vod.tvp.pl
O co chodzi?
1/4
vod.tvp.pl

 

Świąteczny odcinek programu „Rolnik szuka żony” był dużym zaskoczeniem dla widzów programu. Zobaczyliśmy uczestników z czwartej i piątej edycji, wszyscy zakochani i szczęśliwi opowiadali o swojej miłości, którą udało im się znaleźć dzięki udziałowi w „Rolniku”. Jednak wielkie zaskoczenie wywołała obecność Jana i Krzysztofa, którzy pojawili się w świątecznym odcinku, ale nie zdradzili nic na temat udziału w programie czy planów na przyszłość.

 

Widzowie są zszokowani, że Marta Manowska, która jest prowadzącą, nie zadała Janowi żadnego pytania. Zobaczcie, jak internauci komentują całą sytuację!

 

Zobacz: Ale emocje! Wszystko co musisz wiedzieć o zaskakujących zwrotach akcji w finale 5. sezonu "Rolnik szuka żony"!

2/4
vod.tvp.pl

 

Wszyscy uczestnicy chętnie rozmawiali z prowadzącą, opowiadali o swoich związkach i planach na przyszłość, jak w przypadku Pawła i Małgosi, oprócz Jana. Krzysztof został zapytany przez Manowską o obecność Jessiki w programie, a w kierunku Janka nie padło żadne pytanie. Co więcej w jednej z zapowiedzi widzieliśmy, że wspólnie z Elżbietą i Marią dekorował bombki. Jednak te fragmenty zostały wycięte.
 

Zobaczcie, co na ten temat napisali fani programu...

3/4
vod.tvp.pl

 

Internauci piszą wprost:

 

Po co tego Janka zaprosili? Do dekoracji...

Może coś mówił, ale musieli to wyciąć

Elżbieta miała być z Janem i też ją wycięli nawet pisze że jej smutno. Pewnie dziś się dowiedziała... Ot cały Rolnik!

A gdzie Elżbieta?

A gdzie Małgonia?

 

Widocznie wizja reżyserów programu była inna i nie znalazło się w niej miejsce na rozważania Jana, który jak wiadomo zakończył swoją relację z Małgosią na wizji, podczas finałowego odcinka programu. Pod postami ze świątecznego odcinka pojawiły się też złośliwe komentarze na temat obecności Jana:

 

Dobrze że Jana o nic nie pytali bo Małgonia mogłaby sie znowu dowiedzieć czegoś z telewizji!

 

Jak widać nie jest on jednym z lubianych uczestników piątej edycji programu "Rolnik szuka żony"!

4/4
vod.tvp.pl

 

Trzeba przyznać, że z pewnością nie była to komfortowa sytuacja dla rolnika, który siedząc na kanapie między zakochanymi parami ani razu nie mógł zabrać głosu! Ta sytuacja nie spodobała się widzom! Być może w kolejnych edycjach reżyserzy programu unikną takiej wpadki!