Alan Andersz i Sylwester Wilk
Instagram

Już za niespełna 2 tygodnie na antenie Polsatu pojawi się nowy program pt. "Ninja Warrior Polska". Uczestnicy będą musieli zmierzyć się z ciężkim torem przeszkód. Na świecie zabójczą trasę pokonało tylko kilku śmiałków! Niestety, tuż przed rozpoczęciem show jeden z uczestników uległ poważnemu wypadkowi. Sylwester Wilk cudem uniknął śmierci, jednak teraz prosi o wsparcie. W wyniku wypadku lekarze musieli mu amputować nogę. Wilk zbiera na protezę. 

Ninja Warrior Polska - uczestnik uległ wypadkowi 

Sylwester Wilk miał zadebiutować w nowym programie Polsatu. Niestety, po dwóch tygodniach nagrań uległ poważnemu wypadkowi. Trener personalny wracał z pracy do domu na motocyklu. Zderzył się z samochodem osobowym. Jak sam napisał: "nie było gdzie uciekać". 

(...) Niestety pamiętam cały wypadek. Moment uderzenia. Koziołkowanie po ulicy. Motocykl przelatujący nad głową. Pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem była moja noga. Zerwana prawie całkowicie na wysokości stawu skokowego. Dalej byl juz tylko krzyk i wołanie o pomoc - napisał Sylwester na swoim Instagramie. 

Dodał, że bardzo dziękuje świadkom, którzy zadzwonili po karetkę i uciskali jego nogę. Z kolei jedna z osób położyła Wilkowi torebkę pod głowę i trzymając za rękę wciąż rozmawiała z nim aż do przyjazdu pogotowia. Świadkowie poinformowali rodziców chłopaka, którzy od razu mogli udać się do szpitala. 

Jestem przekonany że tych kilka osób uratowało mi życie. Bez ich natychmiastowej reakcji mogłem się wykrwawić na miejscu. I tutaj warto zaznaczyć jak ważne jest szkolenie z pierwszej pomocy. Sam przez nie przechodziłem 2 razy, zawsze traktując je mega poważnie. Pamiętajcie, że odbycie takiego szkolenia daje Wam realną możliwość uratowania komuś życia - zaznaczył Wilk.

Niestety lekarzom nie udało się uratować nogi Sylwestra Wilka. Została ona amputowana pod kolanem. Od uderzenia w asfalt ucierpiał także jego prawy łokieć. Historia bardzo poruszyła samego Alana Andresza, który odwiedził uczestnika programu w szpitalu.

Jak usłyszałem, że odpowiedział lekarzowi, że prosi aby ciąć jak najniżej żeby mógł założyć protezę sportową to mnie rozwaliło! Co za siła tego dzika! Dlatego teraz do Was prośba:) znacie mnie trochę i wiecie jakie mam podejście do życia. Pomóżmy Wilkowi zebrać na protezę bo skubany na to zasługuje! - napisał Alan w sieci. 

Aleksandra Szwed, która jest gospodynią nowego show Polsatu, również nie ukrywa, że los Sylwestra jest jej bardzo bliski.;

Pamietam jakby to było wczoraj, kiedy dostałam maila z produkcji z pierwszymi wizytówkami zawodników. Wśród nich materiał @wilktrenuje. Obejrzałam go i... Popłakałam się. 🙈Tyle zła na drodze jednego, tak młodego człowieka, a w nim nadal drzemie tyle pasji, determinacji, radości, tyle.... siły.🤩🙌
Gdy zaledwie dwa tygodnie temu przemierzał tor Ninja Warrior płakałam po raz drugi. Patrząc na emocje, łzy jego mamy, na ogrom miłości w jej oczach, sama nie mogłam powstrzymać wzruszenia - napisała gwiazda na swoim Instagramie. 

Sylwester Wilk od 5. roku życia uprawia sport. Na swoim koncie ma m.in. tytuł mistrza Polski młodzików na 800 metrów. Regularnie bierze udział w Runmageddonie. Wilk pracuje jako dietetyk i trener personalny. 

