Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe
Spodziewaliście się tego?
1/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

 

Panika na stadionie i walka o życie dziecka - w kolejnym tygodniu Julitę (Katarzyna Sawczuk) i Józka (Patryk Pniewski) czeka prawdziwy dramat!

Zapraszamy na premierowe odcinki „Barw szczęścia”. Emisja odcinków 1821-1825 - 12-16 marca w TVP2 o 20.05. A w nich…

 

Zobacz: Dramat w "Barwach szczęścia"! Z powodu wybuchu na stadionie ranna Julita rodzi wcześniaka, synek nie przeżyje!



Problemy zaczną się, gdy trener zdecyduje, że Sałatka zagra w końcu z nową drużyną – przeciwko Chorwacji. Julita od razu wybuchnie radością, gotowa kibicować ukochanemu ze wszystkich sił.

- Zobaczysz... Jak krzyknę z trybun, od razu strzelisz gola dla Polski!
- Jak krzykniesz, to pomyślę, że się dzieje coś złego i zamiast za piłką pobiegnę do ciebie!

Co będzie dalej?

 

Zapraszamy do dyskusji o polskich serialach >>>> TUTAJ <<<<

 

Zobacz także: "Barwy szczęścia": Nowa bohaterka w tej roli Divine Kitenge. Krzepiński odwołuje zeznanie w sprawie śmierci Marty!

2/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

 

Tymczasem na stadion wybierze się także Wiśniewski (Kazimierz Mazur) - razem z córką. A Bożena (Marieta Żukowska) wśród kibiców wypatrzy znajomą twarz… Mężczyznę, który podłożył bombę na stacji kolejowej!
Wiśniewska zauważy, jak podejrzany zostawia na terenie stadionu dziwnie wyglądającą puszkę - i od razu wezwie na pomoc jednego z ochroniarzy.

3/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

- Moim zdaniem to nie jest normalna puszka piwa... Może być w niej ładunek wybuchowy!

4/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

Chwilę później dziewczyna wyciągnie za to swojego ojca z trybun – niemal siłą.

- Tato, wracaj do domu… Szybko!
- A co się dzieje?
- O nic nie pytaj, tylko jak najszybciej opuść stadion!
- A ty?
- Ja tu muszę zostać!

5/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

 

Tymczasem pies, którego przyprowadzą antyterroryści, od razu wyczuje zapach materiałów wybuchowych...

- Cholera, mieliście rację!

A jedna z przechodzących obok kobiet podsłucha rozmowę agentów - i wpadnie w panikę.

- Ratunku, tu jest bomba!

Po takim okrzyku zgromadzeni wokół kibice rzucą się do ucieczki. Kilka minut później z głośników popłynie za to informacja o ewakuacji całego sektora.

6/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

 

Gdy stadion opustoszeje, na trybunach pozostanie jednak... Julita! Dziewczyna - popchnięta przez uciekających widzów – przewróci się, straci przytomność i zacznie krwawić.

- Uwaga! Kobieta upadła! Proszę pani…

A po chwili na miejsce dobiegnie przerażony Józek...

- Szukam mojej dziewczyny… Ona tu była!
- Julitę zabrało pogotowie...

7/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

 

Gdy piłkarz dotrze w końcu do szpitala, lekarz nie będzie miał dobrych wieści. Bo Julita przeżyje co prawda operację i urodzi synka… ale mały nie będzie w stanie sam oddychać i trafi do inkubatora.

- To był zaledwie szósty miesiąc ciąży… Jest wentylowany mechanicznie. Dziecko ma 40 procent szans na przeżycie...

8/8
Barwy szczęścia 1821-1825 Julita rodzi, synek nie przeżyje
Mat. prasowe

 

Jednak Sałatka i tak pośle ukochanej radosny uśmiech:

- Mamy synka! Trochę się pośpieszył, ale wszystko będzie dobrze… Jest malutki, ale bardzo silny!


Potem przyjdą jednak złe wieści... Dziecko umrze!