Zdrowe jedzenie
© k2photostudio/Adobe Stock

Jesteś tym co jesz - słyszymy prawie na każdym kroku, ale czasami trudno odmówić nam sobie ciastka z kremem lub kawałka ociekającej serem pizzy. Kiedy jednak skusimy się na niedozwoloną przekąskę, postarajmy się, aby nasz kolejny posiłek pełen był wartościowych produktów odżywczych. Warto też zastosować się do kilku prostych zasad żywieniowych. Chodzi o to, żeby czuć się dobrze.

Jedzenie na dobre samopoczucie - dobre i złe bakterie

Nie od dzisiaj wiadomo, że rodzaj spożywanych produktów ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. Nie wierzysz? Przypomnij sobie, jak czujesz się po zjedzeniu pizzy albo hamburgera. Najpewniej towarzyszy ci uczucie przejedzenia i ociężałości, brakuje ci energii i to niezależnie od tego, czy zjesz tylko kawałek czy całą pepperoni. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest rodzaj spożywanych przez nas produktów, a konkretniej to, jakie zamieszkujące nasz organizm bakterie dane produkty żywią. Nasze ciało zamieszkują biliony dobrych i złych bakterii. Te pierwsze mają za zadanie, między innymi, neutralizację toksyn i utrzymanie odporności organizmu na odpowiednim poziomie. Drugie z kolei są chorobotwórcze i wywołują stany zapalne. Nie możemy całkowicie pozbyć się tych tzw. złych bakterii z naszego organizmu (dzięki nim te dobre uczą się rozpoznawać wroga), ale w naszym interesie jest to, by było ich mniej niż tych dobrych. Jak najlepiej przetrzebić armię takiego wroga? Trzeba wziąć go sposobem i… zagłodzić!

Co jeść, by czuć się dobrze?

Najlepszą pożywką dla złych bakterii są produkty szybko się trawiące, przede wszystkim te wysoko przetworzone, a więc wszelkiego rodzaju fast foody, wyroby garmażeryjne, produkty chemicznie pasteryzowane i dodatkowo dosładzane. Takie jedzenie jest ubogie w błonnik, antyoksydanty i minerały, pełne natomiast cukrów, pestycydów i złych tłuszczów. Co w takim razie jeść, by czuć się dobrze? Trudno jest wymienić po przecinku wszystkie zdrowe produkty, ale przestrzeganie tych kilku prostych zasad pomoże zapanować ci nad spożywczym chaosem, a więc:

  • Graj w zielone - liście (np. jarmuż) i surowe, różnokolorowe warzywa to gratka dla naszego organizmu.
  • Ogranicz mięso, ale nie rezygnuj z ryb.
  • Zwróć uwagę na rodzaj tłuszczów, które spożywasz.
  • Wyklucz z diety jedzenie przetworzone - gotuj sama i dokładnie czytaj etykiety.
  • Jedz częściej, ale mniejsze porcje - staraj się nie objadać, dokładnie przeżuwaj i gryź.

 

Nawet jeśli do tej pory podstawą twojej codziennej diety było śmieciowe jedzenie, nic straconego, wprowadź w życie powyższe zasady. Organizm stosunkowo szybko się regeneruje, więc w krótkim czasie powinnaś zauważyć różnicę. A wtedy - żegnaj złe samopoczucie!