Andziaks zabrała głos prosto z Dubaju. "Słyszeliśmy trzy mocne huki"
Andziaks przebywa obecnie z rodziną w hotelu w Dubaju, gdzie doszło do ataku irańskich sił. Na swoim Instagramie zrelacjonowała szczegóły: "słyszeliśmy trzy takie mocne huki". Mimo przerażających okoliczności, gwiazda zapewniała, że życie w mieście ma toczyć się "normalnie".

Angelika Trochonowicz, znana jako Andziaks, opisała w mediach społecznościowych, jak wygląda codzienność w hotelu w Dubaju w trakcie eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Influencerka przebywa tam z mężem Luką i dwojgiem dzieci: Charlotte i dwumiesięcznym Franco. Podczas gdy świat z niepokojem śledzi doniesienia o atakach zbrojnych Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz odwetowych ostrzałach w regionie, Andziaks doświadczyła tego osobiście.
Andziaks relacjonuje wydarzenia prosto z Dubaju
Andziaks nagrała kilkuczęściowy filmik na swoim Instagramie, na którym zabrała głos ws. rakiet oraz wystrzałów w Dubaju, o których mówi teraz cały świat. Influencerka przebywa obecnie razem z rodziną w jednym z dubajskich hoteli i przyznała, że słyszała przerażająca wybuchy.
Wczoraj poszliśmy z Charli na basen hotelowy i słyszeliśmy trzy takie mocne huki. Nic nie było widać na niebie tutaj w okolicy, więc nie wiemy, z której strony, gdzie i co było. Tutaj też jest dużo budynków, więc niesie się ten hałas. Było to dosyć głośne. Był to mocny hałas, więc nie ukrywam, że się tego wystraszyłam, bo jeszcze czegoś takiego nie słyszałam
Influencerka przyznała, że po otrzymaniu alertów rządowych na telefon natychmiast podjęła działania.
Ja, jak tylko dostaliśmy alerty, żeby zostać w pomieszczeniach, nigdzie nie wychodzić i odsunąć się od okien – w ogóle te telefony zaczęły nam tak wyć – to zadzwoniłam na recepcję i zapytałam, jaka jest sytuacja i czy powinniśmy się ewakuować, zejść gdzieś do garażu. Powiedziano nam, że jeżeli będzie się coś działo, to wtedy kogoś po nas przyślą. Wiem, że w niektórych hotelach sprowadzali do garażów
Pozornie normalne życie turystów w zaatakowanym Dubaju
Mimo ataków, które sparaliżowały Dubaj, Andziaks podkreśliła, że w jej otoczeniu życie toczy się niemal normalnie.
Dzisiaj wstaliśmy, poszliśmy na basen i jest faktycznie powiedzmy, że 'normalnie'. Jeszcze nic nie słyszeliśmy. Wiem, że w innych częściach Dubaju ludzie słyszeli jakieś wybuchy, ale u nas tutaj jest póki co spokojnie i nic nie słychać. Mam nadzieję, że tak zostanie i że jak najszybciej ta cała sytuacja się zakończy
Zaznacza, że na hotelowych terenach większość gości zachowuje spokój i nie wykazuje otwarcie przejęcie całą sytuacją.
Ludzie tutaj normalnie funkcjonują, opalają się, wypoczywają, chodzą po mieście, dzieci się bawią. Powiedzmy, że w całym tym nieprzyjemnym czasie życie tutaj płynie normalnie, mimo że większość na pewno to przeżywa i gdzieś tam się tym stresuje, bo jest to sytuacja jak z filmu.
Andziaks przestrzega przed dezinformacją
Andziaks zaalarmowała także o nasilającej się dezinformacji w Internecie związanej z irańskimi atakami.
Jest to niefajny czas, nieprzyjemny i bardzo dużo pojawia się w sferze internetowej filmików, które sieją niepokój, zamęt. Część informacji jest prawdziwa, część nieprawdziwa i my po prostu nie chcemy dokładać do tego. Jak wiemy, trwa aktualnie wojna i nad Dubajem są zestrzeliwane drony i rakiety. Pojawiają się takie materiały, które są absolutnie 'fejkowe' i albo zrobione przez AI, albo wrzucone są miejsca z innych części świata. Trzeba po prostu na to uważać. Nasi znajomi wysyłają nam zdjęcia i filmiki, i pytają, czy faktycznie tak jest, a my mówimy, że nie.
Andziaks nie jest jedyną polską gwiazdą przebywającą obecnie w Dubaju. Swoją relacją podzieliła się też Marcelina Zawadzka.
Zobacz także:
- Lil Masti nagle ogłosiła wieści. Od razu posypały się komentarze
- Marcelina Zawadzka ponownie zabrała głos z Dubaju. "Głos mi drży"



