Zdradzamy tajemnice gwiazdy
WIDEO…
Tego nie wiecie o Ewelinie Lisowskiej

Zdradzamy tajemnice gwiazdy
WIDEO…

Do tej pory życie prywatne Eweliny Lisowskiej stanowiło zagadkę dla jej całkiem licznego fan clubu. Po wielu wpisach na jej Facebooku i pytaniach, które sympatycy kierowali pod jej adresem, Lisowska postanowiła przerwać milczenie i zaspokoić ich ciekawość. Specjalnie dla gazety „Bravo” odpowiedziała na pytania, które do tej pory nurtowały facebookowiczów. Zobaczcie, co na temat tatuażu, fast foodów, pierwszej miłości oraz rodziny, powiedziała artystka.

Mała gwiazdka Eweliny Lisowskiej na policzku wzbudziła ogromną ciekawość. Po tym, jak okazało się, że nie jest to tatuaż, padło pytanie, po co gwiazda w ogóle maluje sobie tę gwiazdkę?:
- Powoli odchodzę od malowania sobie gwiazdki. Na początku, kiedy zaczynałam karierę, robiłam ja po to, żeby odróżnić się od innych. Teraz już mi to nie jest potrzebne. Za to myślę o tym, żeby zmienić kolor włosów. Na przykład na fioletowy. :-)

Lisowska odnosi ogromne sukcesy, więc nic dziwnego, że fani pytają też o to, z kim najchętniej zaśpiewałaby w duecie. Być może niedługo padnie jakaś propozycja?:
- Niby teraz nie czuje potrzeby śpiewania w duecie z kimkolwiek, ale muszę przyznać, że podoba mi się to, co robi Kamil Bednarek. Sporo osób sugerowało mi właśnie ten duet. Kto wie, może kiedyś uda nam się nagrać coś razem.

A co powiedziała na temat jej pierwszej miłości?:
- Trochę było tych pierwszych miłości. Ale teraz, z perspektywy czasu, widzę, że nie są warte nawet wspominania. W tym momencie jestem zakochana i to ta miłość jest dla mnie najważniejsza. Wiem, że mogę liczyć na swojego chłopaka w każdej sytuacji.

Nie tylko mała gwiazdka wzbudziła zainteresowanie. Fani dalej drążą temat i wypytują o prawdziwe tatuaże piosenkarki oraz o to, czy kocha albo chociaż lubi swoich fanów:
- Tak, mam prawdziwe tatuaże – jeden ogromny na plecach i gwiazdkę na biodrze. Ale nie za bardzo lubię o nich opowiadać, a tym bardziej pokazywać. Oczywiście, że kocham swoich fanów!
Po takiej odpowiedzi chyba wszyscy zostali usatysfakcjonowani ;) Prawda?

Patrząc na figurę Lisowskiej, chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że gwiazda stroni od fast food'ów. A może jednak je lubi?:
- Nie, unikam takiego jedzenia. Staram się zdrowo odżywiać, więc fast food’y odpadają. Mam za to słabość do różnych serów. Często też z moim chłopakiem gotujemy coś razem.

O rodzinę też padły pytania. Fani chcieli również wiedzieć, czy Ewelina ma rodzeństwo lub jakieś zwierzę:
- Mam dwie siostry – Aleksandrę (12 lat) i Alicję (6 lat) oraz brata Krzyśka (19 lat). Sama niby nie mam zwierzaka, ale w domu jest chomik, który należy do Aleksandry, a mój tata ma… konia!

AKPA
Kariera Lisowskiej na dobre rozpoczęła się po udziale w programie "X-Factor". To właśnie wtedy spełniło się marzenie piosenkarki. Czy marzyła o niej od dziecka?:
- Odkąd pamiętam marzyłam o tym, żeby śpiewać na scenie. Muzyka od zawsze była moją wielka miłością. Nauczyłam się też grać na gitarze klasycznej i klawiszach.
Nic dziwnego, że dziś robi taką zawrotną karierę.

Wokalistką jest bardzo dobrą, a czy sprawdziłaby się w roli aktorki? Fani zapytali Lisowską o to, czy chciałaby zagrać w jakimś filmie:
- Chciałabym. Uwielbiam w wolnym czasie oglądać filmy. Jednak nie dostałam jeszcze takiej propozycji. Jak dostanę, pochwalę się nią.
Kto wie, może kiedyś zobaczymy gwiazdę na dużym ekranie... Trzymamy kciuki! :)

Były nawet pytania o preferencje muzyczne. Jeden z fanów, bardzo prosił o odpowiedź na pytanie „Czy lubi My Chemical Romance”. Udało się:
- Uwielbiam! Mam wszystkie ich płyty i bez przerwy do nich wracam. To jest świetny zespół!
Ta odpowiedź z pewnością usatysfakcjonowała autora pytania ;)

A co sądzi o Justinie Bieberze i czy wybiera się na koncert? Który chłopak z 1D jest najprzystojniejszy?:
- Nie słucham Justina Biebera i nie wybieram się na jego koncert. Wiem, że to utalentowany młody człowiek, ale nic poza tym. Co do One Direction – nie znam ich twórczości. Nigdy nie zastanawiałam się, który z nich jest najfajniejszy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.