Tak Grażyna Szapołowska pożegnała Bożenę Dykiel. Zdradziła sekret z przeszłości
Bożena Dykiel odeszła 13 lutego 2026 roku w wieku 77 lat. Przez dekady swojej kariery aktorskiej współpracowała z największymi twórcami i nazwiskami polskiego kina oraz teatru. Wśród pożegnań i wspomnień znalazły się także słowa innych artystów, w tym Grażyny Szapołowskiej. Jakie relacje w przeszłości łączyły obie aktorki?

Bożena Dykiel zmarła 13 lutego lutego 2026 roku pozostawiając uczucie pustki w milionach fanów oraz całym środowisku artystycznym, z którym aktorka związana była przez dekady. Poranna wiadomość o jej śmierci wywołała ogromne poruszenie w mediach, a głos cały czas zabierają kolejne osoby, których wspomnienia tylko udowadniają, jak wspaniałą osobą była Bożena Dykiel.
Grażyna Szapołowska wspomina Bożenę Dykiel
Hołd zmarłej Bożenie Dykiel postanowiła złożyć też Grażyna Szapołowska, dzieląc się wspomnieniami związanymi z aktorką w krótkim filmie na Instagramie. Jak się okazało, panie miały okazję poznać się jeszcze w czasach studenckich, spotykając się w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej.
Bożenę poznałam w szkole teatralnej przy egzaminach. Ona była już po studiach i chodziła piękna, długowłosa blondynka o długich nogach, w spódniczkach do połowy uda, króciutkich. Jedne były w kratkę, inne ciemne, czarne. Zawsze była uśmiechnięta, ciekawa świata
Aktorka zdobyła się też na wyznanie, ujawniając, że to właśnie rola Dykiel zainspirowała ją do rozpoczęcia pracy w Teatrze Narodowym, który również opublikował poruszające pożegnanie Bożeny Dykiel.
Potem spotkałyśmy się w Teatrze Narodowym, do którego poszłam pod wpływem tego, że Bożena zagrała w 'Balladynie'. Kiedy zobaczyłam tak piękną kobietę wjeżdżającą w publiczność na hondzie, pomyślałam sobie: 'jaki to cudowny, nowoczesny teatr. Jaki wizualny, jaki piękny'. I pod tym wpływem dostałam się do Teatru Narodowego Adama Hanuszkiewicza
Grażyna Szapołowska o mężu Bożeny Dykiel
W dalszej części swojego wspomnienia Szapołowska sięgnęła również pamięcią do czasów, kiedy w podobnym czasie, grając w jednym teatrze, zaczęły nosić pod swoimi sercami dzieci.
Właściwie razem rodziłyśmy w teatrze dzieci nasze. Adam Hanuszkiewicz żartował, że zatrudni gosposię, bo wszystkie jesteśmy w ciąży. Bo i Ewa Ziętek była wtedy w ciąży, i Halinka Nowicka, Bożenka i ja.
Kończąc swoją wypowiedź, aktorka podzieliła się swoją refleksją na temat zawodu, który dzieliła z Bożeną Dykiel, nawiązując jednocześnie do męża zmarłej.
Aktorzy bardzo, bardzo wysoką cenę płacą za nasz zawód i proszę, żebyśmy wszyscy o tym nie zapominali. Nie zapominał o tym jej Rysio, mąż cudowny, który otaczał ją, a potem również wszystkich aktorów takim cudownym szacunkiem, bo wiedział, ile kosztuje ten zawód
Zobacz także:
- To pożegnanie Bożeny Dykiel łamie serce. "Zawsze potrafiła zadbać o innych..."
- Tak zapamiętają Bożenę Dykiel. Przyjaciele z branży zabrali głos
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.