Party Stories
Martyna Wojciechowska o dramatycznej diagnozie
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Aleksander Rogoziński
Newsy

Joanna i tajemnica fotografa - cz. 2

Premierowa powieść Aleksandra Rogozińskiego

(Pierwszą część powieści przeczytasz tutaj)

– Gdzie ona jest?! – Betty przedarła się przez pilnie strzeżoną przez policję bramę do domu Joanny i dopadła do funkcjonariusza, u którego zauważyła największą liczbę gwiazdek na mundurze. Przedstawiciel prawa obejrzał ją z zaciekawieniem.
– A kim pani jest, jeśli można wiedzieć, i jakim sposobem się pani tu dostała? – zapytał.
W tym momencie do obojga dobiegło dwóch mocno zziajanych szeregowców.
– Niech panią szlag trafi, chyba mam zawał… – wysapał jeden z trudem.
– Dowód osobisty… poproszę… – dodał z nie mniejszym wysiłkiem drugi.

Ich przełożony „obciął” ich zdumionym wzrokiem, następnie spojrzał pytająco na Betty. Ta wzruszyła obojętnie ramionami.
– Nie chcieli mnie wpuścić! – wyjaśniła. – To idiotyczne. Tak jakbym była jakimś bandytą. Więc powiedziałam im, że byłam tu już tysiąc razy i trafię bez ich pomocy. Nie wiem, po co było mnie gonić! Nikt ich nie zmuszał! A poza tym, pogratulować kondycji. Gdyby ktoś mnie napadł na ulicy, to ci dwaj dostaliby ataku serca, zanim dobiegliby na ratunek. To straszne. Czy nie robią im szkoleń? Nie muszą biegać, pływać, chodzić na siłownię?
W oczach zziajanych funkcjonariuszy pojawiła się rozpacz. Ich szef z trudem pohamował uśmiech. Ten jeden moment wystarczył, żeby Betty uważniej spojrzała na policjanta i odnotowała, że jest po pierwsze z pewnością obdarzony poczuciem humoru, a po drugie – szalenie przystojny. Z mocno zarysowaną szczęką, trzydniowym zarostem, wysoki i postawny, wyglądał jak agent FBI
z jednego z jej ulubionych seriali – „Biały kołnierzyk”.

– Dowód osobisty poproszę – zażądał nieświadomy lustracji funkcjonariusz, starając się nadać swojemu głosowi jak najbardziej stanowczy ton. Na Betty to jednak nie podziałało.
– Nie mam. Nie trzeba go już przecież ze sobą nosić – powiedziała gniewnie. – Nazywam się Beata Janowska i jestem agentką Joanny. To prawie jakbym była jej prawnikiem. Czy teraz może mi pan powiedzieć, gdzie ona jest?
– „Prawie” czyni dużą różnicę – pouczył ją policjant. – Ale powiem pani. Została odwieziona na komisariat w celu złożenia zeznań.
– I to wszystko prawda? – spytała Betty. – Ten jej Konrad naprawdę został zamordowany? Tak na amen?
– Owszem, na amen – powiedział policjant, patrząc na nią przenikliwie. – Znała go pani?
– I tak, i nie…
– A mogłaby pani jakoś rozwinąć swoją wypowiedź…?
– Spotkaliśmy się ledwie kilka razy. Wiedziałam o nim tylko tyle, ile Joanna raczyła mi powiedzieć. Że ma dwadzieścia siedem lat, jest fotografem, poznali się w Zakopanem i że to miłość na całe życie. Jak każda...
– Czyli pani Szmit miała wielu partnerów? – dociekał policjant.
– Bez przesady! – zaprzeczyła Betty. – Nie róbmy z niej bohaterki „Nagiego instynktu”. Po prostu Joanna ma skłonność do obdarzania zainteresowaniem facetów, którzy nie za bardzo na to zasługują.
– Ma pani na myśli też i denata?
Betty lekko wzdrygnęła się na dźwięk tego słowa.
– Trudno mi uwierzyć, że ktoś go zabił – powiedziała. – Gdyby nie to, że nie podejrzewam Joanny o skłonność do makabrycznych żartów, to pomyślałabym, że robi mi kawał…

