Smutna kobieta z dzieckiem
©dalaprod/Fotolia

„Urodzisz, pokochasz” funkcjonuje w naszej kulturze od lat, a kobiety, które nawet nie planowały ciąży, po porodzie dzięki instynktowi macierzyńskiemu, zajmują się swoimi dziećmi, kochają je i troszczą się o nie.

 

Brak miłości matczynej głównie występuje u matek, które nie planowały zajść w ciążę lub nie znają ojca swojego dziecka. Problem ten występuje również w przypadku ofiar gwałtu – decydując się na urodzenie, kobiety mają nadzieję, że „jak urodzą, to pokochają”. Później niestety czują jedynie obojętność lub wrogość wobec własnego dziecka, ponieważ przypomina im traumatyczne przeżycie. Brak miłości do potomstwa jest nieakceptowalny społecznie i kobiety, nieodczuwające pozytywnych emocji w związku z macierzyństwem, są napiętnowane jako matki nieodpowiedzialne, bezuczuciowe i oziębłe.

Co robić, gdy nie kocham swojego dziecka?

Podłożem braku miłości są najczęściej wewnętrzne przeżycia kobiety, która urodziła dziecko. Przyczyny zajścia w ciążę mogą być kluczowe do odblokowania negatywnych emocji. Psychoterapia prowadzona przez psychologa (bo takiej pomocy psychologicznej potrzebuje kobieta) powinna:

1. Pomóc odkryć główne przyczyny niechęci lub obojętności matki wobec dziecka.

2. Rozładować napięcie, które kobieta odczuwa z powodu obecności dziecka w domu.

3. Pomóc kobiecie zrozumieć odczuwane emocje, towarzyszące jej od porodu – złość, rozczarowanie, lęk, odrzucenie.

4. Pomóc odblokować negatywne emocje, odnaleźć źródła awersji do własnego potomstwa.

5. Pomóc zaakceptować kobiecie sytuację, w której kobieta się nie odnajduje (szczególnie, gdy jest to jej pierwsze dziecko).

Co kobieta może sama zrobić, gdy nie kocha swojego dziecka?

Obojętność bądź wrogość wobec własnego dziecka jest tak silnie zakorzeniona w podświadomości kobiety, że nie zauważa własnych, niewłaściwych zachowań. Co robi matka, która nie kocha swojego dziecka:

  • mówi o tym otwarcie,
  • nie chce się zajmować dzieckiem w domu,
  • w obecności syna bądź córki jest rozdrażniona i odczuwa napięcie,
  • unika dziecka, nawet w kontakcie wzrokowym,
  • chodzi na wywiadówki, robi zakupy, robi obiad – zachowuje się jak matka, jednak robi to bezrefleksyjnie – bez miłości, a z „przymusu” społecznego.

 

Jeżeli kobieta jest świadoma swojego destrukcyjnego zachowania (dla niej i dziecka), powinna starać się zmienić zachowanie. Zrozumieć istotę problemu pomoże jej tylko i wyłącznie psychoterapia.

 

Innym problemem, równie trudnym i bolesnym dla rodziny, jest niekochanie jednego z dzieci. Rodzeństwo, które jest traktowane w inny sposób, popada ze sobą w konflikt, a obojętność wobec jednego dziecka może prowadzić do wyrobienia w nim niskiego poczucia własnej wartości i poważnych problemów z samoakceptacją.