Pomóc Sylwestrowi można klikając TU

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Spartan było 300. Ja moich wojowników mam 200. 204 dokładnie. Mówię ”moich”, bo dzięki naszej wspólnej przygodzie na torze @ninjawarriorpolska ja jestem ich, a oni są moi - każdy jeden ❤️ Dziś jeden z nich potrzebuje pomocy ☹️ Pamietam jakby to było wczoraj, kiedy dostałam maila z produkcji z pierwszymi wizytówkami zawodników. Wśród nich materiał @wilktrenuje. Obejrzałam go i... Popłakałam się. 🙈Tyle zła na drodze jednego, tak młodego człowieka, a w nim nadal drzemie tyle pasji, determinacji, radości, tyle.... siły.🤩🙌 Gdy zaledwie dwa tygodnie temu przemierzał tor Ninja Warrior płakałam po raz drugi. Patrząc na emocje, łzy jego mamy, na ogrom miłości w jej oczach, sama nie mogłam powstrzymać wzruszenia.❤️ Wczoraj dostałam wiadomość od @jerzy_mielewski i znów łzy - tym razem smutku... Sylwester kilka dni temu miał wypadek w wyniku którego stracił nogę. Teraz proszę Was o pomoc dla jednego z MOICH fantastycznych wojowników 🙏❤️Niech jego siła determinacji i Wasze ogromne serducha sprawią, że niemożliwe stanie się możliwe #razemdlawilka ❤️

Post udostępniony przez Aleksandra Szwed / SaleMonster (@aleksandra_szwed)

Cały wpis Sylwestra o wypadku 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Na początku chciałbym podziękować wszystkim osobom które mnie wspierają. Bez Was moglbym sobie nie poradzić w tych trudnych dla mnie chwilach. Zacznijmy od początku. Spora część z Was juz wie, że w nocy z poniedzialku na wtorek mialem wypadek. Wiem ze chcielibyscie wiedzieć co się stalo dlatego postaram sie napisac jak do tego doszło. Wypadek mial miejsce na Warszawskiej Tamce, nad Wisłą w okolicy Centrum Nauki Kopernik. Wracałem z pracy. Oczywiscie drogą totalnie naokoło zeby móc nacieszyc sie swoim motocyklem. Jadąc tamką w dół zobaczyłem samochód parkujacy równoległe poprawej stronie. Była to 3pasmowa droga jednokierunkowa wiec dla bezpieczeństwa zjechalem na lewy pas oddalajac sie od potencjalnego zagrożenia. Niestety gdy bylem juz dosc blisko samochod odbil nagle w lewo i w ułamku sekundy zmienil pas ustawiajac sie prostopadle do kierunku jazdy. Nie bylo gdzie uciekać. Niestety pamiętam caly wypadek. Moment uderzenia. Koziołkowanie po ulicy. Motocykl przelatujący nad głową. Pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem byla moja noga. Zerwana prawie całkowicie na wysokości stawu skokowego. Dalej byl juz tylko krzyk i wołanie o pomoc. I tutaj należą sie brawa dla świadków zdarzenia. 10 sekund po wypadku stal nade mną facet z telefonem i dzwonil po karetkę. Nie wiecej jak 30sekund po wypadku kleczal przy mnie facet, mowiac ze jest ratownikiem i ze sie mną zajmie. Wzial od kogos pasek i zaczął uciskac noge pod kolanem. Z kolei inna dziewczyna podłożyła mi torebkę pod głowę i trzymając mnie za rękę caly czas ze mną rozmawiała. Jej koleżanka w tym czasie dzwonila do moich rodziców. Jestem przekonany że tych kilka osób uratowało mi życie. Bez ich natychmiastowej reakcji moglem sie wykrwawic na miejscu. I tutaj warto zaznaczyc jak wazne jest szkolenie z pierwszej pomocy. Sam przez nie przechodzilem 2 razy, zawsze traktując je mega poważnie. Pamiętajcie, że odbycie takiego szkolenia daje Wam realną możliwośc uratowania komus życia. Niestety w szpitalu nie udało się uratować nogi. Trzeba było ją amputowac pod kolanem. W wypadku ucierpiał tez prawy łokieć, ktory pękł od uderzenia w asfalt. Plus jest taki, ze żyję. Mimo wszystko nie poddaję się i zamierzam dalej walczyc o swoje

Post udostępniony przez Sylwek Wilk (@wilktrenuje)

 

Więcej na temat Polsat wypadek