Reklama

Doda, znana piosenkarka i aktywistka, ogłosiła zakończenie swojej akcji pomocowej na rzecz schronisk dla zwierząt. Decyzja ta została podjęta z powodu pogarszającego się stanu psychicznego artystki. Jak przyznała w opublikowanym wideo, jej nerwica lękowa, która uaktywnia się w sytuacjach silnego stresu, nasiliła się po serii wydarzeń związanych z działaniami w schroniskach.

Co Doda odkryła w Bytomiu i Sobolewie?

W styczniu, w reakcji na falę mrozów w Polsce, Doda rozpoczęła aktywną pomoc dla zwierząt przebywających w schroniskach. Finansowała zakup bud, organizowała ich ocieplanie i nawoływała do adopcji psów. Wkrótce jednak napotkała na dramatyczne informacje o nieprawidłowościach w placówkach, które odwiedziła.

W schronisku w Bytomiu ujawniono poważne zaniedbania w opiece nad zwierzętami. Następnie artystka udała się do ośrodka Happy Dog w Sobolewie, gdzie sytuacja była jeszcze gorsza. Właściciel tego schroniska, Marian D., usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami. Choć sprawa nie doczekała się jeszcze prawomocnego rozstrzygnięcia, działania Dody i presja społeczna doprowadziły do zamknięcia ośrodka.

Warto przypomnieć, że Doda gorzko wypowiedziała się na temat decyzji Donalda Tuska po zamknięciu schroniska w Sobolewie i zaapelowała o zmianę procedur dla dobra zwierząt.

Doda w dramatycznym stanie psychicznym. Apeluje

Doda opublikowała emocjonalne nagranie, w którym opowiedziała o swoim psychicznym wyczerpaniu. Przyznała, że wydarzenia ostatnich tygodni były dla niej niezwykle traumatyczne. Trudne doświadczenia wpłynęły na jej zdrowie.

Dzisiaj spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. Sytuacje związane z patoschroniskami, z wszystkimi informacjami i obrazami, jakie mnie uderzyły przez ostatnie dni, bardzo mnie psychicznie poturbowały i najnormalniej w świecie nie daje sobie już z tym rady. Jak wiecie, mam nerwicę lękową nabytą przez show-biznes, która uaktywnia mi się w wyniku permanentnego stresu - chyba to jest ten moment.
przekazała wokalistka.

Artystka podkreśliła, że nie jest w stanie dalej znosić hejtu wymierzonego w osoby zaangażowane w pomoc zwierzętom.

Moi najbliżsi, kiedy rzuciłam wszystko - od trzech tygodni nie istnieje moja praca, życie zawodowe, zapytali się, gdzie będzie limit, kiedy powiem sobie dość. Obiecałam sobie wtedy, że jak zamknę, chociaż dwa patoschroniska - i udało się
wyjaśniła.

Choć Doda kończy swoje bezpośrednie zaangażowanie w akcję pomocową, zaapelowała do społeczeństwa, by nie przestawało działać. Artystka zwróciła się do wszystkich, którzy mogą pomóc, by angażowali się w działania fundacji i wspierali zwierzęta. Podkreśliła, że każdy z nas ma wpływ na dobrostan czworonogów.

To jest dla mnie psychicznie nie do zniesienia, jestem zbyt emocjonalna. Dlatego ja się nie nadaję do polityki, bo ja bym każdemu po mordzie dała. Ja się trzęsę. Dlatego nie mogę dalej w tym zostać, bo mnie to spala od środka i zrobiłam wszystko, co umiałam. Oddałam całe swoje serce, ruszyłam kamień milowy i niech to idzie teraz lawiną, ale nie chcę dalej wgłębiać się, bo dostrzeganie coraz gorszych rzeczy doprowadzi mnie do katastrofy
dodała artystka.

Zobacz także: Doda ogłosiła długo wyczekiwaną wiadomość. Schronisko w Sobolewie zostało zamknięte

Reklama
Reklama
Reklama