Party Stories
Doda z mężem Emilem Stępniem
Krystian Ferretti z "Hotel Paradise 3"
Monika Kuszyńska o życiu po wypadku
ONS
Newsy

Kuszyńska o życiu po wypadku: To było straszne

Wokalistka wspomina trudny moment

Monika Kuszyńska bardzo intensywnie promuje swój singiel na Eurowizję 2015. Ostatnio pojawiła się w studiu "Pytania na Śniadanie", gdzie opowiedziała o emocjach związanych z tym festiwalem. Zobacz: Kuszyńska w sobotni poranek przed studiem "Pytanie na Śniadanie" 

Ostatnio artystka była też gościem w kawalerce Łukasza Jakóbiaka, gdzie opowiedziała o zmianach jakie zaszły w jej życiu. Wokalistka przyznaje, że od czasy wypadku zmieniła podejście do życia i złagodniała, co zauważył też sam dziennikarz. Jakóbiak zapytał gwiazdę o najtrudniejszy moment po wypadku. Kuszyńska bez wahania wspomniała sytuację, kiedy odzyskała świadomość, że nie ma kontroli nad swoim ciałem. Przyznała, że to było bardzo dziwne uczucie:

Już po kilku tygodniach zaczęło do mnie docierać, kiedy przestałam brać środki psychotropowe, że ja nie mam kontroli nad swoim ciałem. To było straszne. I to jest takie trudne uczucie, kiedy to ciało nagle jest jak nie twoje, jakby ktoś zamienił twoją głowę i wsadził w inne ciało. Ono nawet wygląda ci kompletnie inaczej i to jest tak dziwne jakby przeszczepiono cię do innego ciała. 

To było bez wątpienia trudne doświadczenie w życiu Kuszyńskiej, ale jak sama przyznała, wiele ją nauczyło. 

Zobacz na Polki.pl: Monika Kuszyńska pokazała się publicznie
 



Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Monika Kuszyńska
Mateusz Stankiewicz / AF PHOTO
Newsy
Monika Kuszyńska: "Wiary nie straciłam nigdy"
Po raz pierwszy Monika Kuszyńska zdecydowała się opowiedzieć o swoim życiu na wózku.

– Monika, boję się tej rozmowy. Monika Kuszyńska: Ja też. Po raz pierwszy mówię publicznie o tym, co działo się ze mną po wypadku. Ale mijają właśnie cztery lata... Pora zamknąć już ten rozdział. Przestać cierpieć i zacząć żyć. – Kilka sekund zmieniło Twoje życie. Ułamki sekund. Pamiętasz je? Monika Kuszyńska: Pamiętam wszystko, niestety. Mokrą szosę – padało. Zieleń drzew na poboczu. Pisk opon. Krzyk Roberta. – Twój krzyk? Monika Kuszyńska: Ja zamarłam. Głos uwiązł mi w gardle. Potem zapamiętałam już tylko dźwięki. Nie odważyłam się otworzyć oczu. – Miałaś jakieś przeczucie przed wypadkiem? Jakiś strach, niepokój? Monika Kuszyńska: Dziwne, ale poprzedniego wieczoru podczas koncertu byłam spięta jak nigdy. Powiedziałam nawet menedżerce, że czuję się tak, jakby to był bardzo ważny koncert, że mam taką tremę, jakbym śpiewała na festiwalu. „Jakby to był ostatni koncert w moim życiu”, dodałam. Potem w nocy źle spałam. Nie wierzę w przeczucia, ale widzisz... Chyba je miałam. – Gdybyś siedziała z tyłu, nic by Ci się nie stało. Monika Kuszyńska: Tak, ale w ostatniej chwili zdecydowałam się usiąść koło kierowcy. Kolega powiedział: „Usiądź z przodu, będzie ci wygodniej”. Kto zadecydował za nas, że zamieniliśmy się na miejsca? Kto podjął decyzję, że jemu nic się nie stanie? Istotne jest to, że ten sam kolega – Leszek, uratował nam życie. Wyjął kluczyk ze stacyjki. – Zapamiętałaś sam moment wypadku? Monika Kuszyńska: Wiesz, to niesamowite, bo byłam w szoku, a jednocześnie myślałam bardzo racjonalnie: Monika, nie ruszaj się, zaraz przyjadą, uwolnią cię. Zapamiętałam głosy, zgrzyt blachy, gdy rozcinano samochód. I dojmujący ból. A potem pamiętam zimne...

Monika Kuszyńska chce wystąpić w Tańcu z Gwiazdami
ONS
Newsy
Co robi Monika Kuszyńska, gdy nachodzi ją zły nastrój? Ma naprawdę niezwykły sposób na chandrę...
Co robi Monika Kuszyńska, gdy nachodzi ją zły nastrój? Ma naprawdę niezwykły sposób na chandrę...

Monika Kuszyńska od lat jest jedną z najpopularniejszych polskich wokalistek.  Artystka wydała niedawno biografię pt. "Drugie życie", w której bardzo szczerze opowiedziała o swoim dzieciństwie, czasach licealnych, początkach pracy na scenie oraz wypadku z 2006 roku, który na zawsze odmienił jej życie.   Auto, którym artystka razem z zespołem Varius Manx wracała z koncertu, uderzyło w drzewo.  Monika Kuszyńska od dziewięciu lat porusza się na wózku. Zobacz także: Monika Kuszyńska przerywa milczenie i zdradza całą prawdę o swoim wypadku!)   Monika Kuszyńska na wiele lat wycofała się z życia publicznego. Z czasem zaakceptowała jednak  zmianę w swoim życiu, wróciła na scenę i zaczęła udzielać się charytatywnie.  W najnowszym wydaniu magazynu "Flesz" artystka opowiada o tym, że stara się patrzeć na życia optymistycznie . Nie zawsze się to jej udaje i czasem dopadają ją czarne myśli. Trwają one chwilę, bo Kuszyńska ma na to oryginalny sposób . Jaki?   – Myślę o śmierci. W pierwszej chwili wydaje się to bardzo mroczne i destrukcyjne, ale tak nie jest . Trzeba uświadamiać sobie, że życie jest krótkie, naprawdę być tu i teraz, wykorzystywać każdą chwilę - zdradziła Monika Kuszyńska magazynowi "Flesz". Okazuje się, że przypadek Moniki Kuszyńskiej i jej książka jest wielkim wsparciem dla innych niepełnosprawnych. Jej książka świetnie się sprzedaje, a czytelnicy w recenzjach podkreślają, że Monika swoimi wyznaniami wróciła wielu ludziom nadzieję, że mimo choroby czy niepełnosprawności można żyć normalnie.       Czy Kuszyńska marzy jeszcze o tym, że będzie kiedyś chodzić ? Przeczytaj wywiad w najnowszym wydaniu magazynu "Flesz"!   (ZOBACZ TAKŻE: Czy Monika Kuszyńska wybaczyła Robertowi Jansonowi? Opowiedziała o tym w swojej książce)

Monika Kuszyńska
Newsy
Czy Monika Kuszyńska wybaczyła Robertowi Jansonowi? Opowiedziała o tym w swojej książce
Czy Monika Kuszyńska wybaczyła Robertowi Jansonowi? Opowiedziała o tym w swojej książce

Monika Kuszyńska opowiedziała o swoim życiu po wypadku samochodowym w książce "Drugie życie" . Porusza też w niej temat skomplikowanych relacji, jakie łączyły ją z Robertem Jansonem. W niedzielny poranek 26 maja 2006 roku Kuszyńska wsiadła wraz z muzykami zespołu Varius Manx do nowiutkiego jeepa. Za kierownicą usiadł lider grupy – właśnie Robert. Piętnaście minut później samochód, jadący z zawrotną prędkością, rozbił się na drzewie.   Czy Monika Kuszyńska spotyka się jeszcze z Robertem Jansonem? Wiele osób przez ostatnie dziewięć lat zastanawiało się, czy Monika Kuszyńska zdoła wybaczyć Robertowi Jansonowi.  Nie chciałam go obwiniać. Nie dlatego, że jestem taka szlachetna. Po prostu wiedziałam, że nie ma to najmniejszego  sensu. Nie chciałam, by negatywne emocje mnie obciążały, ciągnęły w dół. Żeby pójść do przodu, musiałam wybaczyć”, opowiada Kuszyńska na łamach książki. Monika Kuszyńska: Napisałam do Roberta, żeby się nie kontaktował Przez jakiś czas po wypadku Monika Kuszyńska i Robert Janson próbowali nawet utrzymywać kontakt. Inicjatorem tych spotkań była żona Roberta - Beata. To podobno jej głównie zależało na podtrzymaniu relacji.   „Pewnego dnia napisałam do Roberta SMS z prośbą, aby więcej się ze mną nie kontaktował. Kurtuazyjne rozmowy, relacja budowana na poczuciu winy... To nie miało sensu. Musieliśmy się od siebie uwolnić i zacząć żyć. Każde swoim życiem”, mówi w książce Kuszyńska.    Ale tak asertywnie mogła postąpić tylko „nowa” Monika: szczęśliwa, otoczona oddanymi przyjaciółmi i potrafiąca zadbać o siebie. Kuszyńska cały czas nie traci nadziei, że kiedyś jeszcze będzie chodzić. Więcej o relacji Moniki i Roberta przeczytacie w nowym magazynie "Party" oraz w książce "Drugie życie".   Książka Moniki Kuszyńskiej to...

Nasze akcje
Jenny Fairy Midday Coctail
Newsy

Ten stylowy dodatek przeniesie cię w świat wakacji i słodkiego lenistwa!

Partner
piekna-kobieta-bella
Fleszstyle

Jak się czuć pewnie i wygodnie przez cały dzień? Stawiaj na jakość

Partner
huawei-6-band-opaska
Fleszstyle

Asystent i trener personalny w jednym?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

Czy zdrowe i wygodne dziecięce buty nie mogą być modne?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

O tych butach marzy twoje dziecko!

Partner
catering-tajm
Fleszstyle

Pyszne, zdrowe i niebanalne dania z dostawą pod twoje drzwi?

Partner