Laska z Polski i Stuhr, odtwórca roli Kuby
kadr z filmu ''Chłopaki nie płaczą''

Co słychać u "Laski z Polski"? Odtwórca kultowego bohatera z ''Chłopaki nie płaczą'' ma dziś 41 lat! Rozpoznalibyście go?

Laska z Polski i Stuhr, odtwórca roli Kuby
kadr z filmu ''Chłopaki nie płaczą''

''Jestem Laska. Z Polski'' - ten tekst znają wszyscy fani kultowej komedii ''Chłopaki nie płaczą''. Odtwórca syna króla sedesów cieszył się niezwykłą sympatią widzów, a także reżysera komedii, Olafa Lubaszenki, który sam zauważył w Tomaszu Bajerze odtwórcę roli Laski i zadbał, by to właśnie on na pewno został obsadzony w tej roli. 

Co słychać po 20 latach od premiery filmu u aktora? Zwiedził, kawałek świata, szukał siebie i nabył wiele zawodowych specjalizacji. Dziś mieszka w Polsce i nie planuje powrotu do aktorstwa, choć wcale takiego scenariusza do końca nie wyklucza.

Tomasz Bajer o mieszkaniu w Australii i swoim podejściu do dawnych występów

Tomasz Bajer urodził się w 1979 roku w Poznaniu. To właśnie w rodzinnym mieście znalazł się na wspólnej imprezie z Olafem Lubaszenką. Reżyser od pierwszej chwili wiedział, że nikt nie będzie lepiej pasował do roli Laski niż Bajer. Obsadzenie go w tej roli, choć z pewnymi kłopotami, było formalnością. Tomasz Bajer po 20 latach od premiery filmu w rozmowie z ''kultura.onet.pl'' zdradza czy tęskni za pracą przed kamerą, oraz jak potoczyło się jego życie przez minione dwie dekady.

Okazuje się, że Tomasz Bajer faktycznie, podobnie jak jego bohater lubił palić marihuanę. Miał epizod, że robił to dość często, a po występie w filmie, osób, które chciały w jego towarzystwie zapalić, było bardzo dużo. W uzależnienie na szczęście nie wpadł.

 W pewnym momencie Tomasz poczuł, że jego życie jest zbyt frywolne i nie wie, co dalej ze sobą zrobić. Po szkołę życia pojechał na drugi koniec świata, na którym spędził 5 lat!

Wyjazd do Australii był bardzo spontaniczny. Mieszkałem w tamtym okresie u mamy, liżąc trochę rany po dziesięcioletnim związku, paru nieudanych inwestycjach i innych działaniach. Trochę pomagałem w domu, ale generalnie się obijałem. Stwierdziłem, że jeżeli dalej będę tak funkcjonował, to równie dobrze mogę założyć kalosze, pójść pod sklep, otworzyć browar albo wódkę i spędzić tak resztę życia. Zrozumiałem, że najlepszym kopem będzie samodzielny wyjazd, bez pomocy rodziny, jak najdalej od Polski. A że już wcześniej byłem w Australii przez blisko rok, kierunek wydał mi się oczywisty. Mieszkał tam mój kolega, który zapewniał, że jak przyjadę, to praca się znajdzie i wszystko będzie dobrze. Ale aż tak dobrze nie było - opowiedział Bajer w wywiadzie.

Jak sam przyznał, życie w Australii wcale nie było kolorowe. Bajer musiał pracować od poniedziałku do soboty, czasem pensji starczało tylko na jedzenie i opłacenie wynajmowanego pokoju. Z czasem jednak Tomasz łapał się kolejnych prac i stanął na prostą. W 2015 roku wrócił do Polski, jak sam przyznaje, dużo dojrzalszy i świadomy. W kraju znów zdobywał kolejne kompetencje. W wywiadzie wyjaśnił, czym zajmuje się teraz:

Od dwóch lat jestem technikiem PDR. Zrobiłem w Lesznie specjalny kurs u kolegi, z którym teraz wspólnie prowadzimy firmę SzkoleniePDR.pl. Zajmujemy się bezlakierowym usuwaniem wgnieceń z karoserii aut oraz prowadzeniem kursów PDR. Może nie jest to prosta robota, ale w miarę czysta, wymagająca precyzji, cierpliwości i oka do detalu. Czyli czegoś, co zawsze było moją mocną stroną.

Tomasz Bajer jest aktualnie szczęśliwie zakochany. Jego wybranką jest pochodząca z Białorusi Julia, z którą buduje przyszłość. Zapytany o powrót do świata filmu, Bajer przyznaje, że chętnie stanąłby znów przed kamerą. Czy to oznacza, że tęskni za kinem?

Pewnie, że czasem tęsknię. Na planie "Chłopaków…" połknąłem bakcyla, a praca z Olafem była naprawdę fantastyczna.

Gdybym jednak miał wrócić przed kamerę, zależałoby mi, by to trzymało poziom. Nie mówię, że ma to być od razu tak kultowe jak "Chłopaki" czy na swój sposób "Poranek kojota", tego się nie da zaplanować, ale by to była po prostu udana produkcja. Chociaż chyba każdy, kto staje przed kamerą, o tym marzy - wyjaśnia.

Tomasz Bajer zaznacza jednak, że żyje między Poznaniem a Lesznem. Castingi odbywają się w Warszawie i po prostu nie są mu po drodze, jednak odtwórca Laski nie wyklucza, że kiedyś znów stanie przed kamerą. Liczymy, że tak będzie!

Zobacz także: Pamiętacie Patrycję z „Sąsiadów”? Małgorzata Lewińska dziś wychowuje czworo dzieci. Najstarsza córka została wokalistką! 

Tomasz Bajer przyznaje, że częściej jest rozpoznawany po swoim głosie niż po wyglądzie.

Opublikowany przez Tomasza Bajer Sobota, 1 kwietnia 2017

Tomasz Bajer ma same dobre wspomnienia z produkcjami Lubaszenki. Jak twierdzi, to były wspaniałe przygody jego życia. Mimo tego nie wybrał aktorskiej drogi na życie.

Laska z Polski
kadr z filmu ''Chłopaki nie płaczą''

 

Więcej na temat film
Przeładuj

Tak wygląda grób Pawła Królikowskiego rok po śmierci. Rodzina jest bezsilna. Chcą postawić mu pomnik, ale jest problem

zobacz 00:43