uśmiechnięci ludzie w strojach biznesowych stoją obok siebie
Image by LifetimeStock.com

Polujesz na jakiś gadżet tylko dlatego, że znajomi już go mają? To może być efekt owczego pędu.

Na czym polega myślenie grupowe?

Psychologia społeczna ukuła termin „syndrom grupowego myślenia”, oznaczający poddawanie się sugestii grupy, do której się należy. W Polsce znamy je bardzo dobrze pod postacią powiedzenia – kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one. Czasami grupowe myślenie ma oczywiście swoje dobre strony, zwłaszcza jeśli brakuje wiedzy na temat tego, jak zachować się w określonej sytuacji. Jesteś w drogiej restauracji i nie masz pojęcia jak zabrać się za wymyślne danie, które ci podano? Z pewnością poczekasz, aż inni zaczną jeść i podążysz za ich przykładem. A jaka byłaby twoja reakcja, gdyby wszyscy zaczęli jeść palcami? Na pewno również wzorowałbyś się na nich. Teoretycznie nagromadzenie wiedzy wszystkich członków grupy powinno zminimalizować ryzyko pomyłki i pomóc w znalezieniu najlepszego rozwiązania problemu. Jednak równie często zdarza się, że w wyniku grupowego myślenia, podejmowane są decyzje niewłaściwe i fatalne w skutkach. Wynika to z tego, że w grupie widzi i słyszy się to, co nie podważa danej teorii. Gdy pojawi się jedno rozwiązanie, członkowie grupy mają tendencję do zaprzestawania poszukiwania nowych, być może lepszych. Z teorią grupowego myślenia wiążą się również inne efekty.

Efekt owczego pędu

W żargonie giełdowym owczym pędem nazywa się nagłe i w rzeczywistości niczym nieuzasadnione kupowanie lub sprzedawanie akcji – tylko dlatego, że pojawił się taki trend. Bazując na tym, psycholodzy ukuli inny termin – efekt owczego pędu. Polega on na tym, że ludzie chcą kupić pewne rzeczy, nawet po wyższych cenach, jedynie dlatego, że robią to inni. Naśladują w ten sposób osoby, z którymi pragną się utożsamić.

 

Tym efektem tłumaczy się także modę – w latach 60. wszyscy nosili jeansy, nieważne – podobały im się czy nie. Inni tak robili, a nikt nie chce odstawać od otoczenia.

Efekt snoba i efekt Veblena

Harvey Leibenstein, znany amerykański ekonomista, opisał także zjawisko, będące całkowitym przeciwieństwem, czyli efekt snoba. Polega on na niechęci do kupowania towaru, który jest bardzo popularny i nabywany przez innych. Wszyscy w pracy zamawiają kebab, a ty sushi? Tak bardzo lubisz surowe ryby czy po prostu chcesz się odróżnić od innych?

 

Podobnym zjawiskiem jest efekt Veblena, który opisuje sytuację, gdy mimo wzrostu ceny produktu, popyt na nie rośnie. Czyli mimo, że coś staje się coraz droższe, ludzie coraz bardziej chcą to zdobyć. Włącza się tutaj także skojarzenie – droższe znaczy lepsze. 

Więcej na temat psychologia społeczna