dr n. med. Tomasz Dębski

Mały szczegół, duża zmiana. Recepta na udany... nos 

dr n. med. Tomasz Dębski

Na co w pierwszej kolejności zwracamy uwagę u nowo poznanych osób? Oczy, usta, uśmiech? Odpowiedź może zaskoczy, ale stoją za nią statystyki. To nos. On przykuwa naszą uwagę, decyduje o wyglądzie i charakterze twarzy, o tym, czy wyglądamy na sympatycznych, czy wręcz odwrotnie. To właśnie także nos, tuż po operacjach powiększania piersi, najczęściej poddawany jest korektom. Skąd taka popularność? I czy w każdej sytuacji interwencja chirurga plastyka jest niezbędna? Gdzie kończą się realne potrzeby, a zaczynają kaprysy?

Estetyka i funkcjonalność

Często dla pacjentek wygląd nosa jest powodem największych kompleksów. Trudno się dziwić – znajduje się on w centralnej części twarzy. Ponadto jest jej kluczowym elementem; nawet najmniejsze jego przekształcenie może zmienić wygląd całości oraz sposób, w jaki odbiera nas otoczenie.

– Często pacjentki mówią mi, że nikt z otoczenia nie poznał, że miały operowany nos, ale wszyscy zwracali uwagę, że wyglądają lepiej, młodziej, że są bardziej wypoczęte – mówi ekspert w dziedzinie plastyki nosa, chirurg plastyk dr n. med. Tomasz Dębski. – Zdarza się, że nawet ja nie poznaję pacjentki, która przychodzi do mnie na kontrolę pół roku po operacji, tak bardzo zmienia się jej wygląd.

Po upływie pół roku od operacji już widać jej efekty. Jeszcze nie ostateczne, bo na te trzeba poczekać około roku. Ale już wtedy skóra jest obkurczona, a obrzęk utrzymuje się jeszcze tylko na czubku nosa. A jakie są wskazania do korekty? Poczucie nieatrakcyjności to jedno, a kwestie zdrowotne – drugie. I choć to właśnie te pierwsze względy skłaniają pacjentki do szukania idealnego rozwiązania, to jednak zalecenia medyczne nie powinny pozostawać na dalszym planie. Zwłaszcza że dzięki operacji plastycznej można uzyskać zarówno poprawę wyglądu, jak i funkcji, a więc pięknie wyglądać i oddychać bez przeszkód.

Media społecznościowe a rzeczywistość

Kanony piękna serwowane przez media daleko odbiegają od rzeczywistości, zwłaszcza w przypadku mediów społecznościowych. Nie tylko z powodu celebrytów i celebrytek, którzy często przesadnie ingerują we własny wygląd, ale również przez filtry potrafiące bardzo skutecznie oszukać realia. Choć ich wachlarz ma zostać uszczuplony, to trendy w urodzie jeszcze na długo pozostaną. Jak ten na „instagramowe” nosy. Małe, lekko zadarte, głęboko osadzone – stają się marzeniem młodych dziewczyn, choć wyglądają sztucznie.

– Tzw. instagramowe nosy w niektórych projekcjach wyglądają dobrze, np. en face lub z półprofilu, ale generalnie ich wygląd nie jest naturalny, estetyczny. Moda na takie nosy obowiązywała w latach 80. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Dziś obecna jest głównie na wschodzie Europy, jednak współczesna europejska szkoła chirurgii plastycznej podąża na szczęście w kierunku nosów naturalnych – podkreśla dr Tomasz Dębski.

Przy podejmowaniu decyzji o operacji korygującej nos kluczowe powinny być naturalność i funkcjonalność. Przy nadmiernym zmniejszaniu nosa mogą pojawić się problemy z oddychaniem. Dlatego głównymi czynnikami powinny być faktyczne defekty estetyczne lub wskazania medyczne.

Lekarz-artysta

Zadarte, bulwiaste, asymetryczne, garbate – niekorzystnych kształtów nosa może być bardzo wiele. Podobnie jak możliwości korekty jego wyglądu. Chirurg plastyk staje się tu niejako artystą. Musi mieć nie tylko doskonałe umiejętności operatorskie, ale i wyobraźnię pozwalającą mu na wizję i stworzenie nowego nosa – proporcjonalnego i dobrze dopasowanego do twarzy osoby operowanej.

– Pacjentki najczęściej wiedzą, czego mogą się spodziewać po danym chirurgu plastyku, już wcześniej mogą zapoznać się z jego poczuciem estetyki, przeglądając galerie jego zabiegów czy zasięgając opinii innych pacjentek. To trochę jak z projektantami mody: jedni wybierają styl klasyczny, inni ekstrawagancki. Myślę, że w tej kwestii jest podobnie i dobrze, że tak jest, bo pacjenci mają możliwość świadomego wyboru, do którego ze specjalistów się udać i wiedzą, jakich efektów mogą oczekiwać – zauważa dr Dębski.

Istnieją dwie techniki operacyjne: „na zamknięto” i „na otwarto”. Pierwsza z nich polega na wykonaniu operacji poprzez cięcia tylko wewnątrz nosa, w drugiej metodzie dodatkowo wykonywane jest cięcie na słupku nosa, co zapewnia lepszy dostęp do korygowanej części. Modelować również można na wiele sposobów, w zależności od potrzeb i oczekiwań danej pacjentki: formować tylko czubek nosa, ścinać garb, prostować przegrodę. Często to wiele zabiegów jednocześnie, czyli kompleksowa przebudowa całego nosa – nie bez powodu rynoplastyka, czyli plastyka nosa, uchodzi za najtrudniejszą operację w całej chirurgii plastycznej.

dr n. med. Tomasz Dębski

Więcej na temat operacja plastyczna
Przeładuj

Jak Ania z "Hotelu Paradise" wspomina związek z Tindera? Zdradziła również, jaki ma typ mężczyzny

zobacz 02:11