Party Stories
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda

Strona zawiera treści tylko dla osób dorosłych

Lavish Reynolds nadaje na żywo śmiertlene postrzelenie swojego chłopaka
Newsy

Szokująca historia! Policja śmiertelnie postrzeliła chłopaka, a jego dziewczyna to nagrała! Uwaga - drastyczne WIDEO

Szokująca historia! Policja śmiertelnie postrzeliła chłopaka, a jego dziewczyna to nagrała! Uwaga - drastyczne WIDEO

W Ameryce podczas kontroli na drodze, czarnoskóry mężczyzna został śmiertelnie postrzelony przez policjanta. W samochodzie była też dziewczyna kierowcy, Lavish Reynolds i ich 4-letnia córka. Kobieta po po strzałach uruchomiła relację na żywo w komórce w Internecie i opowiedziała szybko co się stało. Wszystko wydarzyło się w środę wieczorem na przedmieściach miasta Falcon Heights w amerykańskim stanie Minnesota.

Rodzina została zatrzymana przez policję, bo jedna z lamp w ich samochodzie nie działała. Kiedy policja podeszła do auta, kierowca poinformował ich, że ma broń i usłyszał, że ma się nie ruszać. Ale mężczyzna chciał wyjąć dokumenty i kiedy po nie sięgnął, padły strzały. Wtedy dziewczyna zaczęła filmować i robić relację na Facebooku.

Oni zabili mojego chłopaka - powiedziała rozpoczynając nagranie.

Kiedy sięgał do tyłu po swój portfel funkcjonariusz postrzelił go w ramię cztery lub pięć razy - powiedziała jego dziewczyna.

Na nagraniu widać, jak mężczyzna się wykrwawia. Można by się zastanawiać, co powinna zrobić jego dziewczyna - tamować krew, wzywać karetkę? Potem i jej kazano wyjść z wozu i tak zakończyło się nagranie. Jej chłopak zmarł w szpitalu, a społeczeństwo jest oburzone całym zajściem.

 

UWAGA  - BARDZO DRASTYCZNE WIDEO

 

Czarnoskórzy Amerykanie już protestują, że to kolejne bezprawne zabicie Afroamerykanina.

Ameryka protestuje

 

Protesty na ulicach.

Ameryka protestuje

Aleksander Rogoziński
Newsy
Joanna i tajemnica fotografa - cz. 2
Premierowa powieść Aleksandra Rogozińskiego

(Pierwszą część powieści przeczytasz tutaj) – Gdzie ona jest?! – Betty przedarła się przez pilnie strzeżoną przez policję bramę do domu Joanny i dopadła do funkcjonariusza, u którego zauważyła największą liczbę gwiazdek na mundurze. Przedstawiciel prawa obejrzał ją z zaciekawieniem. – A kim pani jest, jeśli można wiedzieć, i jakim sposobem się pani tu dostała? – zapytał. W tym momencie do obojga dobiegło dwóch mocno zziajanych szeregowców. – Niech panią szlag trafi, chyba mam zawał… – wysapał jeden z trudem. – Dowód osobisty… poproszę… – dodał z nie mniejszym wysiłkiem drugi. Ich przełożony „obciął” ich zdumionym wzrokiem, następnie spojrzał pytająco na Betty. Ta wzruszyła obojętnie ramionami. – Nie chcieli mnie wpuścić! – wyjaśniła. – To idiotyczne. Tak jakbym była jakimś bandytą. Więc powiedziałam im, że byłam tu już tysiąc razy i trafię bez ich pomocy. Nie wiem, po co było mnie gonić! Nikt ich nie zmuszał! A poza tym, pogratulować kondycji. Gdyby ktoś mnie napadł na ulicy, to ci dwaj dostaliby ataku serca, zanim dobiegliby na ratunek. To straszne. Czy nie robią im szkoleń? Nie muszą biegać, pływać, chodzić na siłownię? W oczach zziajanych funkcjonariuszy pojawiła się rozpacz. Ich szef z trudem pohamował uśmiech. Ten jeden moment wystarczył, żeby Betty uważniej spojrzała na policjanta i odnotowała, że jest po pierwsze z pewnością obdarzony poczuciem humoru, a po drugie – szalenie przystojny. Z mocno zarysowaną szczęką, trzydniowym zarostem, wysoki i postawny, wyglądał jak agent FBI z jednego z jej ulubionych seriali – „Biały kołnierzyk”. – Dowód osobisty poproszę – zażądał nieświadomy lustracji funkcjonariusz, starając się nadać swojemu głosowi jak najbardziej stanowczy ton. Na Betty to jednak nie podziałało. – Nie mam. Nie trzeba go już przecież ze sobą nosić –...

