Party Stories
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Szyc jadł kangura i krokodyla
Newsy

Szyc zdradził jak smakuje mięso z kangura i krokodyla

I opowiedział o najohydniejszej potrawie na świecie

Borys Szyc to prawdziwy kulinarny smakosz. Podczas swoich podróży po świecie zawsze kosztuje miejscowych przysmaków. Dowodem na to, że aktor lubi dopieszczać swoje podniebienie, jest fakt, iż miesiąc temu otworzył swoją restaurację Akademia, w której serwuje m.in. świeże owoce morza i wykwintne potrawy mięsne. brakuje tylko przysmaku Kasi Zielińskiej. Zobacz: O fuj! Zielińska uwielbia jeść szpik kostny

W najnowszym numerze dwutygodnika "Gala" Szyc zdradził jakie najdziwniejsze rzeczy miał okazje jeść. Okazało się, że aktor podczas swojej ostatniej podróży po Australii raczył się mięsem z kangura.

- Australia ma dziwne rzeczy do jedzenia, bo tam są te wszystkie żywe skamieniałości. Dla nas kangurek jest cudownym, rzadkim zwierzakiem, a u nich jest jedzony jak kurczak. Miałem więc pewne opory, żeby zjeść mięso kangura, bo jakieś trzy dni wcześniej byłem na farmie, głaskałem je i karmiłem. Ale powiem ci w tajemnicy, że jest pyszny, nie ma ani grama tłuszczu, bo to wyżyłowane, sprężyste zwierzaki - powiedział Borys


Szyc przyznał się również, że kosztował mięso krokodyla, jednak ten egzotyczny przysmak nie przypadł mu do gustu:

- Jest to białe mięso, jak kurczaka, tylko bardziej żylaste, i czuć muł. Może jego charakter przenosi się na smak mięsa?


Borys Szyc w rozmowie z dziennikarką "Gali" opowiedział również o najohydniejszej rzeczy jaką miał w ustach. Przy tej okazji aktor wspomniał swój wyjazd do Moskwy z czasów studenckich. W hotelowym barze, przy wódce, aktor ze swoimi kolegami spróbował lokalnej przekąski, którą były pakowane próżniowo suszone ryby:

- Nie wiem jakie, ale takiego ohydztwa w życiu nie jadłem! Smakowały jak słony kapeć pomieszany ze skarpetą i jeszcze z jakimś pleśniowym serem. Nigdy nie zapomnę tych próżniowo pakowanych ryb i wódki, czyli asortymentu hotelu Rakieta.


Jak widać Borys Szyc lubi poznawać nowe kulinarne smaki. Może już niedługo urozmaici menu swojej restauracji o jakieś bardziej egzotyczne i rzadko serwowane w Polsce specjały? Mięso z kangura zamiast schabowego? Ciekawe.

Zosia Ślotała i Borys Szyc na okładce Gali

Tak wygląda restauracja Borysa Szyca Akademia:

Zofia Ślotała i Borys Szyc o związku
Akpa
Newsy
Ślotała zdradziła z jakim daniem kojarzy się jej Szyc. Porównała go do...
Oryginalna i droga potrawa

Borys Szyc i Zofia Ślotała z początku ukrywali swój związek. Aktualnie są jedną z bardziej medialnych par show-biznesu. Aktor i stylistka dość często pojawiają się na branżowych imprezach, nie kryjąc przy tym swojego gorącego uczucia. W najnowszym numerze dwutygodnika "Gala" zakochani po raz pierwszy udzielili wywiadu, w którym opowiedzieli o swoim związku. Motywem przewodnim rozmowy było jedzenie. Zofia wspominając pierwsze spotkanie z Borysem, wyznała, że od razu wpadli sobie w oko, a sam aktor od tamtej chwili kojarzy się jej z wytwornym daniem jakie wtedy jedli . -  Wpadliśmy sobie w oko przy pierwszym obiedzie, który jedliśmy razem... Zresztą do tej pory Borys kojarzy mi się z potrawą, która wtedy pojawiła się na stole, czyli foie gras . Bardzo wyjątkowa, wytrawna, nie dla wszystkich, ciężka, ale z dodatkiem karmelizowanej gruszki staje się słodka - wspomina w "Gali" Ślotała. Zofię podczas tego obiadu urzekło jeszcze zachowanie Szyca: - Kiedy jedliśmy fois gras, on się tym daniem ze mną podzielił. A dla mnie dzielenie się jedzeniem jest przejawem pewnej ważnej cechy . (...) Od razu można po tym poznać człowieka. Jeśli lubi się dzielić, oznacza to, że jest otwarty. Borys bywa łobuziakiem, ale jest przy tym bardzo dobrym człowiekiem. On potrafi dzielić się tym, co ma. Każda kobieta lubi takich niebanalnych mężczyzn. Stare polskie porzekadło mówi: "przez żołądek do serca". W przypadku Szyca i Ślotały to stwierdzenie sprawdziło się idealnie. Ciekawe z jaką potrawą Zofia kojarzy się Borysowi? Zobacz: Tak wygląda Akademia - luksusowa restauracja Borysa Szyca Czułości Szyca i Ślotały na salonach:

