mężczyzna w garniturze zatyka ręką buzię
©gstockstudio/Fotolia

Spirala milczenia to termin zaproponowany w 1974 roku przez niemiecką politolog – Elisabeth Noelle-Neumann. Opisuje tendencję ludzi do milczenia, gdy czują, że ich poglądy na pewien temat są inne niż opinia większości.

Z czym wiąże się spirala milczenia

Strach przed wyalienowaniem jest podstawową siłą napędową spirali milczenia. Ludzie zawsze obawiają się tego, że zostaną wykluczeni ze środowiska. Z tego powodu najpierw obserwują, co robią i mówią inni, a następnie to powielają. Ludzie czują się bardziej komfortowo, gdy inni zgadzają się z ich opiniami, niż gdy mówią innym o swoich oryginalnych pomysłach. Podczas obserwacji innych, sprawdza się również to, jakie są generalnie tendencje w sposobie myślenia – zwolenników której opinii jest więcej. Jeśli pewne poglądy, z którymi dana osoba się utożsamia, nie są popularne, będzie ona miała tendencję do tego, żeby zachować milczenie i się nie wychylać. Zawsze będąc w mniejszości traci się pewność siebie.

Spirala milczenia w praktyce

Jak to wygląda w praktyce? Wyobraź sobie firmę, w której szef zdecydował, że zmienia czas pracy z 8-16 na 10-18. Zawiadamia o tym wszystkich pracowników rozsyłając maile. Większość z nich akceptuje tę zmianę, ale kilka osób nie jest z niej zadowolonych. Nie wyrażają jednak publicznie swojego niezadowolenia, ponieważ:

  • mogą czuć, że nie mają wsparcia we współpracownikach;
  • obawiają się odrzucenia przez innych;
  • obawiają się wyalienowania;
  • obawiają się, że mogą stracić pracę przez publiczne wyrażanie negatywnej opinii.

W ten sposób żadna z niezadowolonych osób nie powie ani słowa, a szef nawet nie będzie wiedział, że komuś jego decyzja mogła nie odpowiadać.

Spirala milczenia a media i opinia publiczna

Spirala milczenia nie dotyczy jednak tylko stosunkowo małych społeczności, takich jak grupa pracowników. Jej działanie jest widoczne przede wszystkim w tzw. opinii publicznej, która jest wyrażana w mass mediach. Pozwala bowiem mediom na wyciszanie poglądów różnych od dominujących, przez co potwierdza się siłę i powszechność tych popularniejszych. To z kolei sprawia, że ludzie jeszcze mniej chętnie wypowiadają opinie sprzeczne z obowiązującymi poglądami. Mechanizm ten zatacza coraz szersze kręgi, działając na coraz większą skalę. Niestety zdarza się, że ekipy rządzące wykorzystują to do tego, by obniżyć popularność poglądów politycznych, które są sprzeczne z ich postulatami, a co za tym idzie wykreować w mediach wizerunek dużego poparcia przez społeczeństwo. Oczywiście każde ugrupowanie polityczne odżegnuje się od takich praktyk, jednak analizując sposób przedstawiania tych samych wydarzeń w różnych mediach, nie sposób nie zauważyć, że gdzieś dokonuje się mniejsza lub większa manipulacja danymi i informacjami. A to z kolei wzmaga jeszcze bardziej spiralę milczenia.