Sablewska o zabiegach Małgorzaty Sochy
ONS

Sablewska o "nowej twarzy" Sochy: Złe jest to, że...

Sablewska o zabiegach Małgorzaty Sochy
ONS

Pojawienie się Małgorzaty Sochy na salonach zawsze wywołuje duże zainteresowanie, a jej udane stylizacje są często chwalone przez modowych krytyków. Ostatnio jednak, mimo imponujących kreacji, ciężar dyskusji przeniósł się na... twarz aktorki. Internauci i niektóre media sugerowały, że gwiazda poddała się zabiegom medycyny estetycznej i skorzystała z dobrodziejstw botoksu. Socha szybko ucięła te spekulacje. Przypomnijmy: Socha przyznała się do wpadki przy poprawianiu urody

Tłumaczenia gwiazdy "Przyjaciółek" nie przekonały jednak wszystkich. Zdaniem krytyków, mocno napięta skóra twarzy i opuchnięte usta mogą być wynikiem tylko i wyłącznie ingerencji botoksem czy kwasem hialuronowym. O zdanie postanowiliśmy zapytać Maję Sablewską, która od lat nie ukrywa, że korzysta z zasobów medycyny estetycznej i nie ma problemu z tym, aby mówić, co poprawiła. W rozmowie z AfterParty.pl Sablewska przychyla się jednak do opinii, że "nowa twarz" Małgorzaty Sochy to mimo wszystko efekt nietrafionego makijażu i kilku kilogramów więcej.
 

Widziałam te zdjęcia Małgosi. Nie jest złe to, że ona tak wygląda. Złe jest to, ze ludzie już sugerują, dlaczego tak wygląda. Dla mnie to trochę to, że przytyła i trochę to, że mejkap miała źle zrobiony. Bardziej bym od tego zaczęła, dopiero potem sugerowała coś kolejnego. Ja mam taką radę - zaczerpnijmy wiedzy, zapytajmy, zanim będziemy sugerować coś, co może kogoś zranić albo być po prostu nieprawdą - ocenia w rozmowie z nami Maja.


Myślicie, że odmieniona twarz Małgorzaty Sochy to zasługa tylko złego makijażu?

Zobacz: Sablewska i Gessler pokłóciły się o operacje plastyczne

 

 

Przeładuj

Najmodniejsze fryzury na rok 2021. Hitem jest "syrenka", ale zobaczcie modern mullet. To dopiero odjazd

zobacz 02:09