Szczere wyznanie Dody: "Nie potrzebuję, śpiewając piosenkę, którą razem zrobiliśmy ze Smolastym, promować się na jego nazwisku"
Doda w ogniu emocji! Smolasty wykonał ich wspólny hit z inną wokalistką podczas "Sylwestrowej Mocy Przebojów". Artystka mówi o złamanych ustaleniach i braku szacunku.

Podczas tegorocznych obchodów sylwestra, scena polskiej muzyki rozgrzała się nie tylko za sprawą występów, lecz również z powodu niespodziewanej kontrowersji. W centrum uwagi znalazła się Doda, która wystąpiła podczas Sylwestra TVP w Katowicach, oraz Smolasty, obecny na "Sylwestrowej Mocy Przebojów" organizowanej przez Polsat. To właśnie występ Smolastego stał się zarzewiem medialnej burzy. Wokalista zaprezentował na scenie utwór „Nim zajdzie słońce” - wspólnie nagrany z Dodą. Jednakże zamiast niej na scenie towarzyszyła mu Klaudia "IMI" Jóźwiak.
Klaudia Jóźwiak na scenie zamiast Dody
Fani Dody byli zaskoczeni, kiedy podczas sylwestrowego występu Polsatu zobaczyli Smolastego śpiewającego hit „Nim zajdzie słońce” nie z autorką oryginalnej wersji, ale z zupełnie inną artystką - Klaudią "IMI" Jóźwiak. Obecność Jóźwiak na scenie w kontekście wykonywania utworu z Dodą wzbudziła liczne pytania i spekulacje. Zastąpienie współautorki utworu w ważnym, transmitowanym występie okazało się dla wielu nie do przyjęcia, a sama Doda nie pozostawiła sprawy bez odpowiedzi.
Doda, która w tym samym czasie występowała w Katowicach, zabrała głos tuż po wydarzeniu, nie kryjąc swojego rozgoryczenia. Jak stwierdziła, między nią a Smolastym oraz ich wytwórniami obowiązywały jasne ustalenia, zgodnie z którymi nikt nie powinien być zastępowany w wykonywaniu wspólnego utworu bez zgody drugiej strony. Artystka podkreśliła, że piosenka powstała we wspólnej pracy, a zastąpienie jej przez inną osobę bez porozumienia to brak szacunku do twórczości oraz współpracy. Doda wprost zarzuciła Smolastemu wykorzystywanie sytuacji do własnej promocji. W mediach społecznościowych poinformowała:
Jeżeli dwójka artystów umawia się między swoimi wytwórniami, wspólnie, w porozumieniu tworzy razem utwór, który ma razem śpiewać i nie umawia się na podmianki i podrzucanie sobie sobowtórów bez wiedzy drugiej osoby, to w tym momencie mamy małą zagwozdkę, jeżeli chodzi o prawa autorskie
Albo Smoła nie będzie śpiewał w ogóle jednej zwrotki, albo tak, jak jest w ZAiKS-ie rozpisane, bo mamy trzech twórców tego utworu, każde z nas będzie śpiewało tylko po 2/3, albo trzecia opcja, na którą byliśmy umówieni z szacunku do siebie nawzajem, do całej pracy, którą włożyliśmy w ten utwór, swojej własności intelektualnej i twórczości, śpiewamy tak jak do tej pory, każde swoje i nie wkładamy kogoś na podmiankę, jeszcze robiąc sobie z tego cały PR
Czy Smolasty odpowie? Wokalista milczy
Pomimo lawiny komentarzy i emocjonalnych wypowiedzi Dody, Smolasty dotąd nie odniósł się do całej sytuacji. Dziennikarze próbowali uzyskać stanowisko zarówno od wokalisty, jak i jego managementu oraz wytwórni odpowiedzialnej za utwór, jednak bezskutecznie. Do chwili publikacji nie pojawiło się żadne oficjalne oświadczenie.
Brak odpowiedzi ze strony Smolastego tylko podsyca atmosferę wokół konfliktu. Fani Dody i obserwatorzy sceny muzycznej czekają na rozwój wydarzeń i ewentualną ripostę artysty.
Zobacz także: Doda o występie Stinga: "Po to są te różne charaktery, charyzmy, osobowości sceniczne..."
Nie potrzebuję, śpiewając piosenkę, którą razem zrobiliśmy ze Smolastym, promować się na jego nazwisku. Robię to sama od zawsze. Robię super show. Można robić to bez wstydu, przypału i bez podstawiania kogoś innego z szacunkiem do artysty i zasad? Można