do niego skierowane zostało zalecenie o używaniu w wypowiedziach imion, co mogło mieć bezpośredni wpływ na jasność przekazywanych przez uczestników opinii.

Robiłem to po swojemu i mówiłem to, co chciałem. Ewentualnie były tylko drobne poprawki albo podpowiedzi, na przykład że trzeba powiedzieć imię
opowiedział Henryk.

W innej rozmowie Henryk zdradził kulisy dotyczące odejścia Basi z programu.

Kibicujecie Henrykowi w "Sanatorium miłości"?

Zobacz także:

Henryk R. w "Sanatorium miłości"
fot. Weronika Marczyk-Kiełbasa/TVP
Reklama
Reklama
Reklama