Te gwiazdy kochają detoks
Instagram @demimoore

Detoks w stylu gwiazd. Dobry pomysł na wiosnę?

Te gwiazdy kochają detoks
Instagram @demimoore

Głodówki, diety eliminacyjne, post sokowy, promowane na Instagramie oczyszczające koktajle...Temat detoksu powraca jak boomerang, zwłaszcza wiosną, kiedy zaczynamy liczyć kalorie z myślą o lżejszych ubraniach. Do oczyszczających diet namawiają nas też celebryci, od tych pomniejszych, którzy łapią każdy możliwy kontrakt reklamowy, do tych najpotężniejszych, jak Beyonce. Jak wygląda prawdziwie gwiazdorski detoks i których wskazówek z show-biznesu warto słuchać?

Cytryna – królowa detoksów

Na pewno słyszeliście o Master Cleanse, czyli lemoniadowej głodówce. Trwa 10 dni i polega na spożywaniu wyłącznie napoju z soku z cytryny, pieprzu cayenne i syropu klonowego. Obiecuje utratę aż 9 kilogramów w niecałe dwa tygodnie. Szaleństwo? A jednak, dzięki błyskawicznym efektom głodówka cytrynowa podbiła show-biznes. Do jej stosowania przyznały się m.in. Pink, Demi Moore i Beyonce. Dla tej ostatniej Master Cleanse stał się sposobem na poprawienie sylwetki przed występem w filmie „Dreamgirls”. Nie było łatwo:

Byłam bardzo głodna i przez to zła. Kiedy skończyliśmy zdjęcia, byłam tak podeskcytowana, że zjadłam cały tuzin pączków! - zwierzała się królowa popu magazynowi „People”.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Beyoncé (@beyonce)

Taka przeciągająca się głodówka może być jednak bardzo niebezpieczna dla zdrowia i często kończy się utratą tkanki mięśniowej, a nie tłuszczu. Nie znaczy to, że cytryny należy unikać. Ten owoc jest nie tylko świetnym źródłem witaminy C, ale także wspomaga oczyszczanie jelit i redukuje uczucie głodu.

Do mniej inwazyjnych pomysłów na cytrynowy detoks należy np. kuracja Tombaka, która zaleca wypicie świeżego soku z 30 cytryn w ciągu 10 dni albo dwudniowa wersja Master Cleanse. 48-godzinny post lemoniadowy zalecany jest przez trenera gwiazd Davida Kirscha. Popularna w okresie nagród filmowych głodówka jest stosowana m.in. przez Anne Hathaway.

Dieta RAW

Kiedy Beyonce nie pije lemoniady z pieprzem, poddaje się detoksowi raw, czyli diecie opartej na surowiźnie. Jej podstawą jest (nieudowodniona) teoria, że gotowanie usuwa z pożywienia enzymy wspomagające oczyszczanie organizmu. Posiłki składają się z surowych owoców i warzyw, soków, ziaren zbóż i orzechów. Do zwolenniczek takiego postu zaliczają się także Uma Thurman i Amanda Seyfried.

Problem z surową dietą to przede wszystkim ryzyko niedoborów witamin. Pozbawiona produktów odzwierzęcych nie dostarcza witaminy B12, którą powinni suplementować także weganie i wegetarianie. Dieta raw prowadzi także do niedoboru witaminy D, ważnej dla zdrowia psychicznego, prawidłowego funkcjonowania tarczycy i kondycji układu krwionośnego.

Diety detoksykujące Gwyneth Paltrow

Odkąd Gwyneth Paltrow założyła bliski filozofii new age portal Goop, chce uchodzić za ekspertkę od zdrowia i równowagi psychicznej. Temat detoksu i zdrowego odżywiania zajmuje oczywiście kluczowe miejsce w serwisie gwiazdy. Co roku celebrytka proponuje nową dietę oczyszczającą, konsultując się z ekspertami od żywienia.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gwyneth Paltrow (@gwynethpaltrow)

Sama najczęściej stosuje tygodniowy detoks, który polega na piciu zwiększonej ilości wody i ograniczeniu diety do najzdrowszych produktów. W takim jadłospisie królują sałatki i zupy, koktajle owocowo-warzywne, pełne ziarna, orzechy i niewielka ilość mięsa z ryby i kurczaka. Pomysły aktorki brzmią sensownie, głównie dlatego, że zamiast głodowania, proponuje ona po prostu zdrowe odżywianie.

Jaki detoks ma sens?

Większość lekarzy reaguje alergicznie na samo słowo detoks. Termin, nadużywany przez producentów suplementów diety i magicznych preparatów na odkwaszanie organizmu, nie znajduje oparcia w zachodniej medycynie. Organizm człowieka sam radzi sobie z oczyszczaniem, dzięki pracy wątroby, nerek, płuc, układu limfatycznego.

Także dietetyczne efekty detoksów są mocno wątpliwe. Podczas głodówki ciało traci głównie wodę oraz glikogen, cukier magazynowany w mięśniach i wątrobie. Po jej zakończeniu, najczęściej szybko wracamy do dawnej wagi. Szukanie szybkiego ratunku w poście może także być wstępem do poważniejszych zaburzeń żywienia.

Popularność mniej lub bardziej sensownych detoksów wynika głównie z marzeń o błyskawicznym efekcie oraz pewnej psychologicznej pułapki. Mamy tendencję do faworyzowania aktywnego działania (np. stosowania oczyszczającej diety), a mniej przekonuje nas bierna rezygnacja (czyli np. stałe wykluczenie słodyczy z diety).

Tymczasem najlepsze efekty dla zdrowia i formy przynoszą trwałe wyrzeczenia. Przede wszystkim należy zrezygnować z substancji, z których szkodliwym działaniem organizm nie radzi sobie sam. Najważniejszą z nich jest dym papierosowy, sprawca nie tylko chorób układu oddechowego i krwionośnego, ale także przyspieszonego starzenia się. Kolejne trucizny to alkohol i mocno przetworzone jedzenie, które szkodzą w nadmiarze. Pierwsza degeneruje wątrobę i odwadnia organizm, druga powoduje podwyższony poziom „złego” cholesterolu. Niekorzystne jest także spożywanie nadmiernej ilości cukru, szczególnie w postaci zdradliwych słodkich napojów (i soków z kartonika!).

Najlepszym detoksem na wiosnę będzie więc rezygnacja z wszelkich używek i stosowanie zdrowej, zbilansowanej diety opartej na warzywach, owocach, a także źródłach zdrowych tłuszczów jak ryby i orzechy. Taki „detoks” może się przekształcić w nowy, zdrowszy tryb życia i, kto wie, może być także pierwszym krokiem do osiągnięcia smukłej sylwetki godnej gwiazdy...

Więcej na temat Beyonce diety gwiazd
Przeładuj

Jak Ania z "Hotelu Paradise" wspomina związek z Tindera? Zdradziła również, jaki ma typ mężczyzny

zobacz 02:11