Reklama

Andziaks i Luka należą do tych gwiazd, które chętnie dzielą się ze światem swoją codziennością, nie inaczej było podczas ich niedawnego wyjazdu na Bliski Wschód. Influencerskie małżeństwo wraz z dziećmi spędzili w Dubaju kilka dni, a swoją podróż skrzętnie relacjonowali w mediach społecznościowych. Po powrocie do Polski influencerka przyznała, że musiała kupić w Emiratach walizkę o wartości kilku tysięcy złotych. Wszystko po to, by przewieźć do kraju pampersy.

Tak Andziaks i Luka spędzili urlop w Dubaju

Andziaks i Luka po raz kolejny wybrali Dubaj jako kierunek rodzinnego wypoczynku, zabierając ze sobą dzieci - kilkuletnią córkę oraz niedawno narodzonego syna. Para od lat chętnie podróżuje do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które uchodzą za jedno z ich ulubionych miejsc, a relacje z wyjazdu regularnie publikują w mediach społecznościowych, pokazując zarówno codzienne chwile, jak i bardziej luksusowe aspekty pobytu.

Podczas ostatniego pobytu w Dubaju influencerzy dzielili się z fanami kadrami z hotelu, czasu spędzanego przy basenie czy wspólnych wyjść, podkreślając, że na miejscu życie toczy się spokojnie mimo napiętej sytuacji w regionie. Niedawny wyjazd Andziaks i Luki do Dubaju wzbudzał duże zainteresowanie internautów, zwłaszcza że był to pierwszy zagraniczny urlop ich młodszego dziecka.

Andziaks zaskoczyła fanów. Chodzi o pampersy

Po dwóch tygodniach relacjonowania życia w Dubaju, Andziaks i Luka poinformowali fanów o powrocie do Polski, skracając tym samym swój planowany, kilkumiesięczny pobyt. To jednak nie koniec zaskoczeń - po niedawnych doniesieniach o dodatkowych opłatach za nadbagaż pełen nowych ubrań, influencerka znów przykuła uwagę internautów. Tym razem zdradziła, że zdecydowała się na zakup walizki wartej kilka tysięcy złotych, by przewieźć z Dubaju do Polski… zapas pampersów.

W jednej walizce przywiozłam pampersy z Dubaju. Dubajskie. Kupiłam nową walizkę Rimowy i tam wsadziłam pampersy. Ale nie kupiłam jej po to, żeby przewieźć te pampersy. Kupiłam ją po to, bo brakowało mi walizki takiej na krótki trip gdzieś
wyjaśniła.

Warto zauważyć, że klasyczna aluminiowa walizka kabinowa Rimowy dostępna jest na stronie producenta w dwóch wariantach: Original Cabin oraz Original Cabin Twist. Pierwszy z nich wyceniono na 5 450 zł, natomiast za wersję Twist trzeba zapłacić 6 350 zł.

Mamy albo ten duży kufer Rimowy (jeśli Andziaks dosłownie ma na myśli kufer - to jego cena wynosi 8 850 zł w wersji Plus lub 9 350 00 zł w wariancie XL - przyp. red.) albo torby takie miękkie, a brakowało mi walizki do której spakuję się na trzy dni, no bo tamte są bardzo duże, no to wszystko lata wtedy w środku, nie. Więc mówię, jedziemy akurat na pogrzeb, to kupię sobie walizkę nową, żeby mieć w co się spakować. W drugiej były chipsy truflowe. Kupiłam chyba z osiem paczek
tłumaczyła się Andziaks.

Co o tym sądzicie?

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama