Kobieta w łóżku
Flickr/Mislav Marohnić/CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa? Naukowe podejście

Kobieta w łóżku
Flickr/Mislav Marohnić/CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Na całym świecie można znaleźć zagorzałych przeciwników i zwolenników przyjaźni damsko-męskiej. Dotychczas nie rozstrzygnięto jednoznacznie czy ma ona rację bytu i z pewnością nie mam ambicji, by stawiać się w roli eksperta w kwestii, której nie rozwiązała rzesza psychologów. Proponuję natomiast dość racjonalne podejście do tego wzniosłego tematu, tym bardziej, że jednym z najstarszych pytań świata, czyli o przyjaźń między kobietą a mężczyzną, zainteresowali się naukowcy.

Korzyści z przyjaźni między kobietą a mężczyzną

Bez wątpienia zarówno panie jak i panowie w pewnym sensie korzystają z tego, że przyjaźnią się z osobą o odmiennej płci. Przede wszystkim pozwala to na spojrzenie na różne kwestie z innej perspektywy, lepsze poznanie przeciwnej płci i większe zrozumienie. Poza tym zwiększa to poczucie własnej wartości, dając podświadome sygnały, że jest się wciąż atrakcyjną osobą. Kobiety dodatkowo często wskazują, że przyjaciel daje im poczucie bezpieczeństwa (także fizyczne), jakie zapewnia męskie towarzystwo – każdy mężczyzna (także przyjaciel) ma poczucie obowiązku związane z troszczeniem się o słabszą kobietę. Dodatkowo jest możliwością poszerzenia męskiego grona znajomych.

Konsekwencje przyjaźni

Mimo tych niewątpliwych zalet, przyjaźń może też nieść za sobą nieprzyjemne konsekwencje, z których najbardziej oczywistą jest zazdrość partnera lub partnerki. Jednak nawet przyjaźniący się single mogą odczuć różnego rodzaju dyskomfort związany na przykład z dezorientacją co do statusu związku (czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?), nieodwzajemnionym przez drugą stronę uczuciem, a nawet „odstraszaniem” potencjalnych adoratorów i adoratorek. Można powiedzieć, że największym zagrożeniem (choć być może to sformułowanie jest krzywdzące) jest właśnie pojawienie się większych, bardziej romantycznych i intymnych, oczekiwań z jednej ze stron. W przypadku braku wzajemności i utknięciu w tzw. „friendzone”, może pojawić się poczucie, że zostało się wykorzystanym.

 

Czym jest „friendzone”? To potoczna nazwa relacji, która nie zaspokaja w takim samym stopniu potrzeb dwóch osób. Może polegać na przykład na dzieleniu się wspólnymi dobrami (co zaspokaja zwykle potrzeby kobiety), ale romans i seks nie wchodzą w grę (co zwykle frustruje mężczyznę). Czasami spotkać się można z relacją „friends with benefits” (w języku polskim spotyka się określenie „układ”), które z kolei polega na chodzeniu ze sobą do łóżka (czyli potrzeba mężczyzny), przy czym nawet nie mówi się o wspólnych dobrach, opiece i relacji. Żadna relacja, nieważne czy przyjaźń damsko-męska, czy też związek, nie będzie dawała satysfakcji, jeśli nie będzie zaspokajała potrzeb obu stron.

Co mówi nauka o damsko-męskiej przyjaźni?

W 2003 roku norwescy naukowcy z Uniwersytetu Nauki i Technologii w Trondheim opublikowali wyniki badań, jakie prowadzili nad damsko-męskimi relacjami. Przebadali ponad 300 heteroseksualnych studentów i studentek między 18 a 30 rokiem życia, pytając ich o ich doświadczenia w relacjach. Wnioski nie były zbyt optymistyczne i można powiedzieć, że potwierdziły stereotypy. Okazało się, że kobiety zazwyczaj interpretowały sygnały zainteresowania seksualnego mężczyzn jako życzliwość, natomiast mężczyźni brali przyjacielskość kobiet za zainteresowanie seksualne. Mężczyźni często dokonywali więc nadinterpretacji (średnio 3,5 razy częściej w ciągu roku), natomiast kobiety wręcz przeciwnie – nie dostrzegały znaków zainteresowania.

 

W 2012 roku przeprowadzono badania na amerykańskim Uniwersytecie Wisconsin-Eau Claire, podczas których obserwowano w warunkach laboratoryjnych 88 heteroseksualnych par, które wcześniej się nie znały. Wyniki pokazały, że mężczyzn bardziej ciągnęło do kobiet niż na odwrót. Jednocześnie panowie mieli wrażenie, że to oni przyciągali zainteresowanie pań – co było wyraźnie błędnym przekonaniem. Ogólnie mężczyźni mieli tendencję do interpretowania każdego „romantycznego” doświadczenia jako odwzajemnionego, co nie zawsze było zgodnie z prawdą.

 

Oba badania wskazują, jak bardzo kobiety i mężczyźni różnią się w odczytywaniu wysyłanych przez drugą stronę sygnałów. W takiej sytuacji bardzo łatwo jednak pomylić przyjaźń z miłością.


Przeładuj

Taniec z Gwiazdami. Czy były mąż Kuba Rzeźniczak kibicował Edycie Zając w finale? Odpowiedź modelki wymowna!

zobacz 01:43