Niby wszystko jest w porządku. Gładka fryzura, ładny makijaż, zgrabne ciało w modnej sukience z "przezroczystościami".  A jednak! Gala "Orły 2012" to największe filmowe wydarzenie w kraju. Odpowiada gali amerykańskich "Oskarów" choć wiadomo, że jest zrobiona z mniejszym rozmachem.

Jakby nie było, panowie przychodzą pod muchą, a większość pań stawia na wieczorowe suknie. Sukienka aktorki z pewnością wieczorowa była i wyszła z atelier wspaniałego krawca jakim jest Maciej Zień, ale na pewno nie nadawała się na wieczór w Teatrze Narodowym. Sukienka wygląda niczym z turnieju tańca, a sama Zielińska jakby była pozbawiona garderoby. Naszym zdaniem powinno się uważniej dobierać stroje na tego typu gale. Bo fakt, że coś jest modne, czarne i błyszczące nie czyni jeszcze wieczorowej kreacji z odpowiednią klasą.

kj


Więcej na temat wpadki Katarzyna Zielińska