Od końca kwietnia Anna Mucha wraz z całą swoją rodziną przebywa w Stanach. Aktorka pokazuje małej Stefani i partnerowi swoje ulubione miejsca w Nowym Jorku. Jak wiadomo, kilka lat temu podczas studiów aktorskich gwiazda zakochała się w amerykańskim mieście i teraz chce wyjątkowymi chwilami podzielić się z najbliższymi. Zobacz: Tak Mucha odpoczywa z rodziną w Nowym Jorku

Reklama

Relację z wyjazdu Muchy można śledzić na jej blogu i na łamach "Party Kids" (od jutra w sklepach). Ostatnio na stronie pojawił się wpis, w którym aktorka narzeka na swój hotel w dzielnicy Soho. Gwiazda wylała żale na temat tego, że obsługa... nie chciała podgrzać potrawy dla małej Stefanii, którą Ania sama przygotowała.

- po tygodniu jedzenia w restauracjach chciałam, żeby moja Córka dla odmiany zjadła coś zdrowego, domowego. a ponieważ uwielbia małe marcheweczki, więc kupiłam takowe w sklepie ze zdrową żywnością i udałam się do hotelu w którym mieszkaliśmy z prośbą, żeby je ugotowali - sorry, ale nic z tego usłyszałam w odpowiedzi - ? dlaczego - jeśli Twoja Córka poczułaby się gorzej, mogłabyś nas zaskarżyć... (pisownia oryginalna) - opisuje całe zdarzenie Mucha.

Gwiazda uważa, że cała sprawa z jej perspektywy jest absurdem. Jednak USA to kraj absurdów, dlatego każdy praktycznie może zostać posądzony o złe intencje i domagać się odszkodowania za najbardziej normalne dla nas zdarzenie. Na koniec Mucha zażartowała, że to ona powinna oskarżyć hotel o to, że sugerują, iż chce otruć własne dziecko.

Ciekawe jakie inne przygody w Nowym Jorku spotkały Muchę. Być może po powrocie opowie o swoim wyjeździe, w którejś telewizji śniadaniowej albo... wyda książkę i zarobi kolejne pieniądze?

Zobacz także
Reklama

Anna Mucha z rodziną w Nowym Jorku pod obstrzałem paparazzi:

Reklama
Reklama
Reklama