Doda o zatrzymaniu przez policję Doda Maryla Rodowicz, Doda Doda Doda opuszcza prokuraturę
Doda o zatrzymaniu przez policję
1/5
Doda o zatrzymaniu przez policję

Doda skomentowała zatrzymanie przez policję, do którego doszło w poprzednią środę, 22 listopada. Artystce postawiono zarzuty wpływania groźbą na świadka, za co grozi do 5 lat więzienia (chodzi o próbę wymuszenia miliona złotych od byłego narzeczonego Dody, Emila Haidara oraz współpracę z gangsterami). O sprawie mówiła cała Polska, a w kilka minut po wydarzeniu pojawiły się głosy, że piosenkarka nie chciała wpuścić policjantów do mieszkania, a następnie stawiała opór. Dlaczego zatrzymanie rozciągnęło się w czasie? Czy policjanci zapukali do Dody o 6. rano? Zobaczcie, co twierdzi piosenkarka w rozmowie z Wirtualną Polską.

Zobacz także: „Są fajniejsze momenty, by używać kajdanek!” Doda żartowała ze swojego zatrzymania podczas koncertu Maryli Rodowicz!

 

2/5
Doda

Doda nie wie, o której otworzyła drzwi policjantom, ponieważ spała, gdy chcieli do niej wejść:

Szczerze mówiąc nie wiem o której otworzyłam - raz, że spałam, dwa - to jest dla mnie środek nocy, jestem artystką, raczej chodzę późno spać. Nie kontrolowałam tego zapiskami w kalendarzu. Ale jak się obudziłam, to pierwsze co zrobiłam, to otworzyłam drzwi. 

Zobacz: Doda przerywa milczenie! Mamy oficjalne oświadczenie w sprawie jej zatrzymania!

3/5
Maryla Rodowicz, Doda
Instagram

Roman Giertych, pełnomocnik Emila Haidara, komentował:

Nie słyszałem, że by kiedykolwiek ktoś czekał dwie godziny. Nawet 15 minut policja nie czeka, gdy jest zarządzone przeszukanie. Przecież w tym czasie ta osoba może ukryć lub zniszczyć dowody. To zdecydowanie jest niecodzienna sytuacja i w całej praktyce nie spotkałem się z czymś takim. Nie wiem, co jest tego przyczyną - mówił adwokat.

Co na to Doda?

Wszelkie formalności musiały być ziszczone przez funkcjonariuszy, czekałam aż spiszą dokumenty i wówczas mogliśmy się udać na przesłuchanie. Nie miałam żadnych powodów, aby stawiać jakikolwiek opór. Policjanci byli bardzo mili, zachowywali się wobec mnie normalnie, jak na tą chorą godzinę dla mnie. W tej całej sytuacji nie zauważyłam nic takiego, co mogłoby spowodować, żebym poczuła się w niebezpieczeństwie albo poniżona czy źle potraktowana jako kobieta. Z szacunkiem: oni do mnie, ja do nich, Pojechaliśmy, złożyć zeznani. To fajnie brzmi, że przez 4 godziny zakładam perukę do kolan, robiłam sobie włosy, zastanawiałam się jaki strój założyć, ale zupełnie tak nie wyglądało. 

Zobacz: Doda przeznaczyła samochód na aukcję charytatywną i padła ofiarą oszusta! Jak do tego doszło?

4/5
Doda
Facebook

Ponadto - pojawiły się głosy, że Doda ma zakaz kontaktu z Emilem Stępniem, producentem Pitbulla, który również jest zamieszany w sprawę. Tuż po przesłuchaniu artystka udała się z nim na kolację:

Nie złamałam żadnego zakazu, mogę kontaktować się z moim partnerem biznesowym, byłabym kompletną idiotką, która godzinę po przesłuchaniu zrobiłaby sobie zdjęcie z osobą, z którą nie mogę się kontaktować. - mówi Doda dla wp.pl.

Zobacz: Maryla Rodowicz komentuje głośną aferę z udziałem Dody! "Doda napisała mi sms-a, że..."

Doda zaznaczyła również, że nie ma zakazu opuszczania kraju, więc już niedługo jedzie na za graniczne wakacje. 

5/5
Doda opuszcza prokuraturę

Obecnie Doda skupia się jednak na pracy na planie nowego "Pitbulla", a także kręci teledysk z Bohdanem Łazuką, z którym niedawno nagrała singiel "Między nami pokój" na nową płytę artysty. 

Zobacz: TYLKO U NAS: Doda nagrała piosenkę z legendarnym wykonawcą. Zapowiada... weselny hit!

Więcej na temat Doda