Kobieta i mężczyzna w łóżku
Image by LifetimeStock.com

Pewne zwyczaje partnera irytują nas od samego początku, inne dopiero ujawniają swój „potencjał” po jakimś czasie. Błahe rzeczy, gdy drażnią długo, mogą doprowadzić do całkiem poważnego kryzysu w małżeństwie. Szczególnie, gdy reagujemy nie do końca tak, jak powinniśmy.

 

5 zachowań, które mogą zniszczyć twoje małżeństwo

1. Kpiny

Znajdując wadę, wyśmiewasz partnera? Nie przejmujesz się też tym, że robisz to w miejscach publicznych i przy jego znajomych? Zanim zaczniesz go osądzać, przyjrzyj się najpierw swoim niedoskonałościom – każdy ma jakieś. Zaakceptuj je jako fakt, jako element swojego życia. Wzbogacona o to doświadczenie spójrz na swojego partnera ponownie.

 

2. Udawanie

Udajesz, że go słuchasz, kiedy rozprawia o rzeczach, które cię kompletnie nie interesują, puszczasz mimo uszu komentarze, z którymi się nie zgadzasz, ale potakujesz odruchowo. Albo po prostu po raz kolejny cię zawiódł, ale starasz się być ponad to. Jakiekolwiek udawanie w relacji jest kopaniem pod nią dołków. Mów partnerowi zawsze prawdę – i, co ważne, rób to we właściwym czasie, tzn. jak tylko wydarzy się coś, co ci nie odpowiada. Wyciąganie różnych zastrzeżeń wobec partnera jako kolejnych argumentów podczas dużej kłótni, gdy dojdzie do kumulacji gniewu, po pierwsze nie będzie miało takiej siły przekonywania (pamięć nie jest idealna i może zniekształcać fakty). Po drugie – może wejść w nawyk np. cotygodniowego prania brudów (a partner będzie to traktował na zasadzie – raz w tygodniu musi pokrzyczeć, potem będzie normalna, jakoś to przetrwam!).

 

3. Sarkazm

Badania pokazują, że młode małżeństwa, które robią sobie sarkastyczne uwagi (nawet sporadycznie!), częściej się rozwodzą niż pary, które nie mają takiej praktyki. Nie rańcie się podwójnie – najpierw za pomocą opinii, a potem przy użyciu pogardliwych uwag. Sarkazm jest mocniejszym orężem niż kpiny – jest bardziej agresywny (choć pod przykrywką) i wskazuje na brak szacunku. A to już prosta droga do kryzysu w małżeństwie.

 

4. Szklana kula

Myślisz, że nie ma już potrzeby o nic pytać – w końcu znacie się i wiecie, co się dzieje w waszych głowach i jakie są wasze intencje. Poczucie, że jesteście jak wróżka ze szklaną kulą, w której możecie zobaczyć wszystkie myśli partnera, jest bardzo niebezpieczne. Prowadzi do tego, że przestajemy być ciekawi partnera, nie zadajemy pytań, popadamy w rutynę i monotonię. Nie zakładajcie, że już wszystko wiecie na swój temat – utrzymujcie świeżą miłość, pełną zaciekawienia drugiego człowieka. „Domyśl się” na pytanie partnera o to, co się stało, powie mu tyle, co nic. Zakładanie, że wiesz na 100% co gryzie twojego mężczyznę też może być zwodnicze. Rozwijamy i zmieniamy się przez cały życie – niemożliwe, żebyśmy w pewnym momencie wiedzieli o sobie już absolutnie wszystko.

 

5. Nieumyte naczynia i inne grzeszki

Znów śmieci leżą niewyrzucone, a naczynia w zlewie. W końcu nie wytrzymujesz i sama je myjesz. W ten sposób – wyręczając – tylko wzmacniasz zachowanie partnera. Tak naprawdę masz dwa wyjścia, które nie pozwolą brudnym garom zrujnować waszego związku – albo nauczysz się to tolerować (co wyklucza sarkastyczne uwagi), albo omówisz to z partnerem jako problem, który musicie rozwiązać. Kluczowe jest też to, żeby wybierać mądrze rzeczy, o które chcesz walczyć, żeby małe sprawy nie przyćmiły tych naprawdę istotnych.

 

Małe rzeczy, które nas irytują w drugiej osobie mogą doprowadzić do prawdziwego kryzysu w małżeństwie. Nie koncentruj się więc na nich, a raczej na tym, dlaczego jesteś akurat z tą osobą – pielęgnuj jej pozytywny obraz.