Agnieszka Woźniak-Starak, Piotr Starak
EastNews
Z OSTATNIEJ CHWILI

Agnieszka Woźniak-Starak wydała oświadczenie w sprawie śmierci męża! "Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę"

Agnieszka Woźniak-Starak, Piotr Starak
EastNews

Agnieszka Woźniak-Starak wydała długie oświadczenie w sprawie śmierci męża, Piotra Woźniaka-Staraka, który zginął w tragicznych okolicznościach na Mazurach. Gwiazda opisała jego ostatnie dni i odniosła się do wielu informacji, które pojawiły się w mediach w ostatnim czasie. Przeczytajcie jej bardzo poruszający wpis!

Agnieszka Woźniak-Starak wspomina męża!

Choć od śmierci Piotra Woźniaka-Staraka minie niedługo dwa miesiące, w mediach wciąż pojawia się mnóstwo informacji związanych z producentem filmowym i jego żoną, Agnieszką. Gwiazda TVN nie ukrywa, że bardzo ciężko przeżywać żałobę na oczach wszystkich:

Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa “grać”, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję. Wiem dobrze, jak działają media. Razem z Piotrkiem byliśmy częścia tego świata, więc nie kłócę się z tym, że nadal jesteśmy w nim obecni. Nie godzę się jedynie na pisanie nieprawdy. Wydaje mi się, że mam do tego prawo, bo to przecież jest moje życie. Ja jestem i czuję.

Agnieszka Woźniak-Starak dementuje informacje o prokuraturze

Niedawno pojawiła się informacja, że Agnieszka została przesłuchana w prokuraturze. Woźniak-Starak dementuje te informacje.

Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda?

Jak wyglądały ostatnie wspólne chwile Agnieszki i Piotra?

Gwiazda zdecydowała się również opisać, jak wyglądały ich ostatnie chwile na Mazurach. Okazuje się, że mąż Agnieszki zginął w dniu urodzin jej taty. Prezenterka poinformowała również, że złożyła zeznania na miejscu w Fuledzie, gdzie szukała męża razem ze wszystkimi:

17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu. - kończy swój wpis Agnieszka Woźniak-Starak.

Pod postem Agnieszki pojawiło się mnóstwo słów wsparcia, także od gwiazd:

Sercem z Tobą - napisała Ania Lewandowska.

Agnieszko sercem jesteśmy z Tobą - dodała Małgosia Rozenek.

Ogromny szacunek! Dużo siły, Agnieszko - napisał Robert Biedroń.

Cały wpis Agnieszki Woźniak-Starak:

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa “grać”, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję. Wiem dobrze, jak działają media. Razem z Piotrkiem byliśmy częścia tego świata, więc nie kłócę się z tym, że nadal jesteśmy w nim obecni. Nie godzę się jedynie na pisanie nieprawdy. Wydaje mi się, że mam do tego prawo, bo to przecież jest moje życie. Ja jestem i czuję. Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu.

Post udostępniony przez Agnieszka Woźniak-Starak (@aga_wozniak_starak)

 

Producent filmowy Piotr Woźniak-Starak miał 39 lat.

Agnieszka Woźniak Starak przesłuchana w sprawie śmierci męża

Agnieszka i Piotr byli bardzo szczęśliwym małżeństwem. 

Agnieszka i Piotr Woźniak-Starak na premierze serialu
East News

 

Przeładuj

Gorąca bitwa Patryka i Karola w "The Voice of Poland"! Jurorzy nie wytrzymali...

zobacz 01:48