Reklama

Myślała, że pomoże potrzebującym zwierzętom w schronisku przetrwać nadchodzące w Polsce mrozy. Nie wiedziała, jednak co zastanie na miejscu. Jednorazowy zryw serca zamienił się w ogólnopolską akcję na rzecz zwierząt. To dzięki działalności m. in. Dody udało się zamknąć schronisko "Happy Dog'' w Sobolewie i interweniować w sprawie dobra zwierząt w schronisku w Bytomiu. Okazało się jednak, że miejsc, które potrzebują interwencji są dziesiątki na terenie całej Polski. Doda zdecydowała, że aktualnie wstrzymuje swoją aktywność na rzecz schronisk. Nie ukrywała też, że została zalana ogromem próśb a nawet i żądań o kolejne interwencje. Na to, co dzieje się w sieci wokół piosenkarki nie pozostał obojętny Damian Żurawski.

Stanął w obronie Dody: "Są tacy, którzy mówią, że „ociepla swój wizerunek”"

Damian Żurawski to radny z Sosnowca, który zdobył popularność w sieci, nie tylko dzięki swoim działaniom społecznym, ale również tym dla zwierząt. Postanowił zabrać głos w sprawie tego, co dzieje się wokół Dody i jej działalności na rzecz braci mniejszych. Niedawno Łukasz Litewska dziękował Dodzie za zaangażowanie i zwracał uwagę na ogrom pracy i serca, jakie włożyła w ratowanie zwierząt.

Nie jest jednak tajemnicą, że piosenkarka musi mierzyć się także z krytyką i ogromem presji, jaka jest na nią narzucana po tym, jak okazała swoje serce. Skuteczność Dody ws. Bytomia czy Sobolewa skutkowała ogromem próśb o kolejne interwencje. Doda nie ukrywała, że problem, jaki odkryła jest dla niej bardzo wyniszczający i obciążający psychicznie. Dalej angażuje się w pomoc zwierzakom, jednak już nie wystawiając się na front w walce z patoschroniskami. W sprawie Dody głos zabrał Damian Żurawski:

Kochani, proszę, nie dziwcie się Doda, że mówi głośno o tym, jak bardzo ją to wszystko wyniszcza. Patrzenie na cierpienie zwierząt, na lata zaniedbań i na krzywdę zamiataną przez długi czas pod dywan to są rzeczy, które zostają w głowie i sercu na długo i nie da się się wyłączyć po powrocie do domu.

Dalej poruszył temat zarzutów w stronę Dody, że działalnością charytatywną, chce ratować swój wizerunek. Już sama wokalistka w rozmowie z Jastrząb Post, podsumowała krótko: "Wybielać to ja sobie mogę zęby. A ocieplać budy". Z kolei Żurawski dodał:

Są tacy, którzy mówią, że „ociepla swój wizerunek”. Tyle że jedyne, co faktycznie ociepla, to budy dla psów. Zamiast lansowania są tony karmy. Zamiast ładnych słów są konkretne działania. Zamiast dystansu jest obecność tam, gdzie boli najbardziej. Kiedy ktoś zarzuca intencje, ona dowozi pomoc. Kiedy inni komentują z kanapy, ona stoi w miejscach, od których większość ludzi odwraca wzrok.

Zwrócił uwagę, że po zamknięciu schroniska w Sobolewie, Dodzie daleko było do świętowania, dalej starała się panować na sytuacją i tym, jakie będą konsekwencje, tego co działo się tuż po ogłoszeniu decyzji:

Po zamknięciu schroniska w Sobolowie nie było odpoczynku ani triumfu. Było kolejne sprawdzanie warunków, kolejne psy, kolejne worki karmy, kolejne budy.

Żurawski do Dody: "Zadbaj też o swoje zdrowie"

Radny z Sosnowca apeluje do wszystkich, których serce ruszyła akcja Dody i wszystkich tych, którzy zaangażowani byli już wcześniej:

I jeszcze jedno. Nie dokłada się jednej osobie kolejnych obowiązków, kontroli innych organizacji i odpowiedzialności za cały system. A kiedy tego nie zrobi, natychmiast pojawia się hejt. Ludzie kochani Doda jest artystką o dobrym sercu, a nie inspektorem, któremu ktoś za to płaci. Widzimy, w ilu miejscach są zaniedbania. Widzimy, że system nie funkcjonuje. I to jest najbardziej przykre, że osoba publiczna musi nagłaśniać i próbować naprawiać coś, czego inni przez lata nie chcieli albo nie potrafili zrobić. A ja to wszystko rozumiem.

Dodał: "Pomagam od 12 lat i wiele razy sam byłem blisko, żeby z tego zrezygnować. To nie jest droga łatwa, lekka ani wygodna. To droga, która kosztuje emocje, sen i spokój". Na koniec zaapelował:

Dlatego proszę, nie miejcie pretensji do ludzi, którzy pomagają. Do tych, którzy reagują, jeżdżą, sprawdzają, wożą karmę, stawiają budy i próbują coś zmienić. Oni nie robią tego z obowiązku ani dla pochwał. Robią to, bo nie potrafią przejść obojętnie obok cierpienia tych, którzy głosu nie mają albo tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy, a czasem po prostu boją się o nią poprosić.

Na koniec zwrócił się do Dody wyrażając jej wsparcie i ludzką troskę:

Doda proszę zadbaj też o swoje zdrowie i o siebie. Twoje zdrowie jest równie ważne jak pomoc, którą dajesz innym.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama