kobieta przechodzi chandrę
©puhhha/fotolia

Jak sobie radzić z jesienną depresją?

kobieta przechodzi chandrę
©puhhha/fotolia

Depresja jesienna to choroba sezonowa, która nasila się na przełomie października i listopada. Często myli się ją z przygnębieniem czy chandrą, trzeba jednak rozróżnić chwilowy spadek nastroju od chronicznego złego stanu psychicznego, utrzymującego się przez kilka tygodni. Depresja jesienna kwalifikuje się do leczenia – nie tylko utrudnia normalne funkcjonowanie, ale zbagatelizowana może prowadzić też do innych chorób o podłożu psychicznym.

Diagnoza jesiennej depresji

Diagnozę depresji – także tej sezonowej – może postawić tylko specjalista. Jeśli złe samopoczucie psychiczne utrzymuje się dłużej niż przez 2 tygodnie, nie obędzie się bez wizyty u psychologa. Dla psychologa wyznacznikiem jest obszerny wywiad z pacjentem.

 

Mogą paść pytania o pracę, rodzinę, kwestie uczuciowe czy sferę erotyczną – to wszystko jest bardzo ważne, bo może okazać się, że źródłem depresji wcale nie jest jesienny niedobór światła słonecznego, ale niezdolność do poradzenia sobie z jakimś życiowym problemem. Psycholog podczas stawiania diagnozy wspomaga się triadą depresyjną Becka, która zawiera 3 elementy:

 

1. Negatywne wyobrażenia o sobie.

2. Przekonanie o nieprzyjazności otoczenia (zarówno społecznego, jak i fizycznego).

3. Poczucie niepewnej i zagrażającej przyszłości.

 

Jeśli pacjent podczas rozmowy wykazuje skłonności do myślenia w ten sposób, prawdopodobieństwo występowania u niego depresji jest bardzo wysokie.

Leczenie jesiennej depresji u psychologa

Po postawieniu diagnozy trzeba kontynuować terapię u psychologa. Niektórym chorym pomagają same sesje terapeutyczne, jeśli natomiast depresja jest zaawansowana, konieczne może się okazać leczenie tabletkami antydepresyjnymi. Istnieje też wiele różnych praktyk, które mogą być bardzo skuteczne jako leczenie wspomagające. Nie wszystkie jednak można łączyć z przyjmowaniem leków.

Leczenie jesiennej depresji – fototerapia

W leczeniu jesiennej depresji świetne efekty daje fototerapia, czyli terapia światłem. Polega ona na naświetlaniu twarzy lampą emitującą jasne światło o natężeniu ponad 2500 luksów. Promienie docierają przez tęczówkę oka do mózgu i wywołują w nim takie same efekty jak światło naturalne. Codzienne półgodzinne sesje uzupełniają niedobory światła, dzięki czemu szyszynka zaczyna produkować mniej melatoniny, a więcej hormonu szczęścia – serotoniny.

Leczenie jesiennej depresji – joga

Jesienną depresję można też przezwyciężyć dzięki jodze. Prawidłowo wykonywane ćwiczenia pobudzają organizm do produkcji serotoniny, a medytacja stymuluje całą lewą półkulę mózgową, która odpowiada za nastrój i równowagę wewnętrzną. Najważniejsza jest regularność ćwiczeń. Już codzienne 15-minutowe sesje mogą wystarczyć, by poczuć się lepiej.

Leczenie jesiennej depresji – dieta

Na poprawę kondycji psychofizycznej wpływa także dieta. Najważniejsze w diecie osób ze skłonnością do nawracających stanów depresyjnych są:

  • dobre węglowodany (pieczywo pełnoziarniste),
  • magnez (szpinak, orzechy laskowe, otręby).
  • selen (wątróbka, skorupiaki, czerwone mięso, brązowy ryż).

Można też wypróbować dziurawiec – zioło bardzo popularne w leczeniu jesiennej chandry. Dostępny jest w postaci herbatek i suplementów diety. Nie zaleca się jednak przyjmowania dziurawca wraz z fototerapią i lekami antydepresyjnymi.


Przeładuj

Anna Mucha w półfinale "Czaru Par"! "Małżeństwo to jest obóz przetrwania"

zobacz 00:30