Stylowa Dominika Kulczyk z torebką Chanel sprzed... 7 lat! Wtedy kosztowała sporą sumkę! ZDJĘCIA
Dominika Kulczyk została sfotografowana na ulicy, jak na najbogatszą Polkę przystało - z luksusowymi i drogimi dodatkami! Zarówno torbę, jak i buty kupiła w butiku Chanel. Wysokie botki w stylu wojskowym dopasowała do wystrzępionych dżinsów oraz skórzanej ramoneski z futrem, pod którą wypatrzyliśmy t-shirt popularnego polskiego projektanta!
Zobacz: Małgosia Socha kocha torebki od projektantów - równie stylowe znajdziesz w... sieciówkach! SHOPPING
Naszą uwagę najbardziej przykuła torebka Dominiki Kulczyk. Duża, szara torba z logo francuskiego domu mody nie jest z najnowszej kolekcji - wręcz przeciwnie! Czy warta jest tak wysokiej ceny?
Polecamy: Dominika Kulczyk w bardzo drogich butach na premierze swojej książki! Ile kosztują? ZDJĘCIA
2017.03.12 Warszawa
Dominika Kulczyk
FOT WIN/AF EOS
Dominika stawia na jakość: wybiera klasyczne ubrania i dodatki od projektantów, które nie wychodzą z mody!
2017.03.12 Warszawa
Dominika Kulczyk
FOT WIN/AF EOS
Na jednej z warszawskich ulic spacerowała z klasyczną torbą i w wojskowych botkach od Chanel.
2017.03.12 Warszawa
Dominika Kulczyk
FOT WIN/AF EOS
Pod kurtką zobaczyliśmy t-shirt od jednego z najpopularniejszych polskich projektantów - również ze starszej kolekcji!
2017.03.12 Warszawa
Dominika Kulczyk
FOT WIN/AF EOS
Duża, jasnoszara shopperka Dominiki była w sprzedaży w... 2010 roku!
Materiały prasowe
Torba kosztowała wtedy niecałe 12 tysięcy złotych. Obecnie nie jest już dostępna w sprzedaży.
2017.03.12 Warszawa
Dominika Kulczyk
FOT WIN/AF EOS
Wygląda na to, że wojskowe botki Chanel były dobrą inwestycją!
Materiały prasowe
Dominika zapłaciła za nie ok 5500 zł.
2017.03.12 Warszawa
Dominika Kulczyk
FOT WIN/AF EOS
Rozpoznaiście t-short, jaki ma na sobie Kulczyk? To słynny orzeł od Roberta Kupisza!
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.