Budda rozlicza się z przeszłością. Był za kratkami nie tylko w Polsce
Kamil L., znany jako Budda, postanowił przerwać milczenie i ujawnić kulisy swojego pobytu w areszcie. Wbrew pozorom nie chodzi jednak o jego głośne zatrzymanie w Polsce, które zakończyło się niespełna dwa miesiące temu. Tym razem influencer zaskoczył fanów, pokazując zdjęcie z innego aresztu! Co się wydarzyło?
Budda, jeden z najpopularniejszych youtuberów w Polsce, wyjawił zaskakującą prawdę na temat swojej przeszłości. Okazuje się, że spędził czas w areszcie nie tylko w Polsce, ale także w Dubaju! Jakie były tego przyczyny? Jak wspomina pobyt za kratkami? Kamil L. w końcu wyznał całą prawdę.
Budda wspomina swój pobyt w dubajskim areszcie
Budda coraz śmielej dzieli się z fanami szczegółami swojej przeszłości. Na swoim kanale nadawczym postanowił ujawnić mało znaną historię swojego zatrzymania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Okazuje się, że Kamil L. spędził kilka godzin w dubajskim areszcie. Powodem było skrajnie niebezpieczne prowadzenie pojazdu – jazda po wydmach i driftowanie na ulicach miasta. Dubaj słynie z surowych przepisów drogowych, a ich złamanie może skutkować nie tylko wysokim mandatem, ale także aresztowaniem.
O! Wspomnienie mi wyskoczyło z dziś rok temu. Z aresztu w Emiratach wyszedłem po tym, jak mnie zawinęli za Skoki Rolls Royce'm na wydmach i zrobienie ronda McLarenem
Budda pokusił się także o opisanie wrażeń z pobytu za kratkami w Emiratach. Jak sam przyznał, warunki były surowe, a towarzystwo w celi – specyficzne.
Nie polecam więzień w Emiratach — kibli nie ma, tylko dziury w ziemi i towarzystwo... specyficzne
Przy okazji Kamil L. podzielił się zdjęciem swoich współtowarzyszy z "celi".
Kim jest Budda?
Budda, czyli Kamil L., to jeden z najpopularniejszych polskich twórców internetowych, specjalizujących się w tematyce motoryzacyjnej. Jego kanał na YouTube śledzą miliony fanów, którzy oglądają testy luksusowych aut, ekstremalne wyzwania i ekskluzywne wydarzenia motoryzacyjne. Dzięki charyzmie i unikalnemu stylowi stał się jedną z czołowych postaci polskiego internetu, budząc ogromne emocje wśród widzów.
Zatrzymanie Buddy w Polsce. Akcja CBŚP i poważne zarzuty
W październiku 2024 roku Kamil L. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Influencer usłyszał zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Prokurator zachodniopomorskiego pionu PZ PK przedstawił Kamilowi L. oraz 9 innym osobom zarzuty dotyczące kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnienie przestępstw karno-skarbowych związanych z organizowaniem uczestnictwa w grach losowych, wystawianie nierzetelnych, poświadczających nieprawdę faktur VAT oraz pranie brudnych pieniędzy
Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, zdecydował o zastosowaniu wobec Kamila L. i jego partnerki Aleksandry K. tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Sprawa szybko zyskała medialny rozgłos, a internauci zaczęli spekulować na temat rzeczywistego zaangażowania influencera w przestępczy proceder.
W grudniu 2024 roku Prokuratura Krajowa zmieniła środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe. Kamil L. opuścił areszt po wpłaceniu 2 milionów złotych kaucji, a Aleksandra K. po wpłaceniu 1 miliona złotych.
Zobacz także:
- A jednak jest tak, jak ludzie myśleli. To koniec, Budda i Grażynka wszystko przemilczeli
- Stało się, Budda odzyskał swoje luksusowe samochody! Do sieci trafiło nagranie
