Mężczyzna siedzi między dwiema kobietami. Obie na niego patrzą.
Flickr/Ben 'Jimmy' Angel/CC BY-ND 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Jeśli zastanawiasz się nad tym, jak nie być zazdrosnym i dochodzisz do wniosku, że jest to niemożliwe, bo miłość i zazdrość są nieodłączne – nie mylisz się. Zazdrość tym tylko różni się od miłości, że ma swoje granice, a przekroczenie ich może zepsuć nawet najbardziej udany związek.

 

Zazdrość nie jest cechą wrodzoną, a wyuczoną – jej źródło tkwi w lęku, niskiej samoocenie, niedostatecznym poznaniu swojego partnera i krzywdzących stereotypach na temat płci przeciwnej. Aby pozbyć się zazdrości, podejdź do swojego problemu analitycznie.


Krok 1: Zdefiniuj pojęcie miłości.

Żeby uzmysłowić sobie, jak szkodliwa i irracjonalna może być zazdrość, zacznij od odpowiedzenia sobie na pytanie, czym dla ciebie jest miłość. Jeśli w swojej definicji nie pojawi się posiadanie drugiej osoby na własność lub sprawowanie nad nią kontroli, to znak, że jesteś w stanie stworzyć zdrowy związek i na takiej relacji najbardziej ci zależy. Kiedy myślisz o miłości i pierwszym, co przychodzi ci do głowy są wzajemna szczerość, zaufanie i wsparcie – jesteś na najlepszej drodze do pozbycia się zazdrości, która niszczy te wartości, przez co sprawia, że związek nie spełnia twoich oczekiwań.

Krok 2: Uwolnij się od stereotypów.
Nic tak nie osłabia wzajemnego zaufania jak stereotypy, które zewsząd słyszymy powtarzane jak mantrę. Mężczyzna wcale nie musi oglądać się za wszystkimi kobietami, a dziewczyna być ze swoim chłopakiem tylko dla pieniędzy. Kiedy na horyzoncie pojawi się szczupła, niebieskooka blondynka, wcale nie znaczy to, że mężczyzna myśli tylko o tym, jak bezkarnie zaciągnąć ją do łóżka, a gdy żona z entuzjazmem opowiada o nowym szefie, nie ma jeszcze powodu, aby podejrzewać ją o romans. Prawdziwe problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy rodzą się podejrzenia – niewyjaśnione pretensje i wyrzuty, które doprowadzają do efektu Pigmaliona. Im silniej dajemy komuś do zrozumienia, że oskarżamy go o zdradę, tym bardziej go ku tej zdradzie popychamy. Skup się na poznawaniu swojej sympatii, odkrywaniu jej indywidualnych cech charakteru, a przestaniesz przykładać do niej krzywdzące stereotypy.


Krok 3: Zajrzyj w głąb siebie.
Kiedy podejrzewamy partnera o zdradę, stawiamy go w roli sprawcy naszego cierpienia. Tymczasem poszukiwania źródeł zazdrości powinniśmy zacząć od analizy własnej osobowości. Zazdrościmy z poczucia braku czegoś, co ma ktoś inny. Nie bez przyczyny więc z zazdrością najczęściej borykają się osoby z zaniżoną samooceną i brakiem pewności siebie. Dręczy ich ciągłe poczucie niedostatków – urody, inteligencji, poczucia humoru, sukcesów zawodowych itd. Zagrożeniem są więc dla nich osoby, które wydają się to wszystko mieć. Kluczem do rozwiązania problemu jest uświadomienie sobie swoich zalet. Jeśli niska samoocena to twój słaby punkt, spróbuj zastanowić się nad cechami, za które ceni cię twój partner i pomyśl o tym, że z jakiegoś powodu wybrał właśnie ciebie.

Krok 4: Szanuj cudzą prywatność.
Nikt nie lubi być kontrolowany i dręczony ciągłymi podejrzeniami. Jeśli posuwasz się do przeglądania skrzynki odbiorczej twojego partnera czy śledzenia każdego jego kroku na portalach społecznościowych, zastanów się, jak byś się czuł/a, gdyby ktoś uzurpował sobie prawo do ograniczania twojej wolności. Nie ma nic gorszego niż natręctwo – przynosi ono skutek odwrotny do oczekiwanego. Ty zaczynasz wykazywać cechy psychopatyczne, a twój partner zamiast wziąć sobie do serca twoje poczucie zagrożenia, czuje się osaczony i zmęczony twoim prześladowaniem. Musisz sobie uświadomić, że w ten sposób nie uchronisz się przed zdradą.

 

6. Postaw na szczerość.

Jeżeli mimo starań, chorobliwa zazdrość cię nie opuszcza, najlepszym rozwiązaniem jest szczera rozmowa z partnerem. Nie toleruj nielojalnego zachowania – jeśli wyraźnie widzisz, że zachowanie twojej drugiej połówki w stosunku do kogoś innego sugeruje większą zażyłość niż jesteś w stanie zaakceptować, powiedz o tym wprost. Wtedy przekonasz się, czy partner jest wart twoich starań. Jeżeli zbagatelizuje problem, zastanów się, czy z taką osobą uda ci się stworzyć związek, jakiego oczekujesz.