W ostatnich tygodniach Doda mocno zaangażowała się w pomoc zwierzętom. Nie miała pojęcia, że przystępując do "akcji mrozy", by pomóc psom ze schronisk przetrwać niskie temperatury, odkryje smutną prawdę o działalności wielu miejsc, które z zasady powinny nieść pomoc bezdomnym zwierzakom. 20 stycznia, Doda wzięła udział w Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt, gdzie m. in. został poruszony temat fajerwerków. Tego samego dnia piosenkarka zwróciła się do Jerzego Owsiaka.

WIDEO

player placeholder

Doda apeluje do Owsiaka przed WOŚP

Doda przemówiła w Sejmie ws. praw zwierząt. Tego samego dnia, za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, zwróciła się do Jurka Owsiaka, by w tym roku podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i "Światełka do Nieba" zrezygnował z pokazu fajerwerków, chociaż warto zaznaczyć, że w wielu miejscach ten moment finału odbywa się z pokazem laserowym czy pokazem dronów.

Dzisiaj była komisja ds. fajerwerków i przy okazji dowiedziałam się, co mi się w głowie nie mieści, że do tej pory nie udało się jeszcze przekonać Owsiaka, żeby nie strzelał ''Swiatełka do Nieba''.

Dalej kontynuowała:

Zobacz także:

Jurek, pomagałam Ci przez pierwsze 20 lat, od 13. roku życia aż nam się drogi rozeszły i poróżniliśmy się w wiadomo jakiej kwestii. Ale nie możesz dawać jednym życia, by odbierać drugim. Już daj spokój, nie strzelaj w tym roku. Jako twarz organizator, inicjator, pomysłodawca, zakaż wszystkim, którzy pod szyldem Wielkiej Orkiestry w całej Polsce, tego dnia puszczają to ''światełko do nieba''.

Chwilę później Doda sprostowała swoje słowa:

Dla Jurka grałam 27 lat z rzędu, nie dwadzieścia. Chyba nawet 28. Od 13 roku życia, 12, lat temu zakończyłam. Ja i matematyka.

Dlaczego Doda nie wspiera WOŚP?

Momentem, który przeważył o tym, że Doda postanowiła nie wspierać WOŚP już ani jako artystka, grając podczas koncertów, ani przekazując na licytacje swoje przedmioty, był moment, w którym dostała "bana" od TVN-u i jako zaproszona do studia WOŚP artystka, nie została wpuszczona do środka. W programie "Hejt Park" Krzysztofa Stanowskiego, wyznała:

Moja sukienka była licytowana za jakaś kolosalną sumę i zaprosił mnie (przyp. red. - Jurek Owsiak), jak zwykle na antenę do studia. Czy ty sobie wyobrażasz, że ja pocałowałam klamkę? Mnie nie wpuścili do tego TVN-u na program charytatywny. I Jurek się za mną nie wstawił. Bardzo niehonorowe i bardzo nieprzyjacielskie, dlatego od tamtej pory powiedziałam ''No''

Te słowa spotkały się z odpowiedzią ze strony Jerzego Owsiaka. Organizator Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w komentarzu dla Plejady, powiedział:

Droga Doroto, jeśli zaszła taka sytuacja to bardzo przepraszam, nie miałem o tym pojęcia i wydaje mi się, że mogła wyniknąć tylko z nieporozumienia, z natłoku różnych zdarzeń, na pewno nie było w tym złośliwości, niechęci, bo nigdy jej do Ciebie nie miałem i nie mam. Od tej pory będę bardziej wysuwał głowę przed siebie, aby dojrzeć wszystkie Twoje gesty przyjacielskie skierowane w naszą stronę. Ściskam i myślę, że nie będziemy nosili żadnej urazy.

Zobacz także:

Doda nie zamierza się zatrzymać. Po aferze wokół schroniska wybiera się do Sejmu
Doda nie zamierza się zatrzymać. Po aferze wokół schroniska wybiera się do Sejmu, fot. Instagram @dodaqueen
Jerzy Owsiak z pilnym apelem tuż przed finałem WOŚP
Beata Zawadzka/East News