Reklama

Marta Manowska nie mogła pozostać obojętna na to, co trapi uczestników "Sanatorium miłości" i nie pozwala spędzać im tego czasu w radości. Niestety wśród uczestników eskalował duży konflikt. Grupa nie jest w stanie dogadać się z Basią, której ekscentryczny sposób bycia stał się dla nich nie do zniesienia. Musiała przeprowadzić poważną rozmowę, która niestety skończyła się odejściem Basi z "Sanatorium miłości".

Interwencja Manowskiej ws. Basi w "Sanatorium miłości"

Uczestnicy "Sanatorium miłości" mają już dość Basi. Atmosfera stała się na tyle gęsta, że potrzebna była pomoc prowadzącej.

Mi się podoba wszystko, nie ma zgrzytów
jako pierwsza odezwała się Basia.

To wywołało konsternację u pozostałych uczestników:

No właśnie, to są dwie sprawy. Zasadniczy problem mówi, że nie ma, a wszyscy uważają, że jest.

Lilla przyznała, że czuje się zdominowana przez koleżankę i własnie tego obawiała się już pierwszego dnia.

Wszyscy mają to poza sobą, bo jesteśmy na stołówce, każdy zamyka swój pokój, ja zostaję z Basią, ja już nie daję rady po prostu.

Relację Lilli Basia komentowała pod nosem słowami: "Ja pieprzę" czy "kłamstwo". Lilla nie udawała, że tego nie widzi. Zwróciła się do prowadzącej:

Jestem Basią zmęczona, poza tym widzisz, nie dociera do Basi nic. Wkłada nam w usta słowa, które sama mówi. Ja już nie chcę dłużej (być z Basią w pokoju - przyp. red.), ja już nie mogę.

Basia próbowała się bronić:

Również ja. Nie, bo Lilla nie chce sobie pomóc w niczym, ona odrzuca każdą moją pomoc.

Basia obraziła Bożenę w "Sanatorium miłości"

Również Bożena nie zamierzała milczeć. Opowiedziała, że doszło pomiędzy nią a Basią do spięcia, które jest dla niej nieakceptowalne:

Miałam nieprzyjemną sytuację, ponieważ zaatakowała mnie. Padły bardzo mocne słowa, wulgaryzmy. Pod moim adresem. Więc ja się wycofałam, tak jak widzę większość. Nie chcieliśmy mieć z nią bliższego kontaktu, bo są to emocje. Nie można porozmawiać, powiedzieć uspokój się, bo jest od razu atak.

Basia z "Sanatorium miłości": "Koleżanki są zazdrosne"

Marta Manowska próbowała podpytać Basię o to, jak się czuje z tym, że wszystkie emocje uczestników "Sanatorium miłości" są podyktowane jej zachowaniem. Basia skwitowała:

Koleżanki są zazdrosne, że ja z problemów się uśmiecham i jestem zadowolona.

"Chyba nie są zazdrosne" - skontrowała to prowadząca.

Słuchajcie, ja mam i dyplom fryzjerki, i dyplom agenta ubezpieczeniowego, i jestem inteligencji i pochodzenia inteligenckiego nikt mi nie zabierze. Ja przyjechałam się bawić i chcę zabawić się.

Marta Manowska nie rozumiała podejścia Basi i tego, że nie rozumie, że jej świetna zabawa powoduje zgrzyt w grupie:

Tylko, że są trudne momenty a Ty mówisz, że się świetnie bawisz, nie czujesz tu zgrzytu? (...) Bardzo nam zabierasz coś bardzo ważnego, co z tego programu wynosimy.
Basia opuszcza "Sanatorium miłości"
mat. prasowe Sanatorium miłości

Basia opuszcza "Sanatorium miłości"

Basia z "Sanatorium miłości" nie zamierzała przejmować się złym nastawieniem uczestników do siebie. Przyznała, że nie widzi problemu w sobie. Powiedziała:

Bo ja widzę, że jest grupa zbuntowana, bo im parę słów powiedziałam, że ja zawsze będę miała swoje zdanie.

"Czy to do Ciebie dociera, że grupa Ci komunikuje, że się rozpada?" - kontynuowała Manowska.

Każdemu życzę zabawy pięknej i wspaniałej, żeby każdy był zadowolony. Pfff. Rybka, ja wam powiem na koniec rybka.

Ostatecznie zdecydowała się opuścić "Sanatorium miłości".

Kiedy 11 osób chce, żebym wyjechała to ja na to jak na lato. Patrzcie pakuję walizki i proszę, do widzenia. Dziękuję grupa. Dziękuję za współpracę.
Basia opuszcza "Sanatorium miłości"
mat. prasowe Sanatorium miłości

Uczestnicy "Sanatorium miłości" odetchnęli z ulgą po odejściu Basi

Uczestniczki "Sanatorium miłości" nie ukrywały, że atmosfera zelżała, kiedy Basia opuściła ich grupę. Emilia wypaliła: "Wreszcie mamy spokój", co podtrzymała Bożena:

Myślę, że cała grupa to odczuła, co Ty. Każdy taki sobą się poczuł, a tak pod ciężarem tej jednej osoby, Basi, czuliśmy się tacy przytłoczeni.

Również Lilli spadł ciężar z serca:

Powietrze jest inne w pokoju. Świętujemy dziewczyneczki, jest wspaniale. Bez zgrzytów, bez jazgotu, krzyków. Oddycha mi się pełną piersią.

Zobacz także:

Lilla w "Sanatorium miłości"
mat. prasowe Sanatorium miłości
Reklama
Reklama
Reklama