Olej słonecznikowy i kwiat słonecznika
Pixabay/Abdecoral/CC0 1.0 https://creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

Oleju słonecznikowego tłoczonego na zimno nie używa się do smażenia, bo bardzo szybko rozkłada się pod wpływem wysokiej temperatury. Ostatnio coraz popularniejsze staje się ssanie oleju słonecznikowego, które oczyszcza organizm z toksyn i świetnie wpływa na zdrowie zębów i dziąseł. Dzięki dużej zawartości witaminy E olejem słonecznikowy tłoczonym na zimno można także pielęgnować cerę i zapewnić sobie sprawne funkcjonowanie układu krwionośnego. Trzeba jednak pamiętać, by dietę bogatą w olej słonecznikowy uzupełniać o duże ilości produktów zawierających kwasy omega-3.

 

Najcenniejsza w oleju słonecznikowym jest witamina E, która wspomaga szereg procesów zachodzących w organizmie. Zapobiega nowotworom (prostaty, wątroby, piersi, jelita grubego i żołądka) i minimalizuje ryzyko zachorowań na choroby układu krwionośnego. Witamina E dba o wytrzymałość ścianek naczyń krwionośnych i nie dopuszcza do tego, by płytki krwi się zlepiały. Dzięki niej efektywniejsze jest oddychanie komórkowe, które wpływa na wydajność mięśni.

Olej słonecznikowy na cerę – maseczka z olejem słonecznikowym

Olej słonecznikowy tłoczony na zimno zawiera więcej witaminy E niż oliwa z oliwek, więc bardziej niż ona zasługuje na miano eliksiru młodości i długowieczności. Witamina E jest silnym przeciwutleniaczem, przyczynia się do usuwania wolnych rodników, a co za tym idzie – zapobiega powstawaniu nowotworów i przedwczesnemu starzeniu się skóry. Z oleju słonecznikowego można przygotować maseczkę, która wzmacnia kondycję naskórka, uelastycznia go, zabija wolne rodniki, a oprócz tego działa przeciwzapalnie (bardzo skuteczna w pielęgnacji cery trądzikowej). Wystarczy żółtko jajka zmieszać z łyżeczką oleju słonecznikowego i miodu, dokładnie rozmieszać, a następnie nałożyć na oczyszczoną twarz. Po 15 min maseczkę trzeba spłukać. Taki zabieg można powtarzać codziennie. Na skórę całego ciała świetnie wpływa natomiast dodanie kilku kropel oleju słonecznikowego do kąpieli (można go zmieszać z olejkiem eterycznym). Włosy zwilżone w takiej wodzie też dużo zyskują – stają się bardziej puszyste, nawilżone i nabierają blasku.

Ssanie oleju słonecznikowego

Kurację polegającą na ssaniu oleju słonecznikowego tłoczonego na zimno zaproponował dr Karach. Twierdzi on, że enzymy uwalniane podczas ssania wyciągają z organizmu toksyny przez silnie ukrwioną błonę śluzową jamy ustnej (podczas 3 min ssania przetacza się przez nią aż 3 l krwi). Według dra Karacha jest to metoda na wyleczenie się z wielu chorób o różnym charakterze (od dolegliwości sercowych po trądzik), która wpływa korzystnie na ogólny stan zdrowia i zapewnia długowieczność. Sprawdza się zwłaszcza jako kuracja wzmacniająca zęby i dziąsła – zapobiega próchnicy, krwawieniu i nadwrażliwości, a dodatkowo wybiela zęby. Jedną łyżkę oleju trzeba ssać (przeciskać przez przednie zęby) przez 15–30 min 2 razy dziennie – na czczo i tuż przed pójściem spać (bez połykania!). Na efekty trzeba zaczekać od 2 tygodni do 6 miesięcy.

Zawartość tłuszczu w oleju słonecznikowym tłoczonym na zimno

Olej słonecznikowy – tak jak wszystkie oleje roślinne – to źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. Problem polega jednak na tym, że zdecydowaną większość stanowią wielonienasycone kwasy omega-6. Zdrowszych kwasów omega-3, które zapobiegają odkładaniu się we krwi cholesterolu, jest prawie o 70% mniej. To bardzo duża dysproporcja, daleka od zalecanej przez dietetyków 2:1, która może sprawić, że kwas omega-6 zahamuje dobroczynne działanie kwasu omega-3. Aby zrównoważyć ilość obydwu kwasów tłuszczowych, trzeba 2–3 razy w tygodniu jeść tłuste ryby, np. śledzia, łososia czy halibuta.