ONS
Newsy
Szyc i Ślotała wyjechali na egzotyczne wakacje
Wiemy, gdzie przed paparazzi uciekła jedna z najgorętszych par show-biznesu

Żegnaj śniegu! Witajcie lato i wspaniałe jedzenie”, napisali na swoich profilach na Facebooku stylistka Zosia Ślotała (24) i aktor Borys Szyc (34). Ilustracją tej wiadomości było zdjęcie przedstawiające jedną z azjatyckich metropolii. Dokąd wyjechała para? Jak udało się ustalić „ Party”, celem ich podróży był Hong Kong ! Zosia i Borys zatrzymali się w luksusowym apartamencie w pięciogwiazdkowym hotelu Grand Hyatt . Drzewo życzeń Lam Tsuen, sześciokilometrowa kolejka widokowa Ngong, najdłuższe na świecie ruchome schody oraz miejscowy Disneyland – to tylko nieliczne z atrakcji, które Borys i Zosia chcą zobaczyć w trakcie swojej egzotycznej podróży. – Nie zapominajmy też o jedzeniu. Na ten czas dieta idzie w zapomnienie! Oboje postanowili skosztować jak najwięcej miejscowych specjałów i codziennie jeść w innej restauracji – zdradza znajomy pary. (WK)

Newsy
Sam wśród dam
Świetny aktor i obiekt westchnień tysiąca Polek jest wolny! Ale nie do wzięcia. Borys Szyc już ulokował swoje uczucia. W małym sercu 4-letniej córki Soni.

Borys Szyc znowu łamie serca. Co więcej, tym razem wymyślił wyjątkowo perfidny sposób na kobiety. Na zmianę z bratem udają niepełnosprawnego na wózku inwalidzkim. Kiedy jeden odgrywa rolę ofiary, drugi zdobywa kobiety na wizerunek dobrego brata opiekującego się kaleką. Proste i genialne. Na szczęście ten patent Borys Szyc przetestował tylko w komedii, która wkrótce wejdzie do kin – „Lejdis”. Bo w życiu Borys nie ma ochoty na łamanie serc. W tym roku kończy 30 lat i najważniejszy jest dla niego tylko jeden związek. Ze śliczną blondynką. Córką Sonią. Oprócz niej w jego życiu liczy się tylko praca. Debiut w czapce krasnoludka Naprawdę nazywa się Borys Szyc-Michalak. Tak ma napisane w dowodzie. Ale używa tylko jednego nazwiska. – Tak jest łatwiej – tłumaczy. Imię zawdzięcza mamie, a właściwie jej miłości do Rosji. Sam o sobie mówi: trudny charakter. Uparty i zapalczywy. Zawsze go nosiło. – Gdy byłem mały, nie znano określenia ADHD, ale jestem pewien, że to miałem – śmieje się Borys Szyc. Zawsze miał pięć pomysłów na minutę, w szkole nie potrafił usiedzieć w ławce. Uwielbiał się popisywać i wyrywał się do występów na każdej szkolnej akademii. Przy okazji zaradny. Obok domu jego dziadka była stacja benzynowa. Pracownicy pozwalali małemu Borysowi nalewać benzynę. Dostawał napiwki od kierowców, a kiedy kończył pracę, mógł sobie wziąć za darmo loda z lodówki. – Zawsze walczyłem o swoją indywidualność. Dlatego nie chciałem iść do słynnej łódzkiej Jedynki, liceum, w którym trzeba było chodzić w mundurkach – wspomina. Do filmu trafił, gdy miał... 9 lat. Śmieje się, że zawsze czuł zapędy artystyczne. Może mieli na to wpływ rodzice, którzy są plastykami? Jego chrzestna odpowiadała za charakteryzację w komedii...

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner