Katarzyna Skrzynecka

Operacja męża i koronawirus w rodzinie Katarzyny Skrzyneckiej. Trudny wywiad z gwiazdą "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"

Katarzyna Skrzynecka

Ostatnie miesiące były dla niej bardzo trudne. Jak wielu artystów straciła możliwość zarabiania. Walczyła też o zdrowie męża, który wymagał natychmiastowej operacji. W jej rodzinie koronawirus zebrał tragiczne żniwo... A jednak Katarzyna Skrzynecka znajduje jasne strony czasu izolacji.

Dwa miesiące temu Katarzyna Skrzynecka (49), jak większość artystów, straciła możliwość pracy w teatrze, więc nie zarabia. Niewiele osób wie, że ostatnio w jej życiu zdarzyły się kolejne trudne sytuacje: operacja męża i ciężka choroba. Katarzyna opowiedziała nam, jak sobie teraz radzi i czy nadal udaje jej się zachować pogodę ducha.

Mąż Katarzyny Skrzyneckiej trafił do szpitala

Rozmawiamy w momencie, gdy rząd ogłosił, że będziemy mogli chodzić do niektórych muzeów, galerii handlowych, ale jeszcze nie do teatrów. Jak się z tym czujesz?

Na początku marca w wyniku decyzji o potrzebie izolacji w ciągu jednej chwili setki miejsc pracy aktorów, muzyków i artystów zostały zamknięte. Jak tysiące innych ludzi straciliśmy szansę na wykonywanie swojej pracy i zarabianie na życie. Obawiam się, że teatry jeszcze długo nie zostaną otwarte, bo to jednak przestrzeń, w której kilkaset osób siedzi blisko siebie i oddycha wspólnym powietrzem. A nawet w momencie gdy teatry i sale koncertowe zostaną już udostępnione, zapewne znaczna część widzów, zachowując ostrożność, nadal będzie się obawiała zgromadzeń w teatrze. Poza tym kogo będzie stać na kupienie biletu? Wielu ludzi przecież nie może teraz pracować i stopniowo popada w długi. Niektórzy muszą w ogóle zamykać swoje firmy.

Sporo moich znajomych lojalnie nie oddaje jeszcze biletów do kas teatrów. Chcemy was oglądać i bardzo czekamy na ten moment.

Na szczęście teatry stworzyły możliwość wykorzystania biletów w późniejszym terminie, gdy już będziemy mogli zagrać dla widzów.

Jak sobie radzisz po utracie pracy?

Tak jak wszyscy, staramy się szukać szans, by nie popaść w długi, ubiegamy się o zamrożenie spłaty kredytu mieszkaniowego na trzy miesiące, składamy podania o „postojowe” w ZUS-ie, na który od lat łożymy comiesięczne wysokie kwoty. Niestety ta jednorazowa pomoc nie pokrywa nawet połowy naszych stałych opłat.

Nieraz już byłaś w trudnej sytuacji i nieraz traciłaś pracę. A jednak zawsze wychodzisz z każdej opresji z uśmiechem. Podziwiam cię za to!

Poczucie humoru i pogoda ducha pomagają przetrwać trudniejsze sytuacje. Dlatego zgodnie ze swoją naturą próbuję w każdej sytuacji odnaleźć dobre strony.

Wieczna optymistka potrafi wskazać plusy izolacji?

Dziś wiele osób ze zdumieniem odkrywa, że ma fajną rodzinę, i dostrzega, jak cenny i piękny może być czas spędzony wspólnie w domu. Teraz nagle zaczynamy rozumieć, jak wiele możemy dać naszym dzieciom miłości, uwagi, czasu, wspólnej nauki i zabawy, bliskości i pocieszenia. Ale dla mnie to żadne odkrycie. Miłość i życie rodzinne zawsze stawiałam na pierwszym miejscu. Gdyby nie fakt, że nie możemy teraz spokojnie zarabiać na rodzinę, wpadamy w debety, to paradoksalnie byłabym szczęśliwa, bo przymusowa izolacja pozwala nam jednak zwolnić tempo życia. Czy wiesz, kiedy widzowie najchętniej chodzą do teatrów? Właśnie wiosną, w marcu i kwietniu, a potem jesienią, w październiku i listopadzie. W tych miesiącach zawsze z Teatrem Capitol graliśmy najwięcej. Nawet dwa spektakle dziennie, często wyjazdowe, w innych miastach. Dziś doceniam, jak wielkim luksusem jest spokojniejszy tryb życia i czas, który mam dla bliskich. Ze zdziwieniem więc słucham, jak ludzie mówią, że nudzą się w domach i że chcieliby już uciec do pracy, by odpocząć od dzieci czy współmałżonków. Ja przeciwnie! Nasz codzienny domowy spokój i wspólne życie traktuję jak największą nagrodę i bezcenny skarb.

Jak po tym wszystkim, co cię spotkało, udaje ci się uśmiechać?

Trzymam się myśli, że to się kiedyś musi skończyć. Wirus nie zniknie już z naszej planety, jest jedną z wielu nowych chorób. Wszyscy żyjemy nadzieją, że niedługo uda się wynaleźć szczepionkę i ustabilizować sytuację.

Dużo niesiesz teraz na swoich barkach...

Ależ nic nie wyróżnia mnie spośród milionów innych ludzi, którzy tracą pracę, uczą swoje dzieci w domu, oszczędzają na podstawowe wydatki, próbują się odnaleźć w kompletnie nowej rzeczywistości. Przestrzegamy zasad kwarantanny, staramy się chronić zdrowie. Dbamy też o to, by zachować pogodne nastawienie – to ważne i dla naszego związku, i dla dziecka.

Czy jest szansa, że „Twoja twarz brzmi znajomo” wróci niedługo na antenę Polsatu?

Decyzja, czy będziemy mogli kontynuować program, choćby na razie bez udziału publiczności, powinna zapaść w najbliższych dniach. Bardzo na to czekamy! Oczywiście nasza żywo reagująca, spontaniczna widownia wiele wnosi do programu, jednak wierzę, że nowa forma show ucieszy naszych fanów, bo przecież nie będą już musieli oglądać tylko powtórek.

Agnieszka Włodarczyk jako Michael Jackson. Odcinek specjalny "Twoja twarz brzmi znajomo" Wielkanoc 2020
Polsat / fot. M. Zawada

Myślisz o wakacjach? Planujesz je?

W tym roku pewnie nie będzie nas stać na jakikolwiek wyjazd wakacyjny. Obyśmy mogli latem pracować, by wyjść z debetów! Ukochaną Grecję raczej będziemy wspominać, oglądając zdjęcia i gawędząc z greckimi przyjaciółmi na wideoczatach. Takie czasy. Da się szczęśliwie żyć nawet bez przefajnych wakacji. Przecież nawet jeżdżąc na rowerach z rodziną po mieście, można spędzać pogodnie czas. Uważam, że kiedy trzeba zacisnąć pasa, należy to po prostu zrobić, bez narzekania, i żyć tak, jak się da. Byle razem! Grono moich przyjaciół myśli podobnie, na razie dzwonimy do siebie na wideoczatach, co jest substytutem naszych miłych wspólnych kolacyjek.

Wielu twoich kolegów dba o podtrzymanie swojej obecności w mediach poprzez chociażby live’y na Instagramie.

Nigdy nie robiłam ani InstaStory, ani tzw. live’ów, bo szkoda mi na to czasu i nie czuję do tego powołania. Social media traktuję raczej jako część mojej pracy niż transmitowanie w eter mojego życia prywatnego i autopromocję. Nie mam tego rodzaju parcia medialnego. Poza tym teraz nie ma pracy, to i mniej do opisywania „na Insta” (śmiech). Mam nadzieję, że koledzy, którzy zapraszają mnie na swoje live’y, nie obrażają się, gdy w nich nie goszczę, i rozumieją, że postanowiłam skupić się na rodzinie. Jestem jednak pełna podziwu dla tych, którzy znajdują czas i serce, by codziennie rozweselać ludzi. Z ogromnym wdziękiem robią to od tygodni Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor, a także przezabawny Piotr Gąsowski. Chwała im za to, że czują do tego powołanie.

Twój Instagram też czasem jest zabawny?

Bawiąc się kiedyś z córką aplikacjami graficznymi zmieniającymi twarz i głos, przypadkowo, dla żartu, stworzyłam postać pewnej pańci, która lubi interpretować rzeczywistość, choć nie zawsze wszystko dobrze dosłyszy (śmiech). Nazwałam ją Starą Flądrą. Nieoczekiwanie krótkie satyryczne filmiki Starej Flądry zyskały sobie kilkadziesiąt tysięcy fanów! Cieszy mnie to, że goście mojego Instagramu mają tyle poczucia humoru. Takie filmowe miniatury są dla mnie formą zawodowej twórczości. Czuję się w nich lepiej niż w prywatnych pogawędkach na widoku publicznym... Ale fakt, że mnie to nie kręci, nie oznacza, broń Boże, że krytykuję innych, którzy to potrafią.

Najbardziej rozśmieszyło mnie zdjęcie z akcji farbowania włosów!

Okazało się, że jeśli nie masz do farbowania profesjonalnego fartucha, znakomicie sprawdzi się w tej roli worek na śmieci zawiązany na kokardkę. Na okulary zaś dla ochrony można założyć dwie torebki śniadaniowe. Kiedy przejrzałam się w lustrze, uznałam, że wyglądam na tyle śmiesznie, że rozbawię tym niejednego smutasa. Zawsze wychodzę z założenia, że jeśli dzieje się coś, na co nie mam wpływu, to biadolenie i załamywanie się w niczym nie pomoże. Szukajmy więc powodów do radości. W drobnych rzeczach. Naprawdę zawsze mamy szansę na odkrycie czegoś pozytywnego w otaczającej nas rzeczywistości. Nawet nie ruszając się na krok z domu.

East News

Więcej na temat Katarzyna Skrzynecka
Przeładuj

Strajk Kobiet: Tysiące osób w całej Polsce przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego

zobacz 02:08