Beata Tadla o połknięciu 60 tabletek
ONS

Beata Tadla w swoim życiu zawodowym przeszła już wiele. Pomimo ugruntowanej pozycji w TVN-ie, gwiazda postanowiła odejść do konkurencyjnych "Wiadomości" w TVP 1, gdzie musiała stawić czoła naprawdę trudnym zadaniom. Jednym z nich była korespondencja burzliwej sytuacji na Ukrainie na początku tego roku. Przypomnijmy: Przerażona Tadla w kamizelce KULOODPORNEJ z Majdanu

Dziennikarka jest gwiazdą nowego wydania magazynu "Viva!". Pięknej sesji, gdzie Beata wygląda jak prawdziwy wamp, towarzyszy wywiad, w którym opowiada m.in. o swoich początkach kariery w Warszawie oraz wielu metamorfozach na jakie się decydowała jako nastolatka. Zanim jednak została gwiazdą telewizji, w dzieciństwie miała szalone pomysły. O jednej z przygód, która mogła skończyć się tragicznie, mówi:

Beata: Zdarzały mi się też autodestrukcyjne pomysły. Na przykład zwisałam z dziewiątego piętra, trzymana za nogi przez kuzynkę. A jako sześciolatka zjadłam 60 tabletek przeciwbólowych.

Viva!: Chciałaś się zabić?

Beata: Skądże, były po prostu słodkie. Płukanie żołądka uratowało mi życie. Czasem się śmieję, że gdybyśmy żyli w dzisiejszych czasach, przed domem moich rodziców stanęłyby wozy telewizyjne, wypowiadaliby się specjaliści, a tabloidy nie dałaby mi żyć
.


Na szczęście wszystko się dobrze skończyło. Więcej - w nowej "Vive!".

 

Zobacz także: zapalenie błony śluzowej żołądka

Zobacz: Tadla ujawnia kulisy pracy w TVN: Po dyżurze wypłakiwałam się w samochodzie
 



Zakochani Tadla i Kret całują się przed fotoreporterami:

Więcej na temat Beata Tadla Viva!