Gerard i Iwona z "Sanatorium miłości" od samego początku programu mieli się ku sobie. Jednakże ich przyjacielska relacja zamieniła się w tę miłosną dopiero po zakończeniu zdjęć. Para stanęła na ślubnym kobiercu niecały miesiąc temu, a ich ceremonia odbiła się szerokim echem w mediach. Teraz w "Pytaniu na śniadanie" Gerard zdecydował się na szokujące wyznanie. Co powiedział?

Reklama

"Sanatorium miłości": Gerard przekazał szokujące wieści 3 tygodnie po ślubie z Iwoną

Gerard i Iwona z "Sanatorium miłości" nie zostali królową i królem turnusu, ale zyskali coś więcej — prawdziwą miłość. 5 sierpnia para powiedziała sobie sakramentalne "tak" w zamku w Niepołomicach, gdzie również odbyły się ich zaręczyny. Na ślubie Iwony i Gerarda z "Sanatroium miłości" pojawiła się sama Marta Manowska, która była prowadzącą programu, w którym się poznali, a ich ceremonia była szeroko komentowana w mediach. Para została nawet zaproszona do "Pytania na śniadanie" by opowiedzieć o szczegółach swojego ślubu. Podczas emisji na żywo Gerard zdecydował się na szokujące wyznanie.

Filip Radwański/AKPA

Zobacz także: Marta Manowska w złotej sukni na ślubie Iwony i Gerarda z "Sanatorium miłości"

W śniadaniówce TVP Gerard postanowił opowiedzieć o tym, jak Iwona uratowała mu życie. Uczestnik "Sanatorium miłości" jest ogromnie szczęśliwi, że ma u swojego boku tak wspaniałą kobietę.

Muszę jeszcze powiedzieć, że po prostu znaliśmy się może trzy miesiące, już wyszliśmy z tego programu, i... Iwonka uratowała mi życie. Jak jej nie kochać? Cztery lata sprawdzaliśmy się, wszystko się udało, zostaliśmy zaakceptowani przez jedną i przez drugą rodzinę – przyznał uczestnik "Sanatorium miłości".

Filip Radwański/AKPA

Zobacz także: "Sanatorium miłości 5": Kto został "Królem i Królową Turnusu"?

Zobacz także
Reklama

Miłość uczestników programu "Sanatorium miłości" kwitnie z dnia na dzień. A studio fotograficzne, które wykonało dla nich sesję ślubną, wciąż pokazuje nowe kadry z ich wyjątkowego dnia.

Filip Radwański/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama