Pandemia mocno zmieniła twoje życie?
Szczerze? Zawodowo i prywatnie na lepsze. Już wcześniej miałam ten komfort, że mogłam odmawiać. Pandemia ustawiła mi priorytety. Wiem, że nie jest popularne to, co w tej chwili mówię, ale pokazała, że bez pracy da się żyć. I że spokój i siłę znajduję w domu, u boku moich bliskich. Czas z dziećmi, czas na prawdziwe życie – to ważniejsze niż cokolwiek innego.
Naprawdę żadnych minusów? Kiedyś narzekałaś na zdalne nauczanie.
Och, matematyka nadal mi kiepsko idzie, ale z historii jestem już coraz lepsza (śmiech). Początki były trudne pod względem organizacyjnym, teraz nie jest źle. Bardziej bolesne są ograniczenia w podróżowaniu i spotykaniu się z ludźmi, co przekłada się na naszą pracę w teatrze. Ciągły stres i niepewność z jednej strony powodują głód spotkań z widzami, z drugiej – mocno blokują, bo trudno być biznesmenem w sytuacji, która zmienia się z każdym dniem. Mimo to w 2022 roku ruszamy z nową produkcją teatralną, nad którą już intensywnie pracujemy.
Czy aktorzy też muszą okazywać paszporty covidowe przed wejściem na scenę?
Wiemy, kto ma paszport, a kto nie. Mimo że mam szczepienie, dodatkowo jestem regularnie poddawana testom na COVID-19 na planie „M jak miłość”, co pozwala nam kręcić nowe odcinki.
Temat szczepień dzieci też budzi sporo kontrowersji. Zamierzasz zaszczepić swoje?
Generalnie jestem za szczepieniami. Uważam, że naturalne i normalne jest pojawianie się różnych chorób, wirusów i ich mutacji. Wierzę w naukę, rozum i medycynę, mam też świadomość, że ktoś na tym zarabia ogromne pieniądze. Szczepienia ratują życie i szeroko rozumianą przyszłość, ale na ten temat powinny się wypowiadać medyczne autorytety, a nie aktorka.
Potępiasz takie osoby jak np. Edyta Górniak, które negują istnienie pandemii i zasadność szczepień?
Jak psuje mi się auto, idę do mechanika. Jak chcę upiec ciasto, słucham cukiernika, więc jak chcę wiedzieć coś na temat szczepionek – słucham lekarzy, a nie magla. Są ludzie, którzy całe życie poświęcili nauce i medycynie. Jednego dnia nosimy ich na rękach i wspieramy w walce o lepsze warunki pracy. Drugiego oburzamy się, kiedy okazuje się, że młodzi lekarze wyjeżdżają i nie ma kto nas leczyć. A gdy przychodzi pandemia, nagle kwestionujemy ich zdanie i mówimy: „Co oni tam wiedzą, skoro Edyta mówi inaczej”. Gdzie tu logika?
W swoich social mediach unikasz konfrontacji z internautami, którzy zostawiają hejterskie komentarze. Celowo?
Jestem za dobrze wychowana, żeby poświęcać swój czas i energię na prymitywne jednostki. Argumenty ad personam, czyli uderzające bezpośrednio w drugą osobę, a nie merytoryczne, zachęcające do dyskusji, nie mają dla mnie racji bytu. Niestety dziś padają one nie tylko z ust sfrustrowanych ludzi, ale coraz częściej również z ust czołowych polityków. Wzbudza to mój niesmak, bo dla mnie szacunek i elementarne zasady dobrego wychowania zawsze będą na pierwszym miejscu w relacjach międzyludzkich.
Zobacz także: Anna Mucha zaskoczyła zdjęciem z Jakubem Wonsem! "Ślubne już jest"