Doda zdradza, ile według niej trzeba zarabiać, żeby godnie żyć. Kwota zaskakuje
Ile trzeba zarabiać, by godnie żyć? Doda została zapytana o realia życia w Warszawie i tym razem nie uciekła w ogólniki. Wokalistka wskazała konkretną kwotę, która może zaskoczyć opinię publiczną.

Ile trzeba zarabiać, by godnie żyć? To pytanie w Warszawie potrafi wywołać emocje szybciej niż korki na Marszałkowskiej, a teraz dolała do niego oliwy Doda. Artystka, która na koncertach i współpracach zarabia niebotyczne pieniądze, zapytana o realia życia w stolicy, podała szeroki przedział.
Doda powiedziała to wprost o realiach życia w Warszawie
W ostatnim czasie artystka jest wyjątkowo widoczna w kilku rolach naraz. Z jednej strony działa zawodowo: wydała nowy singiel i ogłosiła swój pierwszy solowy koncert na PGE Narodowym. Z drugiej konsekwentnie angażuje się w sprawy społeczne, szczególnie te dotyczące pomocy zwierzętom, pojawiając się w schroniskach oraz na sejmowych komisjach.
Przy okazji ostatniej wizyty w Sejmie, Doda usłyszała od jednego z reporterów konkretne pytanie - ile jej zdaniem trzeba zarabiać w Warszawie, by móc pozwolić sobie na godne życie? Choć temat ten od dawna budzi kontrowersje, artystka nie unikała odpowiedzi. Zamiast ogólników podała konkretne liczby: od 5 do 15 tysięcy. Tak duży rozstrzał nie wziął się znikąd, bo wokalistka wprost połączyła go z podejściem do codzienności.
Wszystko zależy od konsumpcji, minimalizmu, tego, jakie mamy priorytety. Wydaje mi się, że od piątki do piętnastu
To ważny kontekst także dlatego, że pytanie dotyczyło właśnie Warszawy, a nie „życia w Polsce” w ogóle. Stolica ma swój rytm i swoje ceny, ale nawet tu jedni będą szukać komfortu w prostocie, inni w wygodzie i usługach, które oszczędzają czas.
Doda miała zostać jurorką "Tańca z gwiazdami"
Od lat Doda sukcesywnie rozwija swoją karierę, co wiąże się również z niebotycznymi zarobkami. Oprócz koncertów, artystka chętnie chwyta się pobocznych projektów, które są dodatkowym źródłem dochodu. Jak się okazało, Rabczewska otrzymała nawet propozycję bycia jurorką w "Tańcu z gwiazdami"! Dlaczego odmówiła tak wyjątkowej i z pewnością intratnej propozycji?
W rozmowie z naszą reporterką wyjaśniła:
Miałam propozycję od Edwarda, żeby być jurorką, ale chciałabym skupić się na merytoryce. Chciałabym wiedzieć, o czym mówię. Chciałabym oceniać wokalistów Miałam być w jury, czwartą. I dostałam też propozycję w ''Twoja twarz brzmi znajomo'', ale bardzo zależy mi na ''The Voice'', więc staram się odrzucać nawet tak wspaniale propozycje, focusować się emocjonalnie i duchowo na tym
Zobacz także: Niedawno odpadła z „Tańca z gwiazdami”. Teraz grzmi ws. programu
Takiej informacji fani się nie spodziewali. Potwierdziło się ws. Wersow i Friza
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.