Party Stories
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Sanah
Paulina Sykut-Jeżyna w Sopocie
Doda z mężem Emilem Stępniem
beach-read
Adobe Stock
Newsy

Najgorętsza książka tego lata, od której nie sposób się oderwać!

"Beach read" ekscytuje, wciąga i przywraca wiarę w miłość...

Termin goni, pieniądze się kończą, a wzięta autorka romansów straciła wiarę w miłość i nie ma pomysłu na kolejną książkę. Czy poradzi sobie z wyzwaniem, które rzuci jej „poważny” pisarz, autor ambitnych powieści, które zazwyczaj się źle kończą? Czy twórcza rywalizacja połączy dwa różne światy i dwie historie?

„Beach read”, nowa powieść Emily Henry

Życie January „Janie” Andrews niedawno się zawaliło. Zawiódł ją ojciec, potem chłopak, jej wiara w dobre zakończenia rozsypała się w proch. Jak w tym stanie ducha napisać dobry romans? Kobieta postanawia wziąć się w garść – przeprowadza się do domku na plaży, i liczy na to, że tam zmusi się do pracy. Na miejscu odkrywa, że sąsiedni domek zajmuje Augustus „Gus” Everett, pisarz, który gardzi szczęśliwymi zakończeniami i trochę samą Janie. A przynajmniej tak było, gdy przed laty razem studiowali.

Gus, podobnie jak Janie, przeżywa kryzys twórczy. Podczas sprzeczki rzuca dziewczynie wyzwanie, aby zamienili się gatunkami w których tworzą. Odtąd „poważny” pisarz tworzy gorący romans, a wielbicielka szczęśliwych zakończeń pisze prozę, w której tragedia goni tragedię. Zasady zakładu są dwie: oboje muszą skończyć swoje dzieła do końca lata i… nie mogą się w sobie zakochać. Czy uda się dotrzymać zakładu? Czy Gus i Janie wbrew ustalonym zasadom odnajdą w sobie wiarę w gorące uczucie i szczęśliwe zakończenie?

beach-read
Mat.prasowe

Tę historię czyta się jednym tchem! Wciąga, bawi, ale też wzrusza. Książka Emily Henry to to napisana z niezwykłym poczuciem humoru, błyskotliwa i poruszająca historia miłosna. Zabierzcie ją ze sobą na plażę, na poranek w kawiarnianym ogródku i na leniwe gorące popołudnie w ogrodzie. Błyskotliwe, rozbrajające dialogi, chemia między bohaterami, oraz ujmująca fabuła sprawią, że nie będziecie się mogli od niej oderwać. Śmiech i wzruszenie gwarantowane. ,,Beach read” to niezaprzeczalnie najgorętsza premiera tego lata!

„To poruszająca, szczera książka o miłości, zdradzie, żałobie, porażce i uczeniu się, jak kochać na nowo. Z ogromną przyjemnością wyruszyłam w tę podróż razem z Gusem i January, a na koniec zamknęłam książkę z westchnieniem satysfakcji” – napisała Jasmine Guillory, autorka The Proposal, bestsellera „New York Timesa”.

„Słuchajcie, przepadłam! Beach read jest jak powiew świeżego powietrza. Serce mi się ściskało na myśl o January, a za Gusa mogłabym umrzeć – zmysłowy, inteligentny, błyskotliwy romans. Wciągnął mnie po uszy!” – Josie Silver, autorka książki Jeden dzień w grudniu, numeru 1 na liście bestsellerów „New York Timesa”.

„Cudownie romantyczna i podstępnie przejmująca. Beach read obfituje w błyskotliwe dialogi i wciągające historie. Ma w sobie wszystko, o czym mogą marzyć wielbiciele powieści: rywalizację, twórcze zmagania, rodzinne sekrety i wzruszający motyw zakochania bez pamięci. Wakacyjny romans Emily Henry to idealna lektura do czytania zawsze i wszędzie” – Christina Lauren, autorka Podróży nieślubnej,  bestsellera „New York Timesa”

Emily Henry jest autorką książek dla nastolatków i dla dorosłych. Studiowała kreatywne pisanie w Hope College i nieistniejącym obecnie New York Center for Art & Media Studies. Większość czasu spędza w Cincinnati w Ohio oraz w sąsiadującym stanem – Kentucky. Ma świetny, lekki język, a jej historia sama niesie aż do końca.

„Beach read” Emily Henry ukaże się w księgarniach już 2 czerwca. Możesz ją również zamówić na Empik.com.

Materiał powstał z udziałem Wydawnictwa Kobiecego

Meghan i Harry - wrócą do rodziny królewskiej
Newsy
Czy po wielkim dramacie Meghan Markle i książę Harry pogodzą się z rodziną królewską?
Jakie mają plany na przyszłość Meghan i Harry?

"Wiedziałam, że tuląc moje pierwsze dziecko, tracę drugie”, napisała ostatnio Meghan Markle (39) w felietonie dla „New York Timesa”. Jej dramatyczne wyznanie poruszyło ludzi na całym świecie, ale i zrodziło pytania, dlaczego się na nie zdecydowała. Dotąd powściągliwi w mówieniu o swoim życiu prywatnym Meghan i książę Harry (36) przecież wyprowadzili się z Wielkiej Brytanii, po to by uniknąć zainteresowania paparazzich i w końcu mieć święty spokój. Co się więc zmieniło? Dlaczego Meghan właśnie teraz, niemal pół roku po tamtych wydarzeniach, postanowiła o nich opowiedzieć? NIC NIE JEST W PORZĄDKU Nic nie zapowiadało, że tamtego dnia wydarzy się tragedia. "Był lipcowy poranek, który rozpoczął się zwyczajnie, jak każdy inny. Zrobić śniadanie. Nakarmić psy. Wziąć witaminy. Znaleźć tę brakującą skarpetkę. Podnieść kredkę, która potoczyła się pod stół. Związać włosy w kucyk, zanim wyciągnę syna z łóżeczka”, opowiadała Meghan na łamach „New York Timesa”. „Po zmianie jego pieluchy poczułam ostry skurcz. Upadłam na podłogę z nim w ramionach (z synem Archiem – przyp. red.) i nuciłam kołysankę, aby uspokoić nas oboje, a radosna melodia mocno kontrastowała z moim poczuciem, że coś jest nie tak”, pisała Markle. Kilka godzin później w szpitalu razem z Harrym opłakiwała stratę ciąży. Dziś Meghan postanowiła o tym doświadczeniu opowiedzieć otwarcie. „Siedząc na szpitalnym łóżku i obserwując, jak pęka serce mojego męża, gdy próbuje trzymać roztrzaskane kawałki mnie samej, zdałam sobie sprawę, że najlepszym sposobem na rozpoczęcie procesu leczenia ran jest samo pytanie: "Czy wszystko w porządku?”. Nie było. Nie tylko dlatego, że dociekliwi dokładnie oglądali każde zdjęcie...

Heidi Klum, Seal
X17/FOTOLINK
Newsy
Heidi Klum i Seal pod słońcem Meksyku
Gdy Heidi Klum i Seal gdy chca pobyc sami i nacieszyć się sobą przenosza się do letniego domu w Cuixmala na wybrzeżu Costa Careyes w Meksyku.

W Hollywood mówią o nich „mleko i czekolada”. Ich małżeństwo jest rzeczywiście niczym mleczno-kakaowy koktajl – to idealne połączenie przeciwieństw, które się uzupełniają. Heidi Klum i Seal są razem zaledwie od trzech lat, a w tym czasie w ich domu pojawiła się aż trójka dzieci. Zakochana para kupiła też dwa domy: w Los Angeles i na meksykańskim wybrzeżu oraz zdążyła dwa razy zorganizować swoją ceremonię weselną. Dwa razy tak 35-letnia niemiecka modelka i o dziesięć lat od niej starszy brytyjski piosenkarz pobrali się dwa razy, ale za to w tym samym miejscu – w meksykańskim kurorcie, który oboje uwielbiają. W pierwszej ceremonii, w 2005 roku, uczestniczyli tylko narzeczeni i maleńka, roczna Leni. Rok temu – 13 maja – na powtórnych zaślubinach Leni towarzyszyło już dwóch młodszych braci, półtoraroczny wówczas Henry i sześciomiesięczny maluch Johan oraz krewni państwa młodych. Heidi i Seal wystąpili w tradycyjnych ślubnych strojach, a welon panny młodej delikatnie powiewał na wietrze na tle turkusowego nieba i oceanu. „Nasz drugi ślub był jeszcze bardziej romantyczny niż pierwszy”, opowiadała zachwycona Heidi. „A Seal to najlepszy partner, jakiego można sobie wyobrazić. Sprawdził się w roli ojca. Po narodzinach Leni wstawał w nocy do małej, przewijał ją i zajmował się naszym skarbem. Teraz, gdy na świat przyszli chłopcy, jeszcze nabrał doświadczenia i jest ich najlepszym opiekunem i kumplem”. Jednak dla Heidi to nie jedyne zalety Seala. W programie Oprah Winfrey opowiadała: „Pierwszy raz zobaczyłam go w nowojorskim hotelu, gdy ubrany w bokserki wychodził z siłowni. Przyznam, że jego ciało zrobiło na mnie piorunujące wrażenie, gdy poznaliśmy się bliżej, szybko zrozumiałam, że ma też cudowne serce. Bez wahania przyjęłam pierścionek...

Newsy
Made in New York
Donna Karan to królowa nowojorskiej mody. Jej kreacje noszą najsłynniejsze gwiazdy, a jej perfumami pachnie niemal cały świat.

Gdyby zapytać nowojorczyków o nazwisko najsłynniejszej mieszkanki ich miasta, większość z nich wymieniłaby Donnę Karan. Nic dziwnego, bowiem projektantka od czasów debiutanckiej kolekcji w 1985 roku inspiruje się Nowym Jorkiem, a jej muzami – jak twierdzi – są kobiety, które mija codziennie na ulicy. Miasto zostało nawet uhonorowane w nazwie linii młodzieżowych ubrań (DKNY – Donna Karan New York). Donna dorastała w świecie mody – jej matka była modelką, a ojciec prowadził znaną pasmanterię. Karan zaczęła studia w prestiżowej szkole dla projektantów Parsons School of Design, ale rzuciła je, by dołączyć do ekipy czołowej wówczas kreatorki mody Anne Klein. Pierwsza kolekcja Donny oczarowała Amerykanki, bo wyzwoliła je z konwenansów, odważnie łącząc style i mieszając tkaniny. Jedwabne bluzki koszulowe zestawiała ze spodniami o sportowym kroju, a proste marynarki z superkobiecymi spódnicami i sukienkami z satyny. Karan udowodniła, że nie trzeba mieć szafy pełnej ciuchów, aby wyglądać stylowo. Wystarczy kupić siedem podstawowych części garderoby (m.in. dobry kostium, bluzkę koszulową) i mieszać je, aby tworzyły zestawy na różne okazje. Donna Karan „testuje” ubrania na sobie – projektuje tylko to, co sama chciałaby nosić. Jej stałymi klientkami są Barbra Streisand, Demi Moore, Oprah Winfrey oraz Hillary Clinton (która włożyła sukienkę Karan na ceremonię zaprzysiężenia Billa Clintona na prezydenta). Wszystkie twierdzą, że sukienki Donny „ubierają ciało i wyzwalają duszę”.  ABC STYLU DONNY Szlachetne tkaniny: jedwabne satyny, żorżety i koronki. Naturalna skóra i kaszmirowa wełna. Czarny kostium lub garnitur z cienkiej wełny to „żelazny zestaw” i podstawa garderoby każdej aktywnej kobiety. Kobiecość...

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner