Dermatolog, dr n. med. Magdalena Łopuszyńska i linergistka Magdalena Zawadzka

Makijaż permanentny to idealne rozwiązanie dla kobiet ceniących sobie wygodę i oszczędność czasu. O trendy w pigmentacji ust, brwi i oczu Anna Kondratowicz zapytała Magdalenę Zawadzką, linergistkę, Gabinet Kosmetyki Lekarskiej Bella w Warszawie (www.bella-derm.pl).

Komu szczególnie poleca pani makijaż permanentny?

Każdej kobiecie, która zawsze i wszędzie chce wyglądać doskonale – tuż po wstaniu z łóżka, na siłowni, basenie czy w podróży. Makijaż pozwala skorygować też wiele niedoskonałości natury, np. asymetrię ust albo cienkie brwi. Dzięki specjalnym technikom pigmentacji medycznej możemy pomóc osobom, które utraciły brwi wskutek choroby, optycznie zagęścić włosy na czubku głowy u łysiejących panów, a u pań zlikwidować „prześwity” skóry będące rezultatem nadmiernego wypadania włosów. Na makijaż ust techniką 3D decydują się coraz częściej kobiety, które marzą o delikatnym uwypukleniu objętości ust bez stosowania wypełniacza kwasu hialuronowego.

Na czym dokładnie polega ta technika? Jakie modne są kolory na ustach?

Technika 3D polega na mocniejszym podkreśleniu konturu, pod kontur kładziemy podcień i dopiero na
końcu wypełniamy kolorem całą powierzchnię ust. Daje to naturalny efekt wielowymiarowości, usta wydają się pełniejsze i bardzo apetyczne. Oczywiście ich odcień jest dobierany indywidualnie do potrzeb klientki. Wiele pań wybiera pigmentację „nude” – naturalnymi, pastelowymi odcieniami różu i beżu, ale są i takie, które decydują się na klasyczne czerwone usta. Obserwuję, że na taki odważny kolor decydują się coraz częściej młode dziewczyny, po dwudziestce. Makijaż permanentny zastępuje im ulubioną szminkę.

Czy kolor pojawia się też na powiekach?

Jak najbardziej! Oprócz klasycznych czarnych kresek, których celem jest przede wszystkim optyczne zagęszczenie rzęs, coraz częściej robimy makijaż „butterfly”. Oprócz kreski „rozcieramy” w nim odrobinę pigmentu na powiece poza linią rzęs, co daje efekt „skrzydła motyla”. Z takim makijażem nie trzeba już malować oczu cieniami – wystarczy tylko musnąć je tuszem i gotowe! Zmieniło się też podejście
do kresek na dolnych powiekach – unika się wyraźnej linii, która może optycznie „zamykać” i pomniejszać oko, a coraz częściej wykonuje się drobne punkciki, które dają wrażenie gęstszych i dłuższych rzęs.

A brwi? To chyba najpopularniejsze zastosowanie makijażu permanentnego?

Rzeczywiście, wiele pań lubi makijaż permanentny brwi i decyduje się na niego nawet po wielu latach wykonywania henny. Obecnie najpopularniejszą techniką jest „ombre”, która polega na całościowym wypełnieniu brwi z mocniejszą pigmentacją od trzech czwartych ich długości – początki brwi są tylko delikatnie muśnięte pigmentem. Gdy pigment się wyłuszcza, na skórze pozostaje efekt „pudru”, co wygląda bardzo naturalnie. Niestety, makijaż brwi utrzymuje się najkrócej – raz na 1-1,5 roku zabieg trzeba powtórzyć, podczas gdy kreski na powiekach są widoczne ok. 5 lat, a kolor na ustach ok. 3 lat. W dużych ubytkach brwi lub przy ich braku stosujemy metodę tzw. piórkową, aby odtworzyć włoski. Korzystają z niej też panowie.

Czego obawiają się osoby, które dopiero myślą o makijażu permanentnym?

Przede wszystkim nienaturalnego efektu. Pamiętajmy jednak, że wykonanie makijażu zawsze jest poprzedzone wizualizacją, podczas której można na sobie zobaczyć przyszły rezultat. Natomiast na wizycie tzw. korekcyjnej (zwykle ok. 6 tygodni po zabiegu) możemy jeszcze dokonać poprawek, zarówno wzmacniając, jak i rozjaśniając uzyskany kolor. W gabinecie Bella stosujemy metodę Long-Time-Liner, uznawaną za nr 1 na świecie. Pigmenty pochodzenia naturalnego są niealergizujące i nietoksyczne, a paleta ich kolorów ogromna, więc możemy uzyskać dowolny kolor, i to z niezwykłą precyzją. Ważne jest trzymanie się potem zaleceń pozabiegowych, aby tego efektu nie zepsuć.

 

Rihanna ma makijaż permanentny

Rihanna

Jennifer Aniston również

jennifer_aniston_bezsennosc_bella
East News

 

Więcej na temat makijaż permanentny