Adaś - pomóż Adasiowi!

Pomóżcie rocznemu Adasiowi! Wystarczy 20 tys. zł, by ratować jego życie!

Adaś - pomóż Adasiowi!

Razem z Fundacją Przyjaciółka ratujemy rocznego Adasia Odolińskiego. Poznajcie historię chłopca, któremu lekarze nie dawali  szans na przeżycie. A on ciągle walczy! Teraz ten mały bohater potrzebuje w swojej walce naszego wsparcia finansowego.

 

Chłopczyk jest wcześniakiem, karmionym przez sondę, ciągle choruje na zapalenie płuc i oskrzeli. Fundacja Przyjaciółka, z którą współpracuje Party.pl, opłaci chłopcu jedną dawkę szczepionki Synagis, która ochroni jego płuca przed bakteriami, które je ciągle atakują. Przez liczne pobyty w szpitalu Adaś nie otrzymał pełnej dawki szczepionek w ubiegłym roku, a teraz NFZ już mu ich nie sfinansuje. W wakacje jedno z zapaleń płuc o mało go nie zabiło, więc szczepionka ratuje mu życie!

 

Historia Adasia Odolińskiego

Adaś urodził się w 29. tygodniu ciąży i ważył zaledwie 680 gram (to mniej niż torebka cukru!). Powodem przedwczesnego porodu było nadciśnienie tętnicze i niedoczynność tarczycy jego mamy. Lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie. Trudno wymienić wszystkie przypadłości, z którymi musiał się borykać: retinopatia II stopnia, niedokrwistość, cholestaza wewnątrzwątrobowa, przepukliny pachwinowe, pointubacyjne uszkodzenie krtani, nadciśnienie płucne. I to nie koniec tej listy...

Adaś cierpi m.in. na ciężką postać dysplazji płucno-oskrzelowej i z tego powodu jest częstym gościem na oddziale intensywnej terapii. Podczas jednego z pobytów w szpitalu jego stan był tak zły, że wymagał zaintubowania i podłączenia do respiratora. Lekarze przez prawie trzy tygodnie utrzymywali chłopca w śpiączce farmakologicznej. Niestety, doszło do zatrzymania krążenia i lekarze musieli go reanimować. Rokowania były bardzo złe, po raz kolejny lekarze nie wierzyli, że Adaś przeżyje. Ale on znów udowodnił, że potrafi walczyć!

 

Zbieramy na pomoc dla Adasia Odolińskiego

 

Mama Adasia opowiada:

Adaś przeszedł już 3 operacje i niestety to nie koniec. Z powodu więznących przepuklin pachwinowych synek był dwukrotnie operowany. Kolejnym powodem do interwencji chirurgicznej był silny refluks żołądkowo-przełykowy, który był poważnym zagrożeniem dla płuc. Adaś ma rok, a w szpitalu spędził w sumie ok. 10 miesięcy. Ciężkie przeżycia szpitalne odzwierciedliły się w jego rozwoju fizycznym i psychicznym. Obecnie Adaś ma 12 miesięcy i nie potrafi samodzielnie siedzieć, nie raczkuje. Próbujemy nauczyć go jeść buzią (do tej pory był głównie karmiony przez sondę). Niestety, przez dokuczający mu refluks synek kojarzy jedzenie z czymś bardzo nieprzyjemnym. Nie zna smaków, nie wie, że jedzenie może być przyjemne. Abyśmy mogli zacząć rehabilitację Adasia, abyśmy mogli pokazać mu piękny świat, bogactwo smaków, zapachów i zabaw, syn musi być na tyle silny, aby nie przebywać ciągle w szpitalach. Każdy pobyt w szpitalu sprawia,  że Adaś traci dotychczasowe „osiągnięcia” rehabilitacyjne. Po powrocie do domu na nowo musi przyzwyczajać się do ćwiczeń i wymagań. 

Potrzebne 20 tys. zł dla Adasia Odolińskiego

Rodzice Adasia cały czas walczą o jego zdrowie i życie. Sami jednak nie dadzą rady. Na ratującą Adasia szczepionkę Synagis potrzebują ok. 20 tys. zł. Oczywiście to najpilniejsza potrzeba. Kosztuje też każda godzina rehabilitacji, turnusy, wizyty u specjalistów. Adaś ma starszą siostrę - 6-letnię Małgosie, która dzielnie znosi ciągłą nieobecność brata i rodziców w domu. Cieszy się każdą wspólną chwilą…

Rodzice chłopca nigdy nie zapomną słów jednej z pielęgniarek: „Po co było go ratować?”.

Dzięki naszej pomocy Adaś może sam udowodnić, że warto było go ratować!

 

Jeżeli chcecie pomóc Adasiowi, możecie wpłacać pieniądze (każdą kwotę!) na podany niżej numer konta:

 

Numer Konta:

mBank, PL72 1140 1010 0000 5494 1000 1001

We wpłatach koniecznie dopiszcie: Dla Adasia

 

Dziękujemy Wam za każdą wpłatę - będziemy informować, czy udało się zebrać pełną kwotę i jak czuje się Adaś.

 

Pomóż Adasiowi!

 

Pomóż Adasiowi!

 

Pomóż Adasiowi!

Więcej na temat Przyjaciółka
Przeładuj

Życie serialowej babci z "rodzinki.pl" Haliny Skoczyńskiej było pełne dramatów: "W wieku 30 lat uciekłam grabarzowi spod łopaty"

zobacz 02:05