Samochód w tak efektownym kolorze jak limonkowa Toyota C-HR wymaga odpowiednio efektownego tła. Dlatego postanowiliśmy zabrać japońskiego crossovera w polskie Tatry. A co wyszło, zobaczcie sami!

C-HR nie jest może autostradowym cruiserem, ale dojazd 4-osobowej rodziny z Warszawy do Zakopanego z bagażem na dłuższy weekend, był całkiem wygodny. Auto, dzięki wielu systemom wspomagającym kierowcę - jak aktywny tempomat, czy wspomaganie utrzymywania w pasie ruchu - prowadzi się wygodnie, a nawet przyjemnie. I choć - jako rasowy crossover - radzi sobie również w terenie, co pokazał nasz test, zdecydowanie  najlepiej czuje się w mieście. Bezszelestny hybrydowy napęd sprawił, że w zakopiańskich korkach spalanie spadło właściwie do zera. A czas umilał doskonały system nagłośnienia, który powstał przy współpracy z JBL.

Cennik Toyoty C-HR

Auto, szczególnie w wersji Neon Lime, przyciąga wzrok. I mimo dość zdecydowanych linii nadwozia, podoba się naprawdę wielu osobom - czego potwierdzeniem jest świetna sprzedaż, samochód był bowiem w 2018 roku najchętniej wybieraną hybrydą w Polsce. Cena Toyoty C-HR rozpoczynają się od ok. 80 tys. Najtańsza hybryda to wydatek rzędu nieco ponad 100 tys. zł. Testowana przez nas wersja Lemon Lime kosztuje w salonie ok. 130 tys. 

Zobacz także: Motocykl Marceliny Zawadzkiej przewrócony na ziemi! Zobaczcie zdjęcia sprzed siedziby TVP

Więcej na temat test motoryzacja Toyota