Jarosław i Danuta Wałęsa
Robert Wolański/Viva!
Newsy
Danuta i Jarosław Wałęsa w "Vivie!": Co zniesie serce matki?
Pierwszy wywiad żony i syna Lecha Wałęsy

Spotykamy się w domu przy Polanki – ten adres w Trójmieście zna każdy. Jarosław ostatnio nie jest tu częstym gościem, zwłaszcza odkąd kilka tygodni temu urodził mu się syn Wiktor. Jeszcze wczoraj był w Strasburgu, a wieczorem, już w Gdańsku, pomagał go kąpać. I dopiero potem zadzwonił do mamy, że jest. Bo mama, mimo iż wszystkie jej dzieci są już dorosłe, musi zawsze wiedzieć, co się u każdego dzieje. Jak to matka. Pierwszy raz zgodzili się oboje na rozmowę. Danuta Wałęsa i jej najmłodszy syn Jarosław. Chociaż nigdy się nie przyzna, że darzy go cieplejszymi uczuciami niż innych swoich chłopaków, i tak wszyscy uważają, że to Jarek jest jej beniaminkiem. Może dlatego, że jako jedyny poszedł drogą swojego ojca? A może z tego powodu, że tak bardzo jest podobny do swojej wrażliwej, a jednocześnie bardzo silnej matki, która jak lwica zawsze broniła rodzinnego gniazda. Niechby tylko ktoś spróbował skrzywdzić któreś z jej piskląt. Lepiej tego nie robić.  Nie mamy za wiele czasu, bo pani Danusia spieszy się na Drogę Krzyżową – za chwilę przecież Wielkanoc. A Jarek głównie myśli już tylko o tym, co robi jego śliczny synek. Jest bardzo odpowiedzialnym ojcem. I o tym też będzie ta rozmowa. – Trudniej jest wychowywać synów czy córki? Danuta:  Chyba nie ma różnicy. Dzieci, jak to dzieci, każde jest trochę inne, każde ma swój charakter, niezależnie od płci.  Jarosław:  Oj, nie to słyszałem jako dziecko. Danuta:  Miałam już czterech synów, kiedy urodziła się Magda. Rzeczywiście, była trochę inna niż chłopcy, może trochę więcej płakała i wymagała więcej uwagi. Więc mogło mi się czasem wyrwać, że z dziewczynkami jest inaczej. Ale prawda jest taka, że każdemu dziecku trzeba poświęcić bardzo dużo czasu. Dzieci same się nie...

Monika Kuszyńska
Mateusz Stankiewicz / AF PHOTO
Newsy
Monika Kuszyńska: "Wiary nie straciłam nigdy"
Po raz pierwszy Monika Kuszyńska zdecydowała się opowiedzieć o swoim życiu na wózku.

– Monika, boję się tej rozmowy. Monika Kuszyńska: Ja też. Po raz pierwszy mówię publicznie o tym, co działo się ze mną po wypadku. Ale mijają właśnie cztery lata... Pora zamknąć już ten rozdział. Przestać cierpieć i zacząć żyć. – Kilka sekund zmieniło Twoje życie. Ułamki sekund. Pamiętasz je? Monika Kuszyńska: Pamiętam wszystko, niestety. Mokrą szosę – padało. Zieleń drzew na poboczu. Pisk opon. Krzyk Roberta. – Twój krzyk? Monika Kuszyńska: Ja zamarłam. Głos uwiązł mi w gardle. Potem zapamiętałam już tylko dźwięki. Nie odważyłam się otworzyć oczu. – Miałaś jakieś przeczucie przed wypadkiem? Jakiś strach, niepokój? Monika Kuszyńska: Dziwne, ale poprzedniego wieczoru podczas koncertu byłam spięta jak nigdy. Powiedziałam nawet menedżerce, że czuję się tak, jakby to był bardzo ważny koncert, że mam taką tremę, jakbym śpiewała na festiwalu. „Jakby to był ostatni koncert w moim życiu”, dodałam. Potem w nocy źle spałam. Nie wierzę w przeczucia, ale widzisz... Chyba je miałam. – Gdybyś siedziała z tyłu, nic by Ci się nie stało. Monika Kuszyńska: Tak, ale w ostatniej chwili zdecydowałam się usiąść koło kierowcy. Kolega powiedział: „Usiądź z przodu, będzie ci wygodniej”. Kto zadecydował za nas, że zamieniliśmy się na miejsca? Kto podjął decyzję, że jemu nic się nie stanie? Istotne jest to, że ten sam kolega – Leszek, uratował nam życie. Wyjął kluczyk ze stacyjki. – Zapamiętałaś sam moment wypadku? Monika Kuszyńska: Wiesz, to niesamowite, bo byłam w szoku, a jednocześnie myślałam bardzo racjonalnie: Monika, nie ruszaj się, zaraz przyjadą, uwolnią cię. Zapamiętałam głosy, zgrzyt blachy, gdy rozcinano samochód. I dojmujący ból. A potem pamiętam zimne...

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner