Reklama

W drugim odcinku programu „Disco Star” emitowanego na antenie Polsatu, 28-letnia wokalistka z Mazowsza, Klaudia Krzesińska, występująca pod pseudonimem "Bikini", zaprezentowała się przed jury w nadziei na spełnienie marzeń o karierze muzycznej. Występ z autorską piosenką miał być początkiem czegoś wielkiego, jednak rzeczywistość okazała się bolesna.

Ostre słowa jurorów

Jury w składzie: Marcin Miller, Zenek Martyniuk, Magda Narożna i Skolim (Konrad Skolimowski), nie pozostawiło na Klaudii suchej nitki. Marcin Miller rozpoczął ocenę od wskazania poważnych problemów wokalnych:

Gdyby ta piosenka składała się tylko z refrenu, byłoby całkiem nieźle. Tam, gdzie wymagała zaangażowania, siedziałaś w tonacji. Gorzej było ze zwrotkami. Te dolne partie – nie dawałaś rady. Śpiewałaś poza tonacją
- mówił, po czym wcisnął czerwony przycisk.

Zenek Martyniuk również skrytykował występ, podkreślając:

Refren wpada w ucho, ale miałaś źle dobraną tonację. Aranżacja była przymulona, dodałbym lekkości.

Magda Narożna zwróciła uwagę na brak „efektu wow”:

Jesteś bardzo atrakcyjną dziewczyną, pięknie się uśmiechasz, ale my tu szukamy perełek. Myślę, że jak obejrzysz swój występ, zrozumiesz, o czym mówimy.

Skolim dopełnił serię negatywnych ocen, również naciskając czerwony przycisk. Zasugerował, że Klaudia mogłaby wystąpić w jego teledyskach, ale nie nadaje się do kolejnego etapu programu.

Reakcja uczestniczki po występie w „Disco Star”

Cztery głosy na „nie” były dla uczestniczki bolesnym ciosem. Klaudia Krzesińska nie kryła emocji i tuż po zejściu ze sceny rozpłakała się za kulisami.

Najbardziej zabolało mnie, że zostałam potraktowana, jakbym w ogóle nie umiała śpiewać. To było krzywdzące. Cztery razy 'nie' - to tak, jakbym była skreślona od razu. Patrzyli na mnie z góry
- powiedziała roztrzęsiona.

Jej łzy nie pozostały niezauważone również przez jurorów. Magda Narożna, widząc reakcję Klaudii, skomentowała: „O matko, chyba się rozpłakała”.

Reklama
Reklama
Reklama