rodzynki na stole
©CUKMEN/fotolia

Rodzynki na diecie można jeść, ale nie więcej niż garstkę dziennie. Suszone winogrona to bogactwo witamin i minerałów. Docenią je zwłaszcza kobiety w okresie menopauzy, cierpiący na zaparcia, choroby serca, narażeni na długotrwały stres. Rodzynki na diecie redukcyjnej to zdrowy zamiennik słodyczy.

Czy jeść rodzynki podczas diety redukcyjnej?

Rodzynki na diecie nie są zabronione pod warunkiem, że nie zjemy od razu całej paczki, a kalorie z porcji wliczymy w dzienny bilans kaloryczny. Poza tym owoce zawierają cukry proste, więc nie należy ich jeść na ostatni posiłek (na noc nie potrzebujemy energii). Jeśli mamy ochotę na słodkie, lepiej wybrać rodzynki niż słodycze – ciastka czy batoniki. 100 gramów rodzynek to 277 kalorii, w tym prawie 60 gramów cukru i 4 gramy błonnika. Osoby, które się odchudzają powinny pamiętać, że tylko zbilansowana dieta i aktywność fizyczna pomogą zgubić zbędne kilogramy zdrowo i trwale.

Właściwości suszonych winogron

Rodzynki mają wiele składników odżywczych – zawierają witaminy z grupy B, witaminę C i E, kwas foliowy, błonnik, magnez, potas, wapń i żelazo. Suszone winogrona powinny jeść wszystkie osoby, które narażone są na szybkie wypłukiwanie wapnia z kości, w tym kobiety w okresie menopauzy. Błonnik w rodzynkach przyniesie ulgę osobom cierpiącym na zaparcia. Zawartość magnezu docenią wszystkie osoby narażone na długotrwały stres. Rodzynki obniżają ciśnienie krwi, dzięki potasowi korzystnie wpływają na pracę serca. To istotne źródło energii dla sportowców – dodają siły, nie dostarczając jednocześnie rafinowanego cukru, sztucznego smaku i barwników.