kobieta samotnie siedzi na murze
©Lars Zahner/Fotolia

Anuptafobia jest definiowana jako strach przed pozostaniem singlem oraz lęk przed poślubieniem nieodpowiedniej osoby. Osoby na nią cierpiące marzą o związku i jednocześnie idealizują przyszłego partnera, co w konsekwencji sprawia, że jeszcze trudniej im nawiązać z kimś relację.

Kim jest singiel?

Intuicyjnie uważamy za singla osobę, która z własnego wyboru nie jest z nikim w związku. Media często pokazują singla jako osobę młodą, niezależną i żyjącą według swojego stylu. To słowo zaczęło wypierać określanie niezamężnej kobiety jako starej panny, a wciąż wolnego mężczyzny jako starego kawalera. Być może przesadą jest stwierdzenie, że w pewnym momencie zaczęto promować życie w pojedynkę, ale na pewno zjawisko to przestało dziwić. Tym bardziej, że styl życia w większych miastach, który wymagał ciągłej aktywności, elastyczności i ciężkiej pracy, by osiągnąć sukces zawodowy, nie sprzyjał na dłuższą metę nawiązywaniu i utrzymywaniu romantycznych relacji. Coraz częściej mówi się jednak o singlu jako po prostu osobie, która jest sama – bez różnicy w jakim jest wieku, jaki ma status materialny, społeczny, ani czy jest to świadomy wybór, czy też tak się złożyło.

Anuptafobia – kto jest zagrożony?

Lęk przed samotnością nie jest niczym niezwykłym – człowiek naturalnie dąży do tego, by należeć do jakiejś grupy, mieć wsparcie od innych i, krótko mówiąc, nie być sam. Jednak anuptafobia to stosunkowo nowe zaburzenie, które w dalszym ciągu traktuje się bardziej jako ciekawostkę, choć faktycznie zdarza się coraz częściej. Mówiąc o niej, najczęściej wskazuje się na kobiety zbliżające się do trzydziestki, choć pojawić się może i wcześniej, i później, i oczywiście także u mężczyzn. Na jej pojawienie się może wpływać ogólna presja społeczna, która niekoniecznie musi przybierać postać rodziców, powtarzających „a ustatkowałabyś się w końcu”. Kiedy większość koleżanek z liceum już bawi swoje dzieci, naturalnie pojawia się mechanizm porównywania się do nich. Takim obserwacjom sprzyjają media społecznościowe, w których niemal każda para publikuje zdjęcia ze ślubu, a potem wspólne zdjęcia z dziećmi, na których oczywiście zawsze wszyscy są uśmiechnięci i szczęśliwi. To dodatkowo wzmacnia poczucie, że to małżeństwo jest środkiem do tego, by osiągnąć szczęście i życie dzięki niemu zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

 

Pojawia się jednak pytanie, kiedy możemy mówić o anuptafobii, a kiedy po prostu chcielibyśmy z kimś być. Ponieważ anuptafobia nie istnieje w klasyfikacji chorób DSM-IV ani ICD-10, które opisują zaburzenia także psychiczne, nie istnieje jednoznaczna lista symptomów. Jednak jak każda fobia, także i ta wiąże się z bardzo dużym lękiem, który jest – co ważne – nieadekwatny do sytuacji. O anuptafobii możemy mówić, gdy zaczyna dezorganizować normalne życie przez:

  • obsesyjne myślenie o miłości, małżeństwie i przyszłości z idealnym mężem;
  • bardzo głębokie poczucie nieadekwatności i wyalienowania;
  • niemożność spędzania czasu samemu;
  • nadinterpretowanie wszystkiego i postrzeganie tego przez pryzmat swojego statusu;
  • uważanie siebie za osobę gorszą, bezwartościową i niemającą nic do zaoferowania innym.

 

Terapia anuptafobii polega, jak w przypadku każdej fobii, na pracy ze swoimi przekonaniami. Najskuteczniejsza w zaburzeniach lękowych jest terapia poznawczo-behawioralna.