– Pani Szmit ma tak specyficzne poczucie humoru?
– Wie pan... – zamyśliła się Betty. – Magia książek Joanny tkwi w tym, że wbrew temu, co się wydaje, sporo tam trafnych obserwacji. Zwłaszcza ludzkich uczuć i reakcji. Joanna jest pasjonatką ich zgłębiania. Wiele razy mówiła coś albo robiła tylko po to, aby zobaczyć, jak ludzie zareagują. Chciała, żeby te fragmenty jej książek, które dotyczą uczuć, były jak najbardziej autentyczne. Kiedyś poprosiła jedną ze swoich przyjaciółek, żeby zadzwoniła do drugiej z informacją, że Joanna miała śmiertelny wypadek…
– Żartuje pani?!
– Nie. Cała rozmowa była nagrana i potem Joanna wykorzystała ją w „Miłości w Toskanii”. A najgorsze, że nikt tej drugiej przyjaciółki nie wyprowadził z błędu. Następnego dnia późną nocą jechała samochodem i zobaczyła Joannę na przejściu dla pieszych. Była pewna, że widzi ducha, więc wybiegła z samochodu, zostawiając go przed światłami na jezdni, i z krzykiem rzuciła się w przeciwną stronę, do kościoła, żeby ją zła mara nie dopadła. Kościół był zamknięty, więc poleciała do zakrystii i zaczęła się do niej dobijać. Waliła w drzwi i krzyczała tak głośno, że kościelny, który baraszkował z gospodynią księdza, pomyślał, że się pali. Zerwał się z łóżka tak gwałtownie, że skręcił kostkę. Chciał się złapać gospodyni, ale przez przypadek chwycił ją za głowę i zerwał jej perukę. Nie wiedział, że ją nosi, więc przeraził się, że oskalpował gosposię, i zemdlał. A jak tracił przytomność, strącił z parapetu wazon, który spadł przyjaciółce na głowę. Wszyscy mieli potem pozwać Joannę do sądu, ale na szczęście jakoś się dogadali.
Więc, odpowiadając na pana pytanie, tak, Joanna ma specyficzne poczucie humoru. Ale nie podejrzewam, żeby w ramach tego zabiła swojego kochanka. Przy okazji, może mi pan powiedzieć, jak on zginął, czy to tajemnica?
– Nie, to nie jest tajemnica. Ktoś uderzył go w głowę jakimś ciężkim, ostrym narzędziem. Ze wstępnych oględzin wynika, że była to siekiera, ewentualnie topór. Nic takiego nie znaleziono w pobliżu zwłok, istnieje więc podejrzenie, że sprawca zabrał to ze sobą – powiedział policjant. – Widziała pani tu kiedyś coś takiego?

Edyta Górniak, Joanna Krupa
Newsy
Edyta Górniak o rozstaniu przyjaciółki - Joanny Krupy: "Wydawałoby się, że ma takie idealne życie..."
Edyta Górniak o rozstaniu przyjaciółki - Joanny Krupy: "Wydawałoby się, że ma takie idealne życie..."

Edyta Górniak wspiera swoją przyjaciółkę Joannę Krupę w trudnych chwilach. Obie gwiazdy zaprzyjaźniły się po tym, jak piosenkarka przeprowadziła się do Los Angeles. Niedawno Joanna Krupa rozstała się z mężem - Romainem Zago po 10 latach związku. Obecnie para jest w separacji. Modelka nie ukrywa, że rozstanie jest dla niej bardzo bolesne, ponieważ to partner  Joanny Krupy zadecydował o zakończeniu związk u.    W każdym związku są problemy, zdarzają się kryzysy, ale ja uważałam, że nas to nie dotyczy, że jesteśmy wyjątkowi. Romain nie chciał rozmawiać o przyczynach swoich decyzji.  Ani o terapii małżeńskiej, którą proponowałam. Powiedział: „Koniec” i to było wszystko, co od niego usłyszałam. Wiem jednak, że przechodził trudne chwile, jakiś osobisty kryzys. Sądziłam jednak, że w takich momentach nikt nie chce być sam i nie wystawia za drzwi swojej żony - powiedziała modelka w wywiadzie dla "Vivy". Na szczęście w trudnych chwilach, Joanna Krupa nie jest sama. Może liczyć na spore wsparcie swojej przyjaciółki, Edyty Górniak, która również przeszła rozwód.   Zobacz też:  Joanna Krupa rozstała się z mężem i... menadżerką. Teraz pomagać jej będzie inna gwiazda TVN   Edyta Górniak wpiera Joannę Krupę po rozstaniu z mężem Edyta Górniak stoi murem za Joanną Krupą, nie kryje współczucia dla przyjaciółki i deklaruje wsparcie bez względu na dalszy rozwój wydarzeń. Bardzo jej teraz współczuję bo wydawałoby się, że ma takie idealne życie, a teraz nosi swoje kamienie i ma trudny czas. Staram się ją teraz wspierać z całych sił i rozpraszać. Sama przechodziłam rozwód, więc wiem jaki to trudny moment. A ona z mężem, którzy są teraz w krytycznej relacji byli razem 10 lat. To jest kawał życia. Albo to przetrwają albo nie. Nie ma nic pomiędzy. Jakakolwiek będzie jej decyzja to będę...

Joanna L. po wypadku
ONS
Newsy
Joanna L. nie spędziła dużo czasu na komendzie. Tak wyglądał jej dzień po wypadku
Gwiazda nie traciła czasu

Wczoraj rano doszło w Warszawie do kolizji trzech aut, której sprawczynią okazała się znana polska aktorka. Joanna L. kierowała swoim drogim Porsche pod wpływem alkoholu, a alkomat wskazywał na aż 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Incydent z udziałem gwiazdy nie został najlepiej przyjęty przez środowisko show-biznesowe, gdzie nie zabrakło ostrych słów pod jej adresem. Przypomnijmy: Chajzer kpi z wypadku Joanny L. Porównuje jej stłuczkę do zabójstwa Darka K. Tuż po zdarzeniu na miejscu pojawiła się policja, która zabrała Joannę na komisariat. Nie spędziła tam jednak zbyt wiele czasu, bowiem po dopełnieniu wszystkich formalności, postanowiła kontynuować dzień według wcześniejszego planu. Jak donosi "Fakt", aktorka z komendy pojechała prosto na plan programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", gdzie spędziła wiele godzin na próbach i przygotowaniach do kolejnego odcinka. Oczywiście nie wsiadła za kółko, ale została zawieziona tam przez kierowcę.   Joanna L. poszła po rozum do głowy i tym razem dała się zawieźć trzeźwej osobie na plan zdjęciowy show Polsatu, w którym będzie jedną z najjaśniejszych gwiazd. Czy spowodowanie wypadku nauczy ją rozumu?   - czytamy w "Fakcie". Gwiazda nie zabrała jeszcze głosu w sprawie wczorajszego wypadku. Zobacz: Mamy zdjęcia z wypadku Joanny L. Zderzyła się z dwoma autami! Zdjęcia z wypadku Joanny L.:

Chodakowska i Przetakiewicz w Dzień Dobry TVN
dziendobrytvn.pl
Newsy
Przetakiewicz i Chodakowska: Dzięki nam kobieta może poczuć się szczęśliwa
Jak doszło do współpracy kobiet sukcesu?

Po opublikowaniu pierwszych wspólnych zdjęć z wyjazdu do Włoch przez Ewę Chodakowską i Joannę Przetakiewicz , w mediach zawrzało. Równie dużo emocji wywołała wiadomość o tym, że popularna trenerka pojawi się na pokazie La Manii w roli modelki. Przypomnijmy: "Nie rozumiem krytyki naszej współpracy" Wokół znajomości Ewy i Joanny narosło tyle doniesień i plotek, że gwiazdy postanowiły wyjaśnić całą sytuację na antenie "Dzień Dobry TVN", gdzie gościły w piątkowy poranek. W rozmowie z prowadzącymi przyznały, że świetnie się uzupełniają i dają kobietom w całej Polsce coś szczególnego. My dajemy kobiecie pewien pakiet, dzięki któremu może poczuć się szczęśliwa. Ewa daje świetną kondycję i zadbanie o siebie, my to piękno zewnętrzne - powiedziała Przetakiewicz. Jak rozpoczęła się znajomość Chodakowskiej i Przetakiewicz? Okazuje się, że początkowo Joannie bardzo zależało na tym, żeby spróbować słynnego treningu Ewy, do czego gorąco namawiała ją znajoma. Jak tylko zobaczyłam Ewę, gdy przyszła na naszą coroczną gwiazdkę La Manii, moja koleżanka powiedziała, że to jest świetna trenerka i powinnam z nią ćwiczyć. Od tamtej pory próbujemy umówić się na trening, ale bezskutecznie ze względu na nadmiar obowiązków, podróże. Inspiracją mojej nowej kolekcji jest "ruch", stąd też zaproszenie Ewy jako modelki do właśnie tej kolekcji - zdradziła dyrektor kreatywna La Manii. Chodakowska przyznała, że ciężko im znaleźć czas na wspólny trening, ale wyjawiła, że Przetakiewicz do tej pory trenowała z jej... narzeczonym. Faktycznie nasze grafiki są mocne napięte, zarówno Joanna jak i ja jesteśmy mocno zajęte. J oanna dotychczas trenowała z moim narzeczonym, więc treningi pojawiały się, ale nie do końca z moim udziałem - wyznała Ewa. My nie możemy się już doczekać